do ministra edukacji
w sprawie cyberzaburzeń u dzieci i naglącej potrzeby wdrożenia profilaktyki zmierzającej do ich ochrony oraz potrzeby przeprowadzenia kampanii edukacyjnej wśród dorosłych
Zgłaszający: Jarosław Sachajko
Data wpływu: 17-12-2024
Szanowna Pani Minister!
Coraz częściej docierają do nas z przeróżnych źródeł informacje o rosnącej nieustannie, tak na całym świecie, jak i w naszym kraju, liczbie cyberzaburzeń u dzieci i młodzieży. Uznany badacz tego zjawiska Pan Prof. Mariusz Jędrzejko, szeroko opracował ów problem, wskazując na ogromne zagrożenie dla życia tych młodych ludzi, którzy od najmłodszych lat wikłają się w cyberuzależnienia, co następuje bez ich własnej woli. Konsekwencje nadużywania urządzeń ekranowych wywołują w dzieciach i młodzieży daleko idące skutki psychosomatyczne i emocjonalne. Jesteśmy świadkami przełomowych decyzji dotyczących możliwości wpływu na zmniejszenie ryzyka zapadnięcia przez dzieci i młodzież na ciężkie uzależnienie i w związku z tym cyberzaburzenie. I tak Australia, stojąc wobec rosnących wciąż kryzysów psychicznych wśród swoich młodych obywateli, planuje ustawowo zakazać używania dzieciom do 16. roku życia mediów społecznościowych.
Wspominany wyżej Profesor Jędrzejko nie mówi już tylko o uzależnieniach, ale przede wszystkim o zaburzeniach, więc zwraca uwagę osób dorosłych na nieodwracalność zmian, które zachodzą w organizmie dziecka uzależnionego od ekranu. U dzieci zaburzenia owe wywołuje zbyt wczesna ekspozycja na ekrany. Bywa, że rodzice, w dobrej wierze, wręczają nawet 3-letniemu dziecku smartfon, zaś dzieci 12-miesięczne regularnie patrzą w ekrany smartfonów swoich rodziców. Czy jesteśmy aż tak nieświadomymi ludźmi, że nie wiemy, z czym może być związane zbyt wczesne podanie dziecku smartfonu? Badania nie pozostawiają złudzeń - potwierdzają bowiem, że takiemu małemu człowiekowi, u którego w mózgu nie ma jeszcze zrestrukturalizowanych długich sieci neuronalnych, nie można podawać ekranów, nie wolno proponować oglądania niedostosowanych do jego wieku obrazów filmowych, gdyż wywoła to u niego niezwykle niekorzystny skutek. Wiemy przecież, że najintensywniejszy rozwój mózgu dziecka następuje pomiędzy 4. a 6. rokiem życia i wówczas ów mały człowiek wcale nie potrzebuje, wręcz nie może oglądać ekranów, ale potrzebuje czytania, samodzielnego, co stymuluje jego mózg, bądź słuchania, jak czytają rodzice. To podczas czytania tworzą się nowe neuronalne sieci i mózg harmonijnie się rozwija. Co zatem się stanie w przyszłości z tymi tysiącami malutkich dzieci, które godziny spędzają przy smartfonach lub telewizji, jaki czeka ich los?
Nauka przytacza dowody, iż zbyt wczesna ekspozycja na ekrany u dzieci wywołuje zaburzenia faz rozwojowych mózgu, co przynosi dotkliwe następstwa o różnych podłożach. Poprzez dopuszczanie mózgu dziecka do obszarów, których ono nie rozumie emocjonalnie, poznawczo czy rozumowo i psychologicznie, doprowadza się do kształtowania obrazu świata, którego to dziecko kompletnie nie rozumie. 3-letnie dziecko nie jest w stanie zrozumieć wojen, 4-letnie dziecko nie zrozumie przemocy, którą ogląda godzinami w telewizji. Podczas oglądania przez tak małe dzieci ekranów dochodzi do hiperstymulacji układów neurotransmiterowych, czyli neuroprzekaźnikowych, w mózgu malca, a to są ośrodki, które odpowiadają za wydzielanie dopaminy, noradrenaliny, serotoniny i endorfin. A co najważniejsze, dziecko nie potrafi samo sobie dawkować i ograniczać tych bodźców, bo nie potrafi ich regulować, zatem istota uzależnienia, a w konsekwencji powstania cyberzaburzenia, polega na tym, że dziecko jest po kilka-kilkanaście godzin nieustannie bombardowane obrazem z ekranów i nie potrafi powiedzieć "stop", niekorzystna stymulacja przebiega zatem nieustannie, doprowadzając do powstania groźnych zmian.
Kolejnym bardzo istotnym problemem jest rewolucja snu, czyli znaczące skrócenie jego trwania u dzieci, a ten problem, jak wskazują specjaliści, doprowadzi do tego, że nasze dzieci będą żyły krócej. Czy rodzice, nauczyciele i wychowawcy są tego świadomi? Badania wskazują, iż obecni rodzice będą żyć dłużej o około 10 lat niż ich dzieci. To przerażająca informacja. Sen ma kluczowe znaczenie dla rozwoju dziecka. Tylko w trakcie snu dzieci układają procesy pamięciowe. Jeżeli dziś otrzymujemy informacje, że dzieci polskie osiągają coraz słabsze wyniki w szkole, na testach, na egzaminach ósmoklasisty, na maturach, to wniosek wydaje się być oczywisty - śpią za krótko, pamięć ich bowiem kształtuje się tylko i wyłącznie w 4 fazie REM. Jak wskazują przeprowadzone badania, dziś w grupie dzieci pomiędzy 13. a 18. rokiem życia mamy ubytek ok. 25% snu niezbędnego do regeneracji kondycji psychofizycznej dzieci. Odpowiedzią na ten ubytek jest wysoki poziom kortyzolu i agresja u tychże dzieci. Dlatego na rodzicach, psychologach, nauczycielach i wychowawcach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Trzeba jak najszybciej wprowadzić tzw. modelowanie relacji dzieci z technologiami cyfrowymi. Trzeba zacząć interweniować jak najszybciej, ucząc modeli postępowania, bo jeżeli mózg dziecka jest pobudzany przez media i dostarczana jest nieustannie dopamina, to działa zasada kuli śnieżnej - jeżeli mam więcej dopaminy, to mózg potrzebuje jej ciągle więcej, nie sposób już tego zatrzymać. Lekarze z ośrodków terapeutycznych wskazują na druzgocące przypadki uzależnienia od ekranów 6-latków, których nie sposób było odciągnąć od komputera i byli w takim stanie, że wiezione były do ośrodka na leżąco.
Cyberzaburzenie nie jest trudne do rozpoznania, każdy rodzic powinien zwrócić baczną uwagę, gdy podnosi się częstotliwość konfliktów z rodzicami – to już jest sygnał alarmowy dla rodziców. Dalej utrata dobrych relacji rówieśniczych – to niezwykle istotny element, bo człowiek realizuje się poprzez relacje z innymi, tak stajemy się ludźmi, a dzieci pochłonięte przez media zatracają tę potrzebę, pozostaje ona jednak niezrealizowana i pojawiają się problemy. Terapeuci z ośrodków leczenia cyberzaburzeń, np. w Józefowie, wskazują na to, jak nieodzowny jest detoks cyfrowy, nawet kilkudniowy, tj. 3 dni bez mediów w tygodniu, by dzieci zainteresowały się czymś innym, znalazły swoje hobby, przebywały z rówieśnikami, więcej rozmawiały z rodzicami i integrowały się z rodziną.
Z uwagi na fakt, iż przedstawione powyżej informacje wymagają jak najszybszego podjęcia stosownych działań, zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na postawione poniżej pytania: