do ministra spraw zagranicznych
w sprawie problemów z otrzymywaniem wiz przez obywateli azjatyckich
Zgłaszający: Lidia Czechak
Data wpływu: 23-09-2024
Szanowny Panie Ministrze,
zwrócił się do mojego biura poselskiego przedsiębiorca z regionu, który ma bardzo poważne problemy ze znalezieniem pracowników do pracy w swojej firmie.
Od kilku lat zatrudniał on wielu obywateli Ukrainy, jednak wybuch wojny w 2022 roku spowodował odpływ znacznej ich części. W takiej sytuacji postanowił on poszukać „rąk do pracy” w innych krajach, takich jak Indie czy Bangladesz.
Spełnione zostały wszystkie wymogi formalne, a wojewoda wydał kilkadziesiąt zezwoleń na pracę. Mimo to, wizę otrzymały jedynie dwie osoby, a w większości przypadków problem pojawia się już na etapie umówienia wizyty w konsulacie. Po dokonaniu w systemie elektronicznej rejestracji wniosek kandydata poddawany jest tzw. losowaniu wizyty w ambasadzie. Przedsiębiorca jest zmartwiony faktem, że tylko pojedynczym jednostkom udało się umówić przez półtora roku na wizytę w ambasadzie. Warto nadmienić, że kandydatami do pracy nie są przypadkowe osoby, tylko ludzie posiadający świadectwa i certyfikaty świadczące o umiejętności pracy na danym stanowisku oraz posługujący się językiem angielskim.
Firma nie może ciągle przekładać terminu rozpoczęcia prac, a w dalszym ciągu są znaczne braki kadrowe. W związku z zaistniałą sytuacją proszę o odpowiedź na poniższe pytania:
1. Z czego wynika tak długi czas oczekiwania na termin wizyty w ambasadzie? Czy system „zwykłej kolejki” zamiast losowania nie byłby lepszym rozwiązaniem, wprowadzającym większy porządek?
2. Dlaczego ambasada odmawia wydawania wiz, podając jako przyczynę podejrzenie innego celu podróży niż praca, mimo wysłanych pism do ambasady zapewniających pracę tym ludziom? Przedsiębiorca nie otrzymuje odpowiedzi z ambasady na te pytania i prosi o udzielenie informacji z ministerstwa, bo od tego zależy płynność finansowa jego firmy.
Z wyrazami szacunku
Lidia Czechak
Poseł na Sejm RP