do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie strefy Kanału Augustowskiego oraz związanych z nią obostrzeń dotykających mieszkańców i przedsiębiorców z pow. augustowskiego
Zgłaszający: Jacek Niedźwiedzki
Data wpływu: 20-11-2024
Suwałki, dn. 18 listopada 2024 r.
Szanowna Pani Minister,
Kanał Augustowski jest zabytkiem klasy pierwszej myśli inżynierów polskich, wojskowych i cywilnych. Jego budowa rozpoczęła się w 1823 roku, tym samym przed rokiem świętowaliśmy dwusetlecie inauguracji tej dziejowej inwestycji. Kanał Augustowski, którego głównym twórcą był generał Ignacy Prądzyński, odegrał ogromną rolę w polskiej historii związaną z prowadzoną przez Prusy wojną celną. Dziś jest to wielka atrakcja turystyczna północno-wschodniej Polski, wymagająca rewitalizacji i inwestycji w zakresie infrastruktury.
W 1968 r. Kanał Augustowski został wpisany do rejestru zabytków, decyzją prezydenta RP w 2007 r. stał się pomnikiem historii (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 kwietnia 2007 r. w sprawie uznania za pomnik historii „Kanał Augustowski” – Dz. U. Nr 86 poz. 572) i ma również realne szanse uzyskania wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Wszyscy zgadzamy się z tym, że będący zabytkiem kanał wymaga ochrony, ale prawo powinno być dla ludzi. Jestem zaniepokojony dochodzącymi do mnie informacjami o wielu absurdach związanych z zasięgiem „strefy Kanału Augustowskiego” i idącymi za tym obwarowaniami, które utrudniają funkcjonowanie mieszkańców i firm. Okazuje się, że 3/4 liczby mieszkańców miasta Augustowa oraz społeczności gminy Płaska położonej w powiecie augustowskim objęte jest zapisami o strefie ochronnej. Dotyczy to zwłaszcza osób, które funkcjonują w odległości do 1000 metrów od granic kanału (strefa ochronna wynosi do 1000 metrów w przypadku braku terenów leśnych).
Wszystkie podmioty na wszelkie działania rozwojowe muszą każdorazowo uzyskać zgodę podlaskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zarówno przedsiębiorcy dążący do nowych inwestycji, jak i zwykli obywatele chcący przeprowadzić choćby niewielki remont na swoich posesjach muszą spełnić szereg drobiazgowych wymagań związanych z lokalizacją ich działek w tzw. strefie kanału. Dochodzi do paradoksów. Np. mieszkaniec chcący załatać zwykłą dziurę w dachu bądź wyciąć na posesji schorowane drzewo ma obowiązek uzyskać na to uprzednio zgodę podlaskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Na terenie województwa jest jednak tylko jeden urzędnik rozpatrujący wnioski składane w tych sprawach. Musi przyjechać na miejsce i ocenić, czy dane przedsięwzięcie jest zgodne z przepisami, dopiero po tym zostaje wydana decyzja administracyjna. Cała procedura z uzyskaniem pozwolenia trwa wiele miesięcy, a niekiedy rok. Praktycznie niemożliwe jest otrzymanie decyzji w ciągu miesiąca, mimo iż teoretycznie w takim właśnie czasie decyzja powinna zostać podjęta. Okres oczekiwania wydłużają dodatkowo braki kadrowe w biurze WKZ oraz długa lista priorytetów. Tak trudna rzeczywistość dotyczy również lokalnych przedsiębiorców zatrudniających nawet kilkadziesiąt lub więcej osób w swoich zakładach pracy. Firmy te nie mogą przeprowadzić przygotowanych już przez siebie inwestycji, jeśli nie spełnią skomplikowanych i długotrwałych wymogów dotyczących istnienia strefy.
Należy zauważyć, że strefa Kanału Augustowskiego nie obejmuje wyłącznie samego kanału, w tym jego sztucznych przekopów, ale także jeziora i rzeki wchodzące w system drogi wodnej. Potrzebne są zmiany w zapisach o istnieniu i granicy „strefy Kanału Augustowskiego”.
Nie jest to głos jednostkowy, lecz dość powszechna konkluzja. Obowiązujące przepisy komplikują życie zwykłych ludzi i torpedują rozwój przedsiębiorczości – w tym powstawanie miejsc pracy na terenie powiatu augustowskiego. Firmy nie wiedzą, kiedy otrzymają niezbędną decyzję administracyjną i kiedy będą mogły rozpocząć realne prace. Bywają sytuacje, że przedsiębiorstwa posiadają zakontraktowanych dostawców na potrzeby realizacji określonej inwestycji, jednak ze względu na przeciągające się procedury administracyjne ze strony WKZ inwestorzy rezygnują z realizacji przedsięwzięć, stawiając przedsiębiorstwo w trudnej sytuacji, np. zagrożenia zapłaty kar umownych na rzecz dostawców.
Pragnę również nadmienić, że wyżej opisany problem dostrzegają także władze Sejmiku Województwa Podlaskiego, które też są przychylnie nastawione do zmiany zapisu o strefie ochronnej Kanału Augustowskiego.
W związku z powyższym proszę Panią Minister o odpowiedź na pytania:
Czy i kiedy możliwa jest zmiana treści zapisu dotyczącego zasięgu strefy ochronnej Kanału Augustowskiego, tak aby w największym możliwym stopniu zawęzić pas ochronny w terenie otwartym, ułatwiając w efekcie prowadzenie działalności gospodarczej wielu podmiotom oraz sprawiając, że najprostsze czynności z kategorii życia codziennego przestaną być dla tysięcy mieszkańców utrapieniem?
Z wyrazami szacunku
Poseł Jacek Niedźwiedzki