do ministra sprawiedliwości
w sprawie zwiększenia przejrzystości i efektywności działań organów ścigania, szczególnie w sprawach dotyczących praw lokatorskich oraz działalności zorganizowanych grup przestępczych, w kontekście umorzenia śledztwa dotyczącego morderstwa Jolanty Brzeskiej
Zgłaszający: Marta Stożek, Marcelina Zawisza
Data wpływu: 22-11-2024
Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się z interpelacją dotyczącą umorzenia śledztwa w sprawie brutalnego zabójstwa Jolanty Brzeskiej, działaczki lokatorskiej, która sprzeciwiała się nielegalnym praktykom reprywatyzacyjnym w Warszawie. Decyzja prokuratury o umorzeniu trwającego 13 lat śledztwa stanowi dowód na niewydolność instytucji ścigania oraz brak determinacji w walce z przestępczością zorganizowaną. Sprawa Jolanty Brzeskiej, symbolizująca niesprawiedliwość oraz bezkarność sprawców, podważa wiarygodność wymiaru sprawiedliwości. Obywatele mają prawo oczekiwać, że państwo będzie stanowczo działało w obronie pokrzywdzonych, szczególnie w sprawach budzących duże zainteresowanie społeczne.
Jolanta Brzeska stała się ikoną walki o sprawiedliwość społeczną i ochronę praw lokatorskich wobec nadużyć prawa własności, takich jak nielegalne przejmowanie nieruchomości oraz bezprawne eksmisje. Jej niezłomna postawa przyczyniła się do zjednoczenia ruchu lokatorskiego, a jej tragiczna śmierć powinna stać się impulsem do wprowadzenia zmian systemowych, eliminujących bezkarność sprawców wyłudzeń nieruchomości. Umorzenie śledztwa, w którym zaniedbano liczne dowody oraz świadków, poważnie podważa zaufanie obywateli do organów państwa.
W dniu 1 marca 2011 roku o godzinie 16.30 spacerowicz odkrył w Lesie Kabackim spalone zwłoki kobiety. Nad ciałem unosił się jeszcze dym, a skóra była niemal całkowicie zwęglona. To ciało należało do Jolanty Brzeskiej, której córka i przyjaciele bezskutecznie próbowali się z nią skontaktować tego dnia. Zgłosili jej zaginięcie na mokotowskiej komendzie. Tymczasem Policja, która prowadziła śledztwo w sprawie znalezionych zwłok, od razu przyjęła wersję samobójstwa. Policja i prokuratura twierdziły, że Jolanta Brzeska sama się podpaliła, po czym ukryła kanister z benzyną.
Prokuratura nie spieszyła się z dochodzeniem. W czasie kluczowych dni, które mogłyby pozwolić na wykrycie sprawców, nie podjęto odpowiednich działań. Dopiero po 7 dniach śledczy połączyli fakt zaginięcia Brzeskiej ze znalezieniem zwęglonych zwłok. Mimo ekspertyzy sądowej wskazującej, że Jolanta Brzeska była nieprzytomna, gdy ogień ją ogarnął, śledztwo przez długi czas prowadzone było pod kątem samobójstwa. To sugeruje, że przed zabójstwem została pozbawiona przytomności, prawdopodobnie przez uderzenie.
Ostatnio widziano Jolantę Brzeską w banku na cztery godziny przed znalezieniem zwłok, gdzie podjęła emeryturę, która była częściowo zajęta przez komornika na zlecenie nowego właściciela mieszkania, M.M. Po wizycie w banku wróciła do swojego mieszkania przy ul. Nabielaka 9, gdzie zostawiła produkty na obiad i dokumenty. Dopiero w lipcu, cztery miesiące po jej śmierci, sprawa została przekazana specjalistom od zabójstw, co było wynikiem presji społecznej oraz śledztw dziennikarskich.
Ekspertyza sądowa wskazała, że Brzeska prawdopodobnie została uprowadzona przez dwóch lub trzech mężczyzn, prawdopodobnie związanych z przejmowaniem nieruchomości. Następnie została przewieziona do Lasu Kabackiego. Eksperci twierdzą, że celem sprawców mogło być zastraszenie Brzeskiej poprzez oblanie jej substancją łatwopalną, a do jej śmierci doszło najpewniej przypadkowo, gdy próbowała stawiać opór.
Śledztwo od samego początku było pełne zaniedbań. Mimo wskazania wielu świadków, że związek ze zgonem Brzeskiej mogą mieć M.M. i H.M., przesłuchano ich dopiero siedem miesięcy po zdarzeniu. Nie przeprowadzono również weryfikacji ich alibi na dzień zdarzenia, a monitoring z miejsca zbrodni zabezpieczono dopiero trzy tygodnie po śmierci Brzeskiej, co spowodowało utratę części nagrań. Oględziny na miejscu zbrodni były tak niedokładne, że przypadkowi przechodnie miesiąc po zdarzeniu znajdowali fragmenty spalonego materiału.
Dwa tygodnie po śmierci Jolanty Brzeskiej Policja przeprowadziła przeszukanie w jej mieszkaniu, jednak do tego czasu zostało ono już uprzątnięte przez jej córkę. Pomimo wskazań, że samochód M.M. mógł być użyty do przewozu Brzeskiej, oględziny tego pojazdu przeprowadzono dopiero 2 lata po morderstwie. Przeszukanie samochodu nie przyniosło żadnych rezultatów, a niektóre kluczowe dowody, takie jak billingi telefoniczne i dane z logowania, zniknęły z akt śledztwa.
W grudniu 2017 roku komisja weryfikacyjna unieważniła decyzję reprywatyzacyjną kamienicy przy Nabielaka 9 jako wydaną z rażącym naruszeniem prawa i nakazała zwrot niesprzedanych mieszkań oraz zwrot pieniędzy zarobionych przez M.M. Jednak 2 lata później wojewódzki sąd administracyjny na skutek skargi prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego unieważnił decyzję komisji. Jolanta Brzeska była jedną z najbardziej zaangażowanych działaczek lokatorskich, która nie poddawała się mimo presji ze strony właścicieli kamienicy i systemowej obojętności instytucji.
Okoliczności śmierci Jolanty Brzeskiej stanowią przykład systemowej przemocy oraz opieszałości instytucji państwowych. Została brutalnie zamordowana, a jej ciało znaleziono w Lesie Kabackim, spalone żywcem. Ekspertyzy wykazały, że była nieprzytomna, gdy ogień ją ogarnął, jednak śledztwo przez długi czas prowadzono pod kątem samobójstwa. Takie podejście, w połączeniu z pomijaniem kluczowych dowodów, opóźnieniami w przesłuchaniach świadków oraz brakiem należytego zabezpieczenia śladów wskazuje na brak koordynacji i politycznej woli, aby zapewnić sprawiedliwość w tej sprawie.
Umorzenie śledztwa w sprawie Jolanty Brzeskiej unaocznia, jak bardzo zawiodły instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli. Jolanta Brzeska była jedną z najbardziej zaangażowanych działaczek społecznych, walczącą o prawa lokatorów i przeciwstawiającą się nieuczciwym praktykom reprywatyzacyjnym. Jej śmierć, będąca symbolem niesprawiedliwości, wskazuje na obojętność instytucji wobec losu obywateli. Tylko poprzez pociągnięcie winnych do odpowiedzialności oraz wprowadzenie odpowiednich działań naprawczych można przywrócić zaufanie społeczne i zagwarantować, że organy państwa będą działały zgodnie z interesem publicznym.
Śmierć Jolanty Brzeskiej powinna być punktem zwrotnym w podejściu do kwestii dzikiej reprywatyzacji oraz ochrony praw lokatorskich. Z tego względu wzywam Pana Ministra do podjęcia wszelkich możliwych działań w celu wznowienia śledztwa oraz pociągnięcia do odpowiedzialności osób winnych zaniedbań. Potrzebne są również reformy procedur śledczych, aby podobne przypadki były prowadzone z najwyższą starannością. Jedynie w ten sposób możliwe będzie odbudowanie zaufania do instytucji publicznych i stworzenie systemu, który będzie skutecznie służył obywatelom.
W związku z powyższym prosimy o odpowiedzi na następujące pytania:
Z poważaniem