do ministra infrastruktury
w sprawie przeniesienia obowiązku utrzymania chodników przez właścicieli sąsiadujących z nimi nieruchomości na zarządców dróg publicznych
Zgłaszający: Dominik Jaśkowiec
Data wpływu: 20-01-2025
Wielce Szanowny Panie Ministrze!
Pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku, gdzie standardy realizacji zadań administracji publicznej wciąż rosną, to istnieją nadal obszary organizacyjne, gdzie administracja zrzuca swoje obowiązki na obywateli. Każdego roku, gdy pojawiają się pierwsze opady śniegu, mieszkańcy miast muszą przygotowywać się do wypełniania swego rodzaju pańszczyzny na rzecz gmin. Tym obowiązkiem jest nakaz wynikający z art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1469), zgodnie z którym prywatni właściciele nieruchomości zmuszani są do uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych, położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Sprowadza się to zatem do przerzucenia na mieszkańca obowiązków odśnieżania, usuwania błota i lodu z chodników na drogach publicznych, po których może się poruszać każdy, a nie tylko mieszkaniec przylegającej posesji. Właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój.
Nałożenie takiego obowiązku na mieszkańców wprost w przepisie rangi ustawowej stanowi rodzaj publicznego świadczenia mieszkańca na rzecz gminy, co należy uznać za anachronizm i przeżytek we współczesnych stosunkach społeczno-administracyjnych.
Ta swoista niepieniężna danina publiczna mieszkańców na rzecz administracji samorządowej stanowi wielkie utrudnienie dla obywateli, zwłaszcza właścicieli domów jednorodzinnych. W wyniku różnych procesów społecznych, w tym demograficznych coraz rzadziej pod jednym dachem zamieszkują rodziny wielopokoleniowe, co powodowało, że np. odśnieżenie chodnika może dokonać jeden z domowników pod nieobecność reszty. Obecnie, gdy od wczesnych godzin porannych nieobecność domowników jest regułą (np. rodzice są w pracy, dzieci w szkole), to wywiązanie się z tego obowiązku tuż po ustaniu opadów śniegu jest niemożliwe. Musimy też pamiętać, że społeczeństwo się starzeje. Osoby starsze i samotne, których jest coraz więcej, nie mogą ze względu na stan zdrowia i brak siły zadośćuczynić ponadmiarowym oczekiwaniom prawodawcy. Nie zawsze można szybko i sprawnie usunąć śnieg, błoto czy też lód z chodnika publicznego, i to nie z winy mieszkańca. W takich sytuacjach mieszkańcy narażeni są na kary wynikające z art. 117 Kodeksu wykroczeń, tj. kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
Potencjalna odpowiedzialność mieszkańca może nie zakończyć się na wykroczeniu. Odrębnym źródłem odpowiedzialności deliktowej w związku z obowiązkiem utrzymania czystości publicznego chodnika jest odpowiedzialność cywilnoprawna na zasadzie winy. Częstym rodzajem spraw trafiających do sądu powszechnego, w których pozywa się na przykład wspólnotę mieszkaniową lub właściciela domu jednorodzinnego z powołaniem się na jej odpowiedzialność deliktową, są zdarzenia, w których dochodzi do uszkodzeń ciała powstałych na nieodśnieżonych czy też nieodlodzonych chodnikach. Osobom, które doznają uszczerbku na zdrowiu w konsekwencji tego typu wypadków, przysługują żądania wypłaty zarówno odszkodowania, jak i zadośćuczynienia.
Obowiązki nałożone na mieszkańców w ustawie z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to dla nich wielki kłopot organizacyjny, ale także poważne ryzyka natury prawnej.
Wspomniana ustawa daje możliwość zgodnie z art. 6a, aby rada gminy, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, przejęła od właścicieli nieruchomości obowiązki, o których mowa art. 5 ust. 1 pkt 4. Ale przejmując obowiązki, rada gminy ustala jednocześnie opłatę ponoszoną przez właścicieli nieruchomości za wykonywanie przejętych przez gminę obowiązków. Krótko mówiąc, niepieniężna danina na rzecz gminy w postaci odśnieżania chodników gminnych może zostać zastąpiona niesprawiedliwym podatkiem za odśnieżanie chodników publicznych, który będą płacili nieliczni (właściciele nieruchomości).
Uważam, że ta konstrukcja jest skrajnie niesprawiedliwa, a obowiązek utrzymania chodników gminnych przeznaczonych do użytku powszechnego przez właścicieli przyległych nieruchomości to przeżytek, zwłaszcza że mieszkańcy płacą coraz wyższe podatki, choćby podatek od nieruchomości. Stąd też składam postulat zmiany ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, tak aby obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg przenieść z mieszkańców na zarządców dróg. W pierwszej kolejności bowiem to władza publiczna powinna zająć się należytym utrzymaniem infrastruktury, która ma charakter ogólnodostępny. Skoro właścicielami dróg publicznych w zależności od jej kategorii jest Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego, to prawo powinno wskazać te podmioty jako odpowiedzialne za stan chodników publicznych, nie zaś podatników.
Czy w przedmiotowej sprawie podległy Panu Ministrowi resort planuje podjęcie działań legislacyjnych przenoszących obowiązek utrzymania chodników na zarządców dróg publicznych?
Z wyrazami szacunku