Interpelacja nr 7446

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie wadliwości świadczenia "Aktywnie w żłobku" w związku z problemami z jego realizacją przez placówki ZUS

Zgłaszający: Marek Wesoły, Bożena Borys-Szopa, Robert Warwas, Jerzy Polaczek, Grzegorz Gaża, Andrzej Gawron, Lidia Burzyńska

Data wpływu: 16-01-2025

Szanowna Pani Minister!

Do biur poselskich zgłaszają się młodzi rodzice, którzy zwracają uwagę na ogromne problemy związane z możliwością skorzystania z obiecanego świadczenia „Aktywnie w żłobku” w wysokości 1500 zł, w ramach którego to opłaty za żłobki miały być w znacznym stopniu obniżone, a w rzeczywistości stały się nie lada kłopotem, gdyż realizacja świadczenia, a co za tym idzie jego finalizacja zostały znacząco przyblokowane przez placówki realizujące ten program (w tym wypadku ZUS). Sytuacja staje się niebywale zagmatwana i rozciągnięta w czasie. Świadczenie weszło w życie po 1 października 2024 roku, co wiązało się ze złożeniem odpowiedniego wniosku do placówki ZUS, która miała trzy miesiące na rozpatrzenie danego wniosku. Wnioski te, z relacji rodziców, są przetrzymywane bez rozpatrzenia, w większości trwa to dłużej niż zapowiadano. Cała ta sytuacja doprowadziła do kuriozalnej sytuacji, w której rodzice są zobligowani do wnoszenia całości opłaty za żłobki „z góry”, a są to ogromne kwoty, dodatkowe koszty, które muszą być uregulowane przez rodziców, następnie wg osób zarządzających żłobkami, otrzymane dofinansowania z ZUS-u mają powodować zwrot poniesionych kosztów na konta rodziców.

Szanowna Pani Minister!

Czy taki był zamysł świadczenia „Aktywni w żłobku”? Czy narażanie na dodatkowe koszty rodziców jest zgodne z prawem i uczciwe wobec pracujących rodziców? Przy innych opłatach i utrzymaniu te dodatkowe koszty są niewyobrażalnym problemem każdego młodego rodzica, bo skąd „brać” dodatkowo pieniądze na opłacenie czesnego w całości? Program miał być UŁATWIENIEM dla rodziców aktywnych zawodowo, a stał się spędzającym sen z powiek problemem, a co za tym idzie wzbogaceniem prywatnych i publicznych placówek, które w ten sposób wykorzystują do maksimum przyznawane kwoty.

Program miał zwiększyć liczbę dzieci, które mogłyby skorzystać ze żłobka, aby rodzice mogli podjąć zatrudnienie.

Jest oczywistym, że tych rodziców nie stać również na finansowanie żłobka w okresie oczekiwania na rozpatrzenie wniosku.

Powyższy proceder ma miejsce w większości placówek w kraju. Można przeczytać wiele artykułów w mediach społecznościowych, które opisują ten temat. Niestety do dnia dzisiejszego ministerstwo nie pochyliło się nad problemem.

Cała ta sytuacja powoduje, iż rodzice są odsyłani do ZUS-u celem wyjaśniania opóźnień w rozpatrywaniu wniosków, dlaczego decyzje są odwlekane. Dlaczego proces wydawania decyzji jest tak bardzo wydłużany, skoro program zainicjowany był już w roku 2024? To jakiś absurd. Wnioski złożone z początkiem października nie są rozpatrywane na bieżąco, terminy rozpatrzenia są znacznie przekraczane, brakuje rzetelnej informacji o statusie danego wniosku, a co za tym idzie - brak jakichkolwiek konsekwencji dla ZUS.

Sporo też słyszymy z relacji rodziców, którzy interweniując w konkretnych placówkach ZUS-u, otrzymują wymijające odpowiedzi typu: „źle wypełniony wniosek” (ale jak ma zostać poprawiony, skoro brakuje w terminie informacji zwrotnej?!), „sztuczna inteligencja rozpatruje wnioski”, „brak pracowników do rozpatrywania wniosków” - to tylko niektóre informacje, jakie otrzymują zdesperowani rodzice.

Wobec powyższego stawiam następujące pytania:

1. Jakie działania Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zamierza podjąć, aby przyznawanie świadczenia było bardziej funkcjonalne?

2. Dlaczego nie przydzielono odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników w placówkach realizujących świadczenie (ZUS)?

3. Czy świadczenie to zostanie zlikwidowane przez ministerstwo?