do ministra finansów
w sprawie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez osoby prowadzące działalność nieewidencjonowaną
Zgłaszający: Sławomir Mentzen
Data wpływu: 06-12-2024
Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się do Pana z interpelacją poselską w sprawie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez osoby prowadzące działalność określoną w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców.
Przepis ten wskazuje, że nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 75% kwoty minimalnego wynagrodzenia, jeżeli w ciągu ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej. Potocznie używane są również pojęcia działalności: nierejestrowej, nierejestrowanej, nieewidencyjnej.
Na prowadzenie działalności nieewidencjonowanej najczęściej decydują się osoby, które stawiają swoje pierwsze kroki w biznesie wykonując proste usługi na rzecz osób prywatnych, np. udzielając korepetycji czy malując paznokcie.
Ten model prowadzenia działalności jest w teorii bardzo dogodny, z uwagi na brak wskazania działalności nierejestrowej jako tytułu do ubezpieczenia emerytalnego, rentowego (art. 6 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), chorobowego (art. 11 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) oraz wypadkowego (art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych).
Jednakże utarła się już praktyka interpretacyjna ZUS, polegająca na tym, że świadczenie usług w ramach działalności nierejestrowej uznawane jest za tytuł do ubezpieczenia społecznego, tak jak umowa zlecenie (stosunek zlecenia).
Jest to wyjątkowo niekorzystne stanowisko, które zdaje się odbiegać celowościowo od idei art. 5 ust. 1 Prawa przedsiębiorców. Nie potrafię wyobrazić sobie innego celu umożliwienia przez ustawodawcę prowadzenia działalności bez jej rejestracji niż ułatwienie przyszłym przedsiębiorcom postawienia pierwszego kroku w biznesie. Nierzadko takie osoby nie posiadają wysokiego kapitału startowego, a to składki na ubezpieczenie społeczne proporcjonalnie są często zbyt dużym finansowym obciążeniem, by kontynuować dane przedsięwzięcie.
Pozwolę sobie tutaj zwrócić uwagę na bezpośrednie odniesienie pojęcia działalności nieewidencjonowanej do pojęcia działalności gospodarczej.
W myśl przytoczonego przepisu (art. 5 ust. 1 PP) usługi świadczone w ramach działalności nierejestrowej nie stanowią działalności gospodarczej. Jednakże, rozsądnie byłoby przyjąć, że świadczenie usług w ramach działalności nieewidencjonowanej powinno natrafiać na inne zasady niż świadczenie usług przez osobę nieprowadzącą działalności we własnym imieniu (zatrudnioną).
Fakt prowadzenia działalności we własnym imieniu bowiem znacząco odróżnia działalność nierejestrową od świadczenia usług przez osobę zatrudnioną. Nie powinno się w tym zakresie dokonać generalizacji, a oskładkowanie takiej działalności winno natrafiać na inne zasady, niż te obowiązujące przy podjęciu zatrudnienia na podstawie umowy zlecenie (stosunek zlecenia).
Uważam, że powinno wyglądać to analogicznie jak w przypadku przedsiębiorców korzystających z tzw. ulgi na start. Zgodnie z art. 8 ust. 6a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie są oni uznawani za osoby prowadzące działalność gospodarczą. Na gruncie art. 6 ust. 1 tej ustawy nie są zatem objęci obowiązkiem opłacania składek na ubezpieczenie społeczne.
Jednak z tym podejściem ZUS w żaden sposób nie polemizuje. Warto podkreślić, że takie podejście jest wyrazem obowiązującej klauzuli pewności prawa zawartej w preambule ustawy Prawo przedsiębiorców. Przepis art. 6 ust. 1 jest tutaj rozumiany w sposób dosłowny i wyczerpujący.
Nie można tego jednak powiedzieć o interpretacji dotyczącej działalności nieewidencjonowanych. Jako niewskazane w katalogu art. 6 ust. 1, świadczenie usług w ramach działalności nieewidencjonowanej nie powinno być tytułem do ubezpieczenia społecznego. Interpretacja wskazująca na rzekome stosowanie umów zlecenia, w ramach świadczenia usług (stosunek zlecenia) jest w oczywisty sposób błędna, co też wyjaśniłem powyżej.
Stoi to również w sprzeczności z zasadą przyjaznej interpretacji prawa, leżącej u podstaw Konstytucji Biznesu. Przepisy powinny być bowiem skonstruowane w sposób możliwie zrozumiały dla przedsiębiorcy, a wszelkie niejasności interpretowane w ten sposób, aby minimalizować obciążenie spoczywające na przedsiębiorcach (tudzież na przyszłych przedsiębiorcach).
Na koniec pragnę zwrócić uwagę na kurioza, do których dochodzi wskutek takiej interpretacji przepisów przez ZUS.
Skoro osoba prowadząca we własnym imieniu działalność nieewidencjonowaną miałaby każdorazowo wchodzić w stosunek zatrudnienia ze zleceniobiorcą, to musiałby on każdorazowo dokonywać stosowanego zgłoszenia zleceniobiorcy do ZUS oraz odprowadzić za niego składki, występując w roli płatnika.
Taka wykładnia może prowadzić do absurdu, w którym 13-letnie dziecko musiałoby dokonać rejestracji swojego korepetytora do ZUS i odprowadzić na jego rzecz składki na ubezpieczenie społeczne.
W związku z powyższym zwracam się do Szanownego Pana Ministra z następującymi pytaniami:
1. Czy jeżeli dana osoba w wykonaniu działalności, o której mowa w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców, świadczy usługi, to robi to we własnym imieniu?
2. Czy osoba świadcząca usługi w ramach działalności określonej w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców każdorazowo wchodzi w stosunek zlecenia?
3. Czy osoba świadcząca usługi w ramach działalności określonej w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu oraz rentowemu, zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych?
4. Czy osoba świadcząca usługi w ramach działalności określonej w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu wypadkowemu, zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych?
Z wyrazami szacunku
Sławomir Mentzen