do ministra infrastruktury
w sprawie korzystania z obiektów pływających bez odpowiednich uprawnień
Zgłaszający: Andrzej Kosztowniak
Data wpływu: 11-12-2024
Szanowny Panie Ministrze,
w ostatnich dniach do mojego biura poselskiego zgłaszały się osoby korzystające z aktywnego wypoczynku nad mazurskimi jeziorami. Z racji tego, że w moim mieście, w Radomiu dużą popularnością cieszą się kursy na patenty żeglarskie, a co za tym idzie wielu Radomian korzysta z tej możliwości później właśnie w krainie tysiąca jezior. U tych osób zrodził się niepokój oraz strach z racji na fakt możliwości wypłynięcia na otwarty akwen obiektem pływającym nie mając do tego żadnych uprawnień. Tak zwane houseboaty oraz małe jednostki pływające nie wymagają posiadania patentu żeglarskiego jeśli spełniają określone parametry co do wielkości obiektu oraz pojemności (mocy) silnika.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:
Niestety sytuacja ta w odczuciu wielu osób stwarza realne zagrożenie dla zdrowia, ale także życia innych uczestników żeglugi śródlądowej, a także dla osób, które korzystają z portów czy przystani. Ciężko wyobrazić sobie, że kilkunastometrowy obiekt sterowany jest przez osobę bez odpowiedniego szkolenia z zakresu sterowania, nawigacji, zachowania w porcie czy ogólnego użytkowania takiego środka lokomocji.
W związku z powyższym pojawiły się postulaty dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa na zbiornikach wodnych. Pierwszym z nich jest oznaczenie takich jednostek pływających w określony w przepisach, widoczny sposób – analogicznie jak liść klonowy u początkujących kierowców – informujący, że dany obiekt przeznaczony jest dla osób bez odpowiednich uprawnień np. oklejenie łódki czy housboatu oznaczeniem (taśmą w określonym, widocznym kolorze np. żółtym czy pomarańczowym). Drugim nakaz dla osób korzystających z małych jednostek pływających do przebywania w zapiętych kapokach, które w razie ew. zdarzenia mogą uratować życie. Kolejnym wymóg, aby chociaż jedna osoba, która odpowiedzialna jest za sterowanie taką jednostką posiadała jednak patent żeglarski – odpowiednią wiedzę choć w minimalnym stopniu co do sposobu sterowności, nawigacji czy przepisów na mazurskich jeziorach (strefy ciszy, obszary lęgowe ptaków). Dodatkowo wydaje mi się, ze logicznym będzie danie możliwości osobom, wynajmującym łódki do weryfikacji trzeźwości najemcy w sposób rejestrowany, tak aby osoba która odpowiedzialna będzie za sterowanie danym obiektem musiała zweryfikować swoją trzeźwość przed najmem oraz zaraz po zdaniu takiego obiektu.
Z racji na poważny wydźwięk tego problemu zwracam się z prośbą o analizę przytoczonego stanu faktycznego i podjęcie ew. działań zmierzających do uregulowania tej branży.
Z wyrazami szacunku
Andrzej Kosztowniak
Poseł na Sejm RP