Interpelacja nr 5543

do ministra infrastruktury

w sprawie inwestycji przeciwpowodziowych na przykładzie zapomnianego kanału ulgi Jeziora Nyskiego

Zgłaszający: Marta Stożek

Data wpływu: 17-10-2024

Szanowny Panie Ministrze,

zwracam się z prośbą o pilne podjęcie działań w sprawie realizacji projektu kanału ulgi z Jeziora Nyskiego, który został zapomniany i nie jest uwzględniany w aktualnych planach. Problem ten jest szczególnie istotny w kontekście obecnej powodzi, która dotknęła południowe województwa Polski, w tym Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Sytuacja jest kryzysowa, a wiele miejscowości, takich jak Kłodzko, Głuchołazy i Stronie Śląskie, zostało zalanych.

Urząd marszałkowski przedstawił gminom pierwsze koncepcje przebiegu nowej, południowo-wschodniej obwodnicy Nysy. Nowa droga ma połączyć rondo w Niwnicy, kończące północną obwodnicę miasta, z drogą wojewódzką 411 Nysa–Głuchołazy. To pozwoli wyprowadzić z centrum miasta ruch tranzytowy od autostrady w stronę granicy państwa w Głuchołazach.

Na pierwszym spotkaniu konsultacyjnym w sprawie nowej drogi wiceburmistrz Nysy Marek Rymarz zauważył, że przyjęty przebieg wariantu nr 1, biegnącego najbliżej Nysy, pokrywa się częściowo z projektowaną trasą kanału ulgi z Jeziora Nyskiego. W związku z tym projekt został skorygowany – przesunięto przebieg wariantu nr 1 o 100 metrów na południe, w stronę miejscowości Podkamień.

Władze Nysy proponują przygotowanie jeszcze trzeciej wersji projektowanej obwodnicy, która od południa ominie również miejscowość Przełęk. W interesie mieszkańców jest, aby nowa droga wyprowadziła ruch tranzytowy z wiosek Podkamień i Przełęk. Projektanci prawdopodobnie wezmą pod uwagę dodatkowy, trzeci i najdłuższy wariant, ale będzie to wymagało politycznych decyzji o dodatkowym finansowaniu. Trzeci wariant mierzy ok. 6 kilometrów długości i jest o 1,5 kilometra dłuższy oraz znacznie droższy w realizacji od najtańszego wariantu numer 1, biegnącego niedaleko osiedli mieszkaniowych Nysa – Południe.

Planistyczny konflikt z obwodnicą przypomniał natomiast ważny dla Nysy, a zapomniany projekt kanału ulgi. W czasie powodzi w 1997 roku miasto zostało zalane, ponieważ wysoka fala z jeziora nie zmieściła się w korycie rzeki. Po modernizacji koryta Nysy Kłodzkiej jest ono w stanie przyjąć znacznie więcej wody niż wcześniej, ale fali stulecia nie pomieści. Tak duża ilość wody miała się zmieścić w kanale ulgi, którego koszt kilka lat temu szacowano na 850 mln zł.

Wypływ kanału ze zbiornika jest już gotowy. W czasie modernizacji zapory czołowej wybudowano boczną budowę zrzutową z potężnymi zasuwami, które obecnie mogą wypuścić nadmiar wody tylko na pola. Dodatkowo, budując północną obwodnicę Nysy, postawiono wiadukt za 20 mln złotych, który obecnie biegnie nad polami. W przyszłości ma pod nim płynąć kanał ulgi.

W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:

  1. Czy Ministerstwo Infrastruktury planuje realizację projektu kanału ulgi z Jeziora Nyskiego?
  2. Jakie są aktualne plany dotyczące finansowania i harmonogramu realizacji kanału ulgi?
  3. Czy ministerstwo przewiduje wprowadzenie dodatkowych regulacji, które zapewnią, że nowe inwestycje infrastrukturalne nie będą kolidować z planowanymi projektami przeciwpowodziowymi?
  4. Jakie kroki zostaną podjęte, aby zapewnić, że kanał ulgi zostanie uwzględniony w przyszłych planach zagospodarowania przestrzennego?
  5. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie programów wsparcia dla mieszkańców Nysy, którzy mogą być narażeni na ryzyko powodziowe w przypadku braku realizacji kanału ulgi?

Z poważaniem

Marta Stożek
Posłanka na Sejm RP
Partia Lewica Razem