Interpelacja nr 5725

do ministra edukacji

w sprawie finansowania subwencji dla dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych i niepełnosprawnych

Zgłaszający: Grzegorz Adam Płaczek

Data wpływu: 23-10-2024

Tychy, 23 października 2024 r.

Szanowny Panie Marszałku,

na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu RP, składam niniejszą interpelację za pośrednictwem Pana Marszałka do Ministerstwa Edukacji Narodowej, do Pani Barbary Nowackiej.

Szanowna Pani Minister,

na edukację uczniów z orzeczoną niepełnosprawnością przyznawane są dodatkowe środki. Zwiększają one subwencję oświatową, trafiającą z budżetu państwa do samorządu terytorialnego.

Szkoły zgłaszają, ile dzieci niepełnosprawnych u nich się uczy, i na tej postawie powinny otrzymać dodatkowe środki na specjalne potrzeby edukacyjne tych uczniów. Na każde dziecko z zespołem Aspergera, które nie chodzi do szkoły specjalnej, samorządy dostają z budżetu państwa prawie 50 tys. zł rocznie, a na niedostosowane społecznie, np. z ADHD, około 9 tys. zł. Samorząd powinien przekazać te środki do szkół. Na każde dziecko z zespołem Aspergera gmina otrzymuje około 50 tys. zł.

W rzeczywistości szkoły ich nie dostają. Pieniądze na niepełnosprawne dzieci giną w kasach samorządów. Większość urzędników i dyrektorów szkół nie ma świadomości, że są to środki wyodrębnione. W efekcie tego mechanizmu ogólnodostępne szkoły publiczne nie przyjmują dzieci niepełnosprawnych. Nie mają odpowiedniej kadry ani pieniędzy na realizację specjalnych potrzeb edukacyjnych. Uczeń niepełnosprawny oznacza dla szkół kłopoty.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Dlaczego subwencje na kształcenie specjalne nie są bezpośrednio przekazywane do dyspozycji szkoły i rozporządzane wspólnie przez szkołę i rodziców dziecka o specjalnych potrzebach edukacyjnych, tylko trafiają do samorządów terytorialnych i są przez nie rozdysponowywane? Skoro taki mechanizm bezpośredniego finansowania jest możliwy w przypadku szkół prywatnych i społecznych, to dlaczego nie są rozliczenia w ten sam sposób realizowane w przypadku szkół publicznych?
  2. Dlaczego samorządy terytorialne nie przekazują całości subwencji na kształcenie specjalne do dyspozycji szkoły, tylko dysponują nimi w sposób niekorzystny dla dzieci?
  3. Dlaczego szkoły państwowe i samorządy terytorialne, które decydują o wydatkowaniu subwencji w tym przypadku nie dopuszczają możliwości pokrycia kosztów danej potrzeby z subwencji poza instytucją szkoły (rodzic uzgadnia wydatek ze szkołą, przynosi faktury i dostaje zwrot poniesionych kosztów)? Skoro jest to możliwe w przypadku szkół prywatnych i społecznych, to dlaczego nie jest w ten sam sposób realizowana kwestia finansowania w przypadku szkół publicznych?
  4. Dlaczego w przypadku orzeczeń o kształceniu specjalnym, w których zostaje orzeczony wymóg nauczyciela wspomagającego nie ma obowiązku zatrudnienia takiego bezwzględnie na 100% zajęć dziecka z orzeczeniem (ewentualnie w zależności od potrzeb dziecka, za deklaracją rodzica może być wymiar godzin zmniejszony), tylko jest realizowany ułamek potrzeby w postaci 10, max. 20 godzin tygodniowo albo nie zatrudnia się go wcale?
  5. Dlaczego w dobie edukacji włączającej psycholog nie jest obecny w każdej szkole w pełnym wymiarze, tylko bardzo często jest to jeden/dwa dni w tygodniu przez kilka godzin?
  6. Dlaczego pomimo nacisku europejskiego na edukację włączającą zamiast izolacji w szkołach specjalnych nadal nie mobilizuje się dyrektorów szkół do kształcenia nauczycieli w zakresie kształcenia specjalnego oraz nie finansuje się nauczycielom edukacji w tym zakresie?
  7. Z jakiej przyczyny została obcięta znacząco subwencja szkoły w chmurze, która dla wielu dzieci o specjalnych potrzebach stanowi najlepszą formę edukacji?
  8. Dlaczego nie ma nadal jednolitych zasad orzekania o niepełnosprawności w przypadku dzieci z autyzmem, a rodzice tych dzieci, które są często niezdolne do samodzielnego funkcjonowania nie otrzymują w orzeczeniu punktów uprawniających do świadczenia opiekuńczego?
  9. Dlaczego nie powstała dotąd lista chorób, w przypadku których bezwzględnie są orzekane punkty 7 i 8?
  10. Dlaczego przy chorobach (niepełnosprawnościach przewlekłych i nieuleczalnych) nie ma obowiązku orzekania długoterminowego i dożywotniego, tylko pacjenci są zmuszani do stawania na komisji orzekającej co rok lub dwa, pomimo iż jest 100% pewność, że ich stan nie ulegnie poprawie?

Grzegorz Płaczek
Poseł na Sejm RP