do ministra klimatu i środowiska
w sprawie nielegalnych składowisk niebezpiecznych odpadów
Zgłaszający: Kamil Wnuk, Łukasz Osmalak, Piotr Paweł Strach
Data wpływu: 03-11-2024
Szanowna Pani Minister,
w Polsce od wielu lat borykamy się z poważnym problemem nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych dla środowiska oraz zdrowia i życia ludzi. Najlepszym przykładem jest nielegalne składowisko w Sosnowcu w dzielnicy Radocha, gdzie doszło do ogromnego pożaru, który znacząco wpłynął na środowisko. Wiele takich zdarzeń miało miejsce już parę lat temu, a do dzisiaj nie zostały wypracowane rozwiązania, które chociaż w niewielkim stopniu wpłynęłyby na ograniczanie nielegalnych składowisk odpadów w naszym kraju.
Zgodnie z art. 26 i art. 26a ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz. U. 2023 poz. 1587 z późn. zm.) na organach gminy spoczywa obowiązek administracyjny bezpośredniego podejmowania działań polegających na usunięciu odpadów i gospodarowaniu nimi przez decyzję skierowaną do władającego powierzchnią ziemi. Wprowadzone z dniem 6 września 2019 r. w życie przepisy art. 26a do ustawy o odpadach okazały się absurdalne z punktu widzenia włodarzy gmin. Najniższe szczeble administracji samorządowej zostały obarczone najbardziej wymagającymi elementami walki z nielegalnymi składowiskami odpadów. Ww. przepisy nie przyczyniły się do rozwiązania problemu tzw. bomb ekologicznych.
Potwierdzeniem absurdalności wprowadzonych przepisów są wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli z 2023 r. – „Usuwanie nielegalnie składowanych odpadów niebezpiecznych“, gdzie wprost wskazano, że obowiązujące rozwiązania prawne i finansowe nie zapewniały niezwłocznego usuwania porzucanych odpadów niebezpiecznych, w tym odpadów, w przypadku których zachodziła konieczność natychmiastowej interwencji, ze względu na zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi lub środowiska. Zdaniem NIK wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie dysponowali skutecznymi instrumentami, które pozwoliłyby na bezstronne ustalenie, kto jest posiadaczem odpadów i kto jest odpowiedzialny za ich usunięcie, ani środkami finansowymi na usunięcie odpadów niebezpiecznych w drodze wykonania zastępczego. Ponadto zgodnie z przepisem art. 26a ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach w ślad za przekazaniem tym organom nowych zadań nie zapewniono gminom adekwatnych środków finansowych na ich realizację, co nie odpowiadało dyspozycji art. 167 ust. 1 i 4 Konstytucji RP, zgodnie z którym jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań.
Najlepszym przykładem jest gmina Zawiercie, która od kilku lat boryka się z problemami usunięcia i zgodnego z prawem zagospodarowania odpadów przemysłowych w kilku miejscach. Odpady te nie zostały wytworzone ani przez mieszkańców, ani przez lokalnych przedsiębiorców. Są ewidentnym dowodem na funkcjonowanie nielegalnej, ale jednocześnie opłacalnej i wciąż bezkarnej działalności w zakresie gospodarowania odpadami.
Wydawane decyzje administracyjne są z reguły zaskarżane, a sprawy sądowo-administracyjne ciągną się latami. Na terenie Przędzalni Zawiercie SA w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w Zawierciu (dawne zakłady Przędzalnia Bawełny „Przyjaźń“ przy ulicy Obrońców Poczty Gdańskiej w Zawierciu) w 2018 r. ujawniono odpady niebezpieczne, których ilość jest szacowana na około 9-10 tysięcy ton. Koszt unieszkodliwienia tych odpadów przy aktualnych cenach rynkowych (6-12 tys. zł/tona) może wynieść 120 mln złotych (w ciągu ostatnich 5 lat koszty wzrosły ponad 3 krotnie).
Proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy jest możliwość wypracowania rozwiązań prawno-administracyjnych, które pozwolą na skuteczną walkę z bezkarnością osób, które tworzą nielegalne składowiska odpadów niebezpiecznych?
2. Czy jest możliwość otrzymania konkretnego wsparcia prawnego i finansowego dla samorządów w zakresie usunięcia i utylizacji odpadów?
3. Czy jest możliwość stworzenia przepisów, które umożliwią efektywne i szybkie reagowanie na powstawanie nielegalnych składowisk odpadów?