do ministra finansów, ministra sprawiedliwości
w sprawie osób posiadających wygrany wyrok w I instancji przeciwko Getin Noble Bank i posiadających jednocześnie roszczenie u syndyka
Zgłaszający: Marek Krząkała
Data wpływu: 27-09-2024
Szanowny Panie Ministrze!
Problem opisany w niniejszej interpelacji dotyczy sytuacji, w której został zaciągnięty kredyt w 2007 r., a jego zabezpieczeniem była hipoteka na nieruchomości. Kredytobiorca próbował rozwiązać sytuację polubownie, kierując różnego rodzaju pisma do banku, oraz poprzez powiatowego rzecznika praw konsumenta, włącznie z postępowaniem przed rzecznikiem finansowym. Ostatecznie sprawa znalazła swoje rozstrzygnięcie w sądzie, gdzie po paru latach (w dużej mierze spowodowanej funkcjonowaniem sądu w okresie covidowym) obywatel uzyskał wyrok w I instancji, który jednocześnie unieważnił umowę w całości, zasądzając na rzecz kredytobiorcy kwotę kredytu wraz z odsetkami i kosztami procesowymi. Upadek Getin Nobel Banku i wejście syndyka spowodowało paraliż dalszego postępowania. Kredytobiorca nie mógł między innymi usunąć wpisów w BIK-u i poniósł dodatkowe koszty związane z syndykiem i przepadkiem kwoty zgłoszonej do syndyka w związku z brakiem zaspokojenia z masy upadłościowej.
Z uwagi na fakt, iż kredyt był spłacony w większej kwocie, niż kwota wypłacona przez bank, kredytobiorca zaprzestał spłacania rat, bo Getin Bank znajdował się już w trudnej sytuacji istniało prawdopodobieństwo, że nie będzie można odzyskać wpłaconych pieniędzy. Zwrócono się wtedy do sądu o zabezpieczenie, jednak sąd pierwsze zabezpieczenie odrzucił i udzielił go dopiero za drugim razem, co spowodowało, że w BIK-u powstała zaległość. Następnie został uzyskany wyrok unieważniający umowę i wszystko było na dobrej drodze aż do momentu upadku Getin Noble Banku i uruchomienia syndyka.
Po pierwsze sprawa jest wciąż w II instancji, ale ze względu na upadłość praktycznie została zawieszona. Po drugie mimo pism do KNF, BIK-u i wizycie u wiceprezesa Związku Banków Polskich (współwłaściciel BIK) i przedstawieniu sprawy, nikt nie chce skorygować pozycji w BIK, gdyż albo musi być prawomocny wyrok II instancji, albo może to zrobić jedynie bank, który pozycję wpisał (Getin Bank upadł i nie ma takiej możliwości). W tym miejscu należy dodać, że może to zrobić syndyk, ale tylko po prawomocnym wyroku II instancji. Po trzecie w związku z upadłością Getin Banku kredytobiorcy musieli wynająć kolejną kancelarię i opłacić kwestie zgłoszenia wierzytelności. Wejście syndyka oprócz dodatkowych kosztów, spowodowało automatycznie anulowanie zasądzonej kwoty, gdyż we wniosku należało zgłosić potrącenie z kwoty wierzytelności, kwoty kredytu. Sprawa u syndyka w chwili obecnej stoi w miejscu, gdyż zgłoszonych wierzytelności jest około 50 tysięcy. Teoretycznie gdyby Getin Bank upadł 3 miesiące później, lub sądy w okresie covidowym nie opóźniały procesów to wyrok zapadłby szybciej i doszłoby do rozprawy w II instancji, która unieważniłaby umowę i nastąpiłoby zdjęcie hipoteki z nieruchomości.
W podobnej sytuacji po upadku Getin Banku są tysiące ludzi, którzy żyją w zawieszeniu poprzez wadliwe wpisy w BIK-u. Nie mają możliwości brania kredytów, kupna mieszkań, są de facto bez możliwości jakiegokolwiek ruchu. Jeden z banków spółdzielczych zauważył problem i do swojej metodyki oceny wiarygodności wprowadził możliwość udzielenia kredytu osobom mającym sprawy w sądzie z pominięciem BIK-u.
W związku z powyższym zwracam się z prośbą o przeanalizowanie sytuacji wskazanej w niniejszej interpelacji i odpowiedź na następujące pytania:
Z wyrazami szacunku
Marek Krząkała
Poseł na Sejm RP