w sprawie działań dyplomatycznych w związku z incydentem, jaki miał miejsce podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu
Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski
Warszawa, 16-08-2024
Szanowny Panie Marszałku,
odpowiadając na interpelację nr 4114 Pana Posła Dariusza Mateckiego w sprawie ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich uprzejmie informuję, że poszanowanie wolności wyznania i zapobieganie dyskryminacji religijnej stanowią niezmiennie priorytety polskiej polityki zagranicznej. Polska aktywnie włącza się we wsparcie wszelkich inicjatyw międzynarodowych, których celem jest poszanowanie praw i godności chrześcijan lub innych wspólnot religijnych.
W tym kontekście pragnę odnotować deklaracje przekazywane przez władze francuskie, że ich ambicją było stworzenie igrzysk najbardziej zrównoważonych środowiskowo, inkluzyjnych, partnerskich i widowiskowych w historii. Na konferencji prasowej Komitet Organizacyjny Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 wskazał, że w żaden sposób nie zamierzał okazywać braku szacunku wobec jakiejkolwiek grupy religijnej lub jakiegokolwiek konkretnego przekonania. Jedynym zamiarem ceremonii otwarcia, było świętowanie wspólnoty i tolerancji. Komitet Organizacyjny wyjaśnił również, że jeśli ktokolwiek poczuł się urażony niektórymi scenami, było to całkowicie niezamierzone.
Dyrektor artystyczny ceremonii Thomas Jolly w rozmowie z francuską telewizją BFMTV 28 lipca 2024 r., wyjaśnił, że jego inspiracją nie była „Ostatnia Wieczerza”. Powiedział on: „Myślę, że było całkiem jasne, że Dionizos przybywa na ten stół. Jest tam, ponieważ jest bogiem świętowania [...], wina i ojcem Sequany, bogini związanej z rzeką". (…) Pomysł polegał raczej na stworzeniu wielkiego pogańskiego festiwalu związanego z bogami Olimpu... Olimpem... Olimpizmem". Także na konferencji prasowej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Jolly powtórzył, że "nigdy nie zamierzał być impertynencki ani wywrotowy. (…) Naszym zamiarem było włączenie, a nie wykluczenie kogokolwiek", podkreślił Thomas Jolly.
W świetle powyższych wyjaśnień podejmowanie interwencji dyplomatycznej w obronie uczuć religijnych chrześcijan wydaje się na tym etapie nieuzasadnione. Mogłaby być ona nieodpowiednio interpretowana przez część środowisk międzynarodowych, a także polskich obywateli.
Z wyrazami szacunku
z up. Władysław Teofil Bartoszewski
Sekretarz Stanu