Interpelacja nr 4147

do ministra klimatu i środowiska

w sprawie wdrożenia dyrektywy ETS

Zgłaszający: Wojciech Szarama

Data wpływu: 29-07-2024

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) jest kluczowym elementem tzw. polityki klimatycznej prowadzonej przez Unię Europejską. System ten generuje, w sposób sztuczny, olbrzymie koszty finansowe dla obywateli państw członkowskich.

Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, rząd szykuje właśnie wdrożenie dyrektywy UE, która obciąży opłatą sprzedawców paliw. Na początek 40 gr/l.

„Paliwa droższe o 40-50 groszy na litrze, rachunki za gaz wyższe o jedną czwartą, a za węgiel nawet więcej. Tak może wyglądać rynek z początkiem 2027 r. Wtedy to ma wystartować unijny system ETS2, wprowadzany dyrektywą 2023/959. Ma objąć rynek paliw do pojazdów i do ogrzewania domów. Pojawi się wtedy obowiązek nabywania uprawnień do emisji CO2 – takich, jakie dziś kupują fabryki czy elektrownie” – zwraca uwagę „Rzeczpospolita”.

Według informacji dziennika kierowane przez Panią Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdziło, że pracuje nad przepisami wdrażającymi system ETS2 w Polsce, i przekazało, że prawdopodobnie gotowy projekt zostanie zaprezentowany we wrześniu. Dodatkowe opłaty objąć mają podmioty prowadzące działalność w zakresie dopuszczenia do konsumpcji paliw silnikowych i paliw do spalania wykorzystywanych w ogrzewaniu i transporcie drogowym.

Powołując się na ekspertyzy Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, „Rz” podała, że w pierwszych czterech latach funkcjonowania systemu ETS2 ceny za emisję ulokują się powyżej 50 euro za tonę CO2, a już od 2031 r. należy spodziewać się ich gwałtownego wzrostu do ok. 210 euro.

Biorąc powyższe informacje pod uwagę, proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska faktycznie pracuje nad przepisami wdrażającymi system ETS2 w Polsce?
  2. Czy znane są Pani ekspertyzy Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, o jakich informuje dziennik „Rzeczpospolita”?
  3. W roku 2021 inicjowała Pani kampanię społeczno-informacyjną pod hasłem „PiS jest za drogi”. W jej trakcie działacze Polski 2050 Szymona Hołowni porównywali ceny podstawowych produktów spożywczych oraz energii i gazu. Jak ogłaszała Pani wówczas mediom: „Nasi wolontariusze ruszą też w Polskę do miasteczek i wsi, w których jest największe poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, aby rozmawiać o tym, dlaczego nie stać nas na ich dalsze rządy”. Jak mają się Pani ówczesne działania i słowa kierowane do Polaków do obecnych działań, których efektem będzie drastyczny wzrost kosztów utrzymania obywateli naszego kraju?

Z poważaniem

Wojciech Szarama
Poseł na Sejm RP