Interpelacja nr 5763

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie opieki nad dziećmi z alergiami w placówkach opieki do lat 3

Zgłaszający: Agnieszka Ścigaj, Marcin Ociepa, Anna Dąbrowska-Banaszek, Krzysztof Ciecióra, Grzegorz Piechowiak

Data wpływu: 24-10-2024

Szanowna Pani Minister,

do mojego biura poselskiego zgłosili się rodzice, którzy spotkali się z bardzo przykrą i dyskryminującą ich praktyką, która niestety wydaje się być dość powszechna wśród placówek organizujących opiekę dla dzieci do lat 3.

W tym konkretnym przypadku dwuletnie dziecko, uczęszczające do niepublicznego żłobka, doznało reakcji anafilaktycznej, której przyczyną było spożycie orzechów ziemnych (zdarzenie to miało miejsce w godzinach popołudniowych, gdy dziecko przebywało pod opieką rodziców). Po odbyciu obserwacji w szpitalu lekarz alergolog wydał pisemne zalecenie dla żłobka, aby po 1. stosować dietę eliminacyjną i po 2. w razie wystąpienia reakcji anafilaktycznej podać dziecku adrenalinę (w formie tzw. epipen).

Osoba pełniąca funkcję dyrektora ww. placówki, po otrzymaniu zaleceń od lekarza alergologa stwierdziła, iż w przypadku wystąpienia reakcji anafilaktycznej u dziecka z całą pewnością nie zostanie mu podana adrenalina, ponieważ takie działanie jest niezgodne z poglądami wyznawanymi w tej konkretnej placówce.

Na nic zdały się tłumaczenia rodziców dziecka, że odmowa podania adrenaliny dziecku w przypadku wystąpienia reakcji anafilaktycznej (którą to adrenalinę zobowiązali się zapewnić rodzice) jest w istocie odmową udzielenia pierwszej pomocy osobie, która tej pomocy wymaga i której można pomóc, a zatem takie działanie może nosić znamiona czynu zabronionego. Finalnie rodzicie, mając obawy o życie i zdrowie swojego dziecka, zrezygnowali z usług świadczonych przez ww. placówkę.

Poszukując nowego żłobka dla dziecka z alergią na orzechy ziemne oraz zaleceniem alergologa do posiadania zawsze przy dziecku (np. w szatni lub gabinecie nauczycielskim/dyrektora) adrenaliny, rodzice kilkukrotnie spotkali się z odmową przyjęcia takiego dziecka do żłobka, która zazwyczaj była argumentowana brakiem przepisów, które nakładałyby obowiązek podania adrenaliny dziecku doznającemu reakcji anafilaktycznej.

Szerzej ten problem został opisany w artykule Katarzyny Nocuń opublikowanym w portalu prawo.pl pod adresem https://www.prawo.pl/zdrowie/prawo-dziecka-alergika-do-adrenaliny-w-przedszkolu,520713.html. W artykule wskazuje się m.in. na kwestię braku formalnego zaliczenia podania adrenaliny do czynności z zakresu pierwszej pomocy. Sytuacja ta jest nie tyle kuriozalna, co niezwykle niebezpieczna dla dzieci i komplikująca życie rodzicom, tym bardziej że dostępnych jest wiele poradników i szkoleń (również dostępnych online w formie video) organizowanych przez wyspecjalizowane w tym zakresie organizacje pozarządowe, z których wynika, że podanie adrenaliny jest niezwykle proste, bezpieczne zarówno dla podającego, jak i osoby w potrzebie, a przede wszystkim może uratować życie.

Mając na uwadze powyższe zawracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:

  1. Czy opisywany przeze mnie problem jest znany Pani Minister?
  2. Jak ocenia Pani Minister poziom dostosowania się placówek, zajmujących się opieką nad dziećmi do lat 3, do zaleceń ministra zdrowia w zakresie podawania adrenaliny osobom doznającym reakcji anafilaktycznej?
  3. Kiedy planujecie Państwo dokonać rozszerzenia definicji pierwszej pomocy tak, aby podanie adrenaliny osobie doznającej reakcji anafilaktyczej było traktowane jak czynność z zakresu pierwszej pomocy?
  4. Czy przewidują Państwo rozszerzenie zakresu szkolenia, dedykowanego dla pracowników placówek zajmujących się opieką nad dziećmi do lat 3, o udzielanie pierwszej pomocy z użyciem adrenaliny (w uzasadnionych przypadkach)?
  5. Czy odmowa udzielenia pierwszej pomocy powinna być, zdaniem Pani Minister, podstawą do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie placówki zajmującej się opieką nad dziećmi do lat 3?