do ministra zdrowia
w sprawie dramatycznej sytuacji finansowej szpitali powiatowych, braku płatności za nadwykonania i świadczenia nielimitowane oraz groźby zapaści systemu ochrony zdrowia
Zgłaszający: Michał Woś, Jan Kanthak, Sebastian Kaleta, Marcin Warchoł, Piotr Uruski, Edward Siarka, Rafał Bochenek, Tadeusz Woźniak, Maria Kurowska, Dariusz Matecki, Norbert Jakub Kaczmarczyk, Marcin Romanowski
Data wpływu: 27-09-2024
Szanowna Pani Minister,
od wielu miesięcy docierają do nas alarmujące sygnały o katastrofalnym stanie finansów polskich szpitali, a szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy szpitali powiatowych, które pełnią istotną rolę w zapewnianiu opieki zdrowotnej obywatelom.
Obecna zapaść finansowa szpitali jest wynikiem m.in. braku płatności za nadwykonania oraz świadczenia nielimitowane, co prowadzi do narastającego zadłużenia placówek i zmusza je do zamykania kolejnych oddziałów. W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia z falą zamykania oddziałów, co zagraża zdrowiu i życiu pacjentów, a także prowadzi do upadku całych placówek. Dramatycznym przykładem jest powiatowy szpital w Żywcu, gdzie zamknięto oddział chirurgii i położnictwa, zmuszając pacjentów do długich dojazdów do odległych placówek. Jest to sytuacja niedopuszczalna, której eskalacja prowadzi do pogłębiania chaosu w całym systemie ochrony zdrowia.
Donald Tusk obiecywał „kompleksowe oddłużenie szpitali”. W trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku w ramach „100 konkretów” zapowiadał oddłużenie szpitali powiatowych. Wkrótce minie rok od ostatnich wyborów parlamentarnych, a obietnice pozostają jedynie na papierze. Rząd Donalda Tuska po raz kolejny nie wywiązał się z zobowiązań, a sytuacja szpitali w wyniku działań obecnej koalicji rządzącej - w tym brak zapewnienia płynności finansowej NFZ - staje się coraz bardziej dramatyczna.
Dziś, w 2024 roku, zadłużenie szpitali powiatowych osiągnęło astronomiczną kwotę 7,213 miliardów złotych, a w tym zobowiązania wymagalne, których szpitale nie są w stanie spłacić. To prosta droga do zapaści całego systemu ochrony zdrowia. Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na interpelację nr 2376, w której mowa o „długoterminowych procesach restrukturyzacyjnych”, wskazuje jedynie na brak pomysłu obecnego rządu do podejmowania działań służących rozwiązaniu tego problemu. Tymczasem zamykanie oddziałów chirurgicznych, położniczych i internistycznych w szpitalach powiatowych świadczy o tym, że pacjenci są porzucani przez państwo, które ma obowiązek zapewniać im dostęp do opieki zdrowotnej.
Niedopuszczalna jest również sytuacja, w której szpitale od miesięcy nie otrzymują płatności za nadwykonania i świadczenia nielimitowane, co powoduje, że placówki muszą odwoływać zabiegi, zamykać oddziały i wstrzymywać kluczowe programy lekowe. Przykładem jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu, który nadal nie otrzymał pełnych środków za nadwykonania za drugi kwartał 2024 roku. Podobnie wygląda sytuacja w wielu innych placówkach, gdzie braki finansowe prowadzą do wstrzymania przyjęć pacjentów. To dowód na to, że rząd nie tylko nie realizuje swoich obietnic, ale wręcz zaniedbuje system ochrony zdrowia.
Brak realnych działań w zakresie finansowania szpitali doprowadził również do problemów z realizacją świadczeń nielimitowanych, które są kluczowe dla pacjentów cierpiących na ciężkie schorzenia, jak rak szyjki macicy czy inne nowotwory. Czy rząd planuje zrezygnować z opieki nad tymi pacjentami, ignorując ich prawo do leczenia? Programy lekowe są wstrzymywane, a pacjenci skazywani na cierpienie z powodu braku środków. Jak wskazują dane NFZ, nadwykonania za trzeci kwartał szacowane są na kwotę ok. 5 mld zł, a ich pokrycie wciąż nie jest zagwarantowane. Opóźnienia w wypłatach oraz brak płynności finansowej doprowadzają do coraz większych kolejek do specjalistów oraz wstrzymania nowoczesnych terapii, jak leczenie kardiomiopatii.
Kolejnym istotnym problemem, który zasługuje na szczególną uwagę, jest zamykanie oddziałów porodowych, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kobiet w Polsce. Decyzje o zamykaniu porodówek opierają się głównie na kryterium liczby porodów (co najmniej 400 rocznie), co prowadzi do zamykania mniejszych oddziałów, szczególnie w szpitalach powiatowych. Przykładowo, w województwie warmińsko-mazurskim kryterium tego nie spełnia aż 10 z 16 porodówek, co zmusza kobiety do pokonywania wielokilometrowych dystansów, aby uzyskać dostęp do opieki okołoporodowej.
Takie decyzje, podjęte już za rządów Donalda Tuska, mają dalekosiężne konsekwencje. Pomimo zmniejszenia liczby porodów w Polsce, każda decyzja o zamknięciu oddziału położniczego powinna uwzględniać bezpieczeństwo kobiet i noworodków, a nie wyłącznie kwestie finansowe.
Mając na uwadze powyższe fakty, proszę Panią Minister o pilne działania i udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Kiedy Ministerstwo Zdrowia zamierza uregulować płatności za nadwykonania za drugi i trzeci kwartał 2024 roku, które nadal pozostają nieopłacone, a ich wartość sięga miliardów złotych?
2. Jakie kroki zostaną podjęte w celu ratowania szpitali powiatowych, które są na skraju bankructwa z powodu zadłużenia sięgającego 7,213 mld zł, oraz jakie środki finansowe zostaną przeznaczone na natychmiastową pomoc tym placówkom?
3. W jaki sposób ministerstwo planuje przeciwdziałać dalszemu zamykaniu oddziałów, szczególnie w regionach wiejskich i małych miastach, gdzie zamknięcia porodówek i oddziałów chirurgicznych prowadzą do dramatycznego ograniczenia dostępu do podstawowej opieki medycznej?
4. Jakie są plany wprowadzenia nowych mechanizmów wspierających finansowanie bieżących świadczeń zdrowotnych, w tym programów lekowych, które są niezbędne dla pacjentów z poważnymi chorobami?
5. Czy ministerstwo planuje zatrzymać działania mające na celu zamykanie oddziałów położniczych, szczególnie w regionach wiejskich i mniejszych miastach, gdzie zamknięcie porodówki oznacza konieczność pokonywania znacznych odległości przez kobiety w ciąży?
6. Czy szpitale mają gwarancję wypłaty środków w kolejnych kwartałach za świadczenia nielimitowane?
7. Czy szpitale mają gwarancję wypłaty środków w kolejnych kwartałach za nadwykonania, czy też prawdą jest, że MZ za pośrednictwem NFZ poinformowało o braku finansowania nadwykonań?
Dalsze odwlekanie tych kwestii grozi trwałą zapaścią polskiego systemu ochrony zdrowia. Brak płynności finansowej szpitali, nieuregulowane płatności za nadwykonania i świadczenia nielimitowane oraz zamykanie oddziałów to dowód na zaniedbania rządu w zapewnieniu płynności finansowej NFZ. Obecna sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji.
Z poważaniem
Michał Woś
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej