do ministra obrony narodowej
w sprawie zerwanej umowy na zakup śmigłowców Caracal
Zgłaszający: Katarzyna Kierzek-Koperska, Dorota Marek, Roman Giertych, Aleksandra Karolina Wiśniewska, Barbara Dolniak, Gabriela Lenartowicz, Iwona Karolewska, Krystyna Skowrońska, Małgorzata Niemczyk, Piotr Głowski, Piotr Kandyba
Data wpływu: 04-11-2024
Szanowny Panie Ministrze,
w kwietniu 2015 r. MON rozstrzygnął przetarg na nowe śmigłowce dla polskiej armii. Przetarg wygrała francuska firma Airbus. Zaproponowała ona nowoczesny śmigłowiec typu H225M Caracal, który był śmigłowcem wielozadaniowym, transportowym dalekiego zasięgu, który może szybko przerzucić 28 osób na odcinku 850 km. Caracala można rozpędzić do 320 km/h. Oczywiście prędkość przelotowa zależy od obciążenia. Do tego pomimo tego, że jest to maszyna transportowa, caracala można dozbroić o dwa karabiny 7,62 mm montowane w oknach, dwie wyrzutnie rakiet, a także dwa działka 20 mm. Innymi słowy miał być to nowoczesny sprzęt dla polskiej armii.
W tym roku odbieralibyśmy z linii produkcyjnej ostatnie maszyny w ramach tego przetargu. Kontrakt negocjowany bardzo długo przez wojskowych miał opiewać na 50 śmigłowców wielozadaniowych typu H225M Caracal. W skład tego pakietu wchodziły jeszcze pociski przeciwlotnicze do systemu Narew, okręty podwodne i nawodne, satelity, wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące. Do tego dochodził offset, wybudowanie fabryki w Polsce, miejsca pracy itd. Na etapie negocjacji offsetu ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zerwał rozmowy z Airbusem. Propozycja Francuzów oznaczała ogromną szansę dla Wojskowych Zakładów Lotniczych w Łodzi, w których poza serwisowaniem miała powstać nowa linia produkcyjna H225M.
Airbus założył sprawę sądową o odszkodowanie. Po 5 latach od tego momentu PiS zawarł ugodę opiewającą na 80 mln zł odszkodowania.
W związku z tym proszę Pana Ministra o odpowiedź: