do ministra zdrowia
w sprawie braku pielęgniarek w polskich szpitalach
Zgłaszający: Krzysztof Tchórzewski
Data wpływu: 05-11-2024
Szanowna Pani Minister,
w Polsce obecnie mamy problem z brakiem pielęgniarek, dotyczy on już 70% szpitali. Na 1000 mieszkańców przypada w Polsce zaledwie 5 czynnych zawodowo pielęgniarek, z czego zaledwie 3 pracują w publicznym systemie ochrony zdrowia. Wg Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych do 2030 r. liczba pielęgniarek i położnych zmniejszy się o ponad 26 tysięcy. Obecnie średni wiek pielęgniarki to nieco ponad 54 lata. Z danych Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, że w ciągu zaledwie 15 lat średnia wieku pielęgniarek wzrosła o prawie 10 lat, już dziś ponad 66% pielęgniarek ma 55 lat i więcej. Te dane wskazują na głęboką zapaść w ochronie zdrowia. Zwracam uwagę na równolegle postępujący proces starzenia polskiego społeczeństwa i wzrastające zapotrzebowanie na usługi medyczne.
W związku z powyższym proszę o ustosunkowanie się do następujących zagadnień:
Jakie działania planuje podjąć rząd, aby poprawić sytuację związaną z brakiem kadry pielęgniarskiej? Jakie konkretne działania zostały i zostaną podjęte w celu zahamowania procesu zmniejszania się liczby pielęgniarek i położnych w publicznym systemie ochrony zdrowia?
Czy i jakie prace legislacyjne zostały podjęte, żeby poprawić problem braku kadr pielęgniarskich?
Czy ministerstwo nie obawia się szeregu pozwów od pacjentów pozbawionych opieki w związku z zastępowaniem wykwalifikowanych pielęgniarek pracownikami o niższych kompetencjach? Jakie skutki finansowe i kadrowe taka sytuacja może wywołać?
Jak minister zdrowia zamierza realizować konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia i życia obywateli bez wystarczającej liczby pielęgniarek i położnych?
W jaki sposób rząd zamierza rozwiązać kolizję prawną między ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych a ustawą z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 814)? Obecne brzmienie załącznika do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych przyjmuje, że podstawą ustalenia współczynnika pracy na danym stanowisku jest wymagane wykształcenie lub specjalizacja, choć nie precyzuje, kto ma te wymagane kwalifikacje stwierdzać i na jakiej podstawie prawnej. Pielęgniarki są równocześnie zobowiązane działać zgodnie z posiadanymi, a nie wymaganymi przez podmiot leczniczy, kwalifikacjami zawodowymi do udzielania pomocy w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego. Taki zapis normy znajduje się w przyjętym przez Sejm RP art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (t.j. Dz. U. z 2024 r. póz. 814).
Czy minister zdrowia przygotował rezerwę finansową (jeśli tak, to w jakiej wysokości) na odszkodowania dla pielęgniarek i położnych związane z ich dyskryminacją i degradacją? Obecnie do sądów trafiły pozwy około 50 pielęgniarek i położnych. Zapadły już pozytywne wyroki dla ok. 5000 pielęgniarek i położnych, dla których zasądzono odszkodowania.
Czy ministerstwo nie obawia się, że wpłynie to negatywnie na sytuację podmiotów medycznych, głównie szpitali? Oprócz należnych wynagrodzeń wypłacane będą musiały być stosowne odszkodowania i odsetki? Jeśli nie, dlaczego?
Kto będzie odpowiadał za straty finansowe związane z poważnymi niespójnościami prawymi?