do ministra zdrowia
w sprawie likwidacji małych porodówek
Zgłaszający: Marcelina Zawisza
Data wpływu: 27-08-2024
Szanowna Pani Minister!
pogłębiający się kryzys demograficzny - niska liczba urodzeń wpływa coraz mocniej na szpitale prowadzące oddziały ginekologiczno-położnicze. W ostatnich latach byliśmy świadkami znikania porodówek w mniejszych miejscowościach i regionach przygranicznych. Niestety bez systemowych działań podobny los może czekać kolejne oddziały pierwszego poziomu zabezpieczenia szpitalnego. Co równie martwiące, spadek liczby porodów dotyka również szpitale wyższych poziomów. Tego rodzaju chaotyczny rozpad sieci zabezpieczenia szpitalnego porodów może prowadzić i prowadzi do sytuacji podobnych do tej obserwowanej w Bieszczadach. Likwidacja porodówki w Ustrzykach Dolnych skutkowała koniecznością dojazdu do Leska. Aktualnie jednak problemy szpitala w Lesku mogą skończyć się sytuacją, gdzie kobiety z Bieszczad będą zmuszone rodzić nawet 100 km od miejsca zamieszkania. W moim okręgu wyborczym, w województwie opolskim od 2019 zostały zlikwidowane porodówki w Głubczycach, Kluczborku, Prudniku i Namysłowie.
W dyskusjach o reformie szpitalnictwa powraca pomysł Prawa i Sprawiedliwości, by graniczną wartością dla oddziałów ginekologiczno-położniczych było 400 porodów rocznie. Takie działania planował podjąć już w 2019 roku minister Adam Niedzielski. W doniesieniach medialnych dotyczących planowanej reformy systemu ochrony zdrowia minister Leszczyny również pojawiają się tożsame rozwiązania.
Wszystko jednak wskazuje na to, że w przyszłości liczba porodówek, które mogą spaść poniżej tego limitu będzie wzrastać. Prawdopodobna zatem jest sytuacja, w której w Polsce w chaotyczny sposób pojawiać będą się “położnicze pustynie”, gdzie dojazd do porodu będzie znacznym problemem.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Czy Ministerstwo Zdrowia rozpoznało, gdzie znajdują się w Polsce oddziały, w których przyjmuje się mniej niż 400 porodów rocznie oraz - czy posiada prognozy długoterminowe, gdzie problemy z liczbą porodów mogą się pogłębiać w perspektywie 10, 20 i 30 lat?
Jaka jest w ocenie Pani Minister maksymalna odległość zapewniająca bezpieczne i terminowe dotarcie rodzącej kobiety na porodówkę? Jaki powinien być maksymalny czas dojazdu do szpitala?
Czy w związku z powyższym Ministerstwo Zdrowia rozważy wprowadzenie poza limitem 400 porodów dodatkowych współczynników korygujących skierowanych do szpitali zapewniających dostępność oddziałów ginekologiczno-położniczych na terenach, gdzie likwidacja porodówki zaskutkuje koniecznością dojazdu do porodu na znaczne odległości?
Czy Ministerstwo Zdrowia rozważy podniesienie wyceny porodu, uwzględniając powyższe zastrzeżenia?
Jaką akcję informacyjną ministerstwo planuje przeprowadzić, aby przekazać jasną informację, które porodówki zostaną zamknięte, kiedy przestaną przyjmować pacjentki i gdzie będą mogły rodzić kobiety, które były objęte opieką tego szpitala oraz planowały w nim rodzić?
Jakie środki są planowane na rozbudowę oddziałów ginekologiczno-położniczych w większych miastach, które przejmą porody z likwidowanych oddziałów?
Czy Ministerstwo Zdrowia posiada informacje ile porodów są w stanie dziennie przyjąć szpitale, którym aktualnie nie grozi utrata oddziałów porodowych?
Czy Ministerstwo Zdrowia posiada informacje jak takie zwiększenie obłożenia oddziałów wpłynie na realizację standardu opieki okołoporodowej?
Jaka jest w ocenie Pani Minister liczba rodzących w przeliczeniu na dostępne sale do porodów na dobę na oddziale? Czy nie obawia się Pani, że zwiększenie obłożenia oddziałów może doprowadzić do porodów prowadzonych na korytarzu? Czy ministerstwo dysponuje analizami, jak zwiększenie obłożenia wpłynie na realizację standardu opieki okołoporodowej? Jeżeli tak, proszę o przekazanie tych analiz.
Jakie są pozycje oddziałów aktualnie przyjmujących poniżej 400 porodów w rankingu “Rodzić po ludzku”?