do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
w sprawie programu "Aktywny rodzic"
Zgłaszający: Marcelina Zawisza
Data wpływu: 08-01-2025
Szanowna Pani Ministro!
Dostęp do opieki żłobkowej od lat nie odpowiada potrzebom w naszym kraju. Publicznych żłobków jest za mało, a miejsca w placówkach prywatnych są dostępne przede wszystkim dla rodziców, których w ogóle stać na wyższe opłaty. Do pewnego stopnia ten drugi problem rozwiązywały samorządowe programy dofinansowań do opieki żłobkowej. Taka sama motywacja – ograniczenie lub zniesienie barier ekonomicznych w dostępie do żłobków stała za wdrożeniem rządowego programu „Aktywny rodzic“. I ten kierunek – znoszenie barier i nierówności ekonomicznych w dostępie należy ocenić pozytywnie.
Niestety, program „Aktywny rodzic“ dla samorządów, które przed jego wprowadzeniem oferowały rodzicom dofinansowania stał się wymówką, by takie wydatki wycinać z budżetu. Co przy niedoborze miejsc w placówkach publicznych jest przepisem na katastrofę. Po takich zmianach w moim okręgu wyborczym w Opolu opłata za miejsce w żłobku prywatnym wynosi nawet 1100 zł miesięcznie, co nierzadko stanowi ⅓ wynagrodzenia pracującej mamy.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Jakie są całkowite koszty programu „Aktywny rodzic“ w latach 2024-2025?
Jaka część tych środków trafiła na dofinansowanie opłat za żłobki dla dzieci w placówkach publicznych? Jaka część dla dzieci w żłobkach prywatnych?
Ile nowych miejsc w żłobkach publicznych utworzono od 1 stycznia 2024 r.?
O ile wzrosły od 1 października 2024 r. opłaty w żłobkach publicznych i prywatnych?
Jaką część opłat pokrywają z kieszeni rodzice w żłobkach publicznych i prywatnych?
Ile było żłobków, w których w całości opłaty pokrywał samorząd przed wprowadzeniem programu "Aktywny rodzic" (z wyłączeniem opłat za wyżywienie)? Ile było miejsc w tych żłobkach i ile dzieci korzystało z takiego dofinansowania? Jak te same dane wyglądają po wdrożeniu programu "Aktywny rodzic"?