do ministra zdrowia
w sprawie sytuacji pacjentów leczonych żywieniowo w warunkach domowych
Zgłaszający: Adrian Witczak, Alicja Łepkowska-Gołaś, Marek Tomasz Hok, Barbara Okuła, Aleksandra Karolina Uznańska-Wiśniewska, Patryk Jaskulski
Data wpływu: 03-02-2025
Szanowna Pani Minister,
w nawiązaniu do treści interpelacji nr 3952 w sprawie płatności dla jednostek prowadzących leczenie żywieniowe w warunkach domowych, dotyczącej trudności ze strony płatnika publicznego w regularnych płatnościach przez NFZ za zrealizowane świadczenia w powyższym zakresie, coraz częściej zwracają się do mnie pacjenci, którzy oczekują w wielomiesięcznych kolejkach na świadczenie żywienia dojelitowego w warunkach domowych. Zweryfikowałem tę kwestię w rozmowach z poradniami żywieniowymi realizującymi to świadczenie. Okazuje się, że problem kolejek jest wynikiem konieczności działania w ramach kontraktów z OW NFZ, a co za tym idzie, ponoszenia ryzyka w sytuacji realizowania nadwykonań. Dodatkowe utrudnienie stanowi skala nieuregulowanych nadwykonań za 2024 rok oraz brak systemowego rozwiązania problemu pod postacią bezlimitowego rozliczania świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych dla osób z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Ryzyko braku płynności finansowej poradni żywieniowych może mieć istotny wpływ na życie i zdrowie pacjentów, którzy nie mogą odżywiać się doustnie i muszą być objęci tą procedurą ratującą życie.
Pogarszająca się sytuacja finansowa placówek spowodowała konieczność ustawienia wielomiesięcznych kolejek oczekujących, które aktualnie objęły realizację świadczeń w większości województw i dotyczą zarówno pacjentów dorosłych, jak i dzieci (bez specjalnych uprawnień).
Poradnie żywieniowe poinformowały mnie, że znajdują się tym samym w prawnym klinczu, ponieważ (zgodnie z odrębnymi przepisami) w kolejce oczekujących nie mogą się znaleźć osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zgodnie z przepisami ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności – pacjenci ci muszą zostać przyjęci w dniu zgłoszenia do poradni lub jeżeli nie jest to możliwe, najpóźniej w ciągu 7 dni. Jednocześnie istnieje luka prawna, która powoduje, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma obowiązku zapłaty za tych pacjentów nawet w przypadku wykorzystania kontraktu.
W odpowiedzi wiceministra zdrowia Jerzego Szafranowicza na interpelację nr 3952 Ministerstwo Zdrowia wskazało, że uwzględnienie propozycji zawartej w interpelacji – bezlimitowego rozliczania świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych, szczególnie w przypadku pacjentów z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności – wymagałoby zmian ustawowych. Ponadto oszacowanie skutku finansowego wprowadzenia bezlimitowego rozliczania tych świadczeń jest w opinii Ministerstwa Zdrowia niemożliwe ze względu na fakt, że NFZ nie posiada wiarygodnych danych o liczbie takich pacjentów wśród osób żywionych dojelitowo, co ma wynikać z faktu, że świadczeniodawcy nie są obowiązani do sprawozdawania takich informacji, zaś świadczeniobiorcy nie mają obowiązku przedstawiać orzeczeń. Jednocześnie w dalszej części odpowiedzi znajduje się informacja, że według orientacyjnych informacji przekazanych do NFZ przez świadczeniodawców pacjenci ci mogą stanowić ponad 50% osób żywionych dojelitowo w warunkach domowych.
Dostrzegając działania podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia w zakresie „odwracania piramidy świadczeń”, pragnę podkreślić, że świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych realizowane przez poradnie żywieniowe udzielane są w większości poradni w miejscu zamieszkania pacjenta. Dotyczy to nie tylko dostarczania diet, ale również wizyt monitorujących stan zdrowia pacjenta czy poboru materiału do badań. Jest to doskonały przykład odciążenia szpitali i zmniejszenia kosztów opieki poprzez przenoszenie realizacji świadczeń poza oddział szpitalny. Niestety oczekiwanie w kolejce zwiększa ryzyko rehospitalizacji i tym samym obciążenia finansowego systemu opieki zdrowotnej, oddalając od zakładanego celu. W związku z tym, że ta grupa pacjentów nie może przyjmować pokarmów drogą doustną, wzrasta też ryzyko zgonu z niedożywienia. Powyższe zmiany wydają się pilne i konieczne, ponieważ świadczenie żywienia dojelitowego w warunkach domowych jest procedurą ratującą życie.
W związku z powyższym zwracam się z prośbą o udzielenie wyjaśnień i odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co poradnie żywieniowe powinny robić w sytuacji braku płatności za nadwykonania i wynikającej z tego konieczności ustawienia kolejek oczekujących, gdy odrębne przepisy stanowią o tym, że specjalne grupy pacjentów muszą mieć udzielone świadczenie np. w dniu zgłoszenia do poradni?
2. Czy planowana jest nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zakresie umożliwiającym wprowadzenie bezlimitowego rozliczania świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych, szczególnie w przypadku pacjentów z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności?
3. Czy obecnie oszacowanie skutku finansowego wprowadzenia bezlimitowego rozliczania ww. świadczeń jest rzeczywiście niemożliwe, mając na uwadze orientacyjne informacje przekazane do NFZ przez świadczeniodawców o tym, że pacjenci o znacznym stopniu niepełnosprawności żywieni dojelitowo w warunkach domowych mogą stanowić ponad 50% osób żywionych dojelitowo w warunkach domowych?
Z wyrazami szacunku
Adrian Witczak