Interpelacja nr 8093

do ministra zdrowia

w sprawie internetowych uzdrawiaczy i naturopatów

Zgłaszający: Katarzyna Ueberhan

Data wpływu: 14-02-2025

Szanowna Pani Ministro,

w Polsce istnieje grupa internetowych „uzdrawiaczy”, którzy podejmują się leczenia nawet najcięższych chorób. Chorzy korzystający z tych terapii są zapewniani, że zostaną uleczeni po zażyciu przepisanych specyfików. Przyjmują suplementy, środki do odrobaczania kotów, a nawet rozcieńczalnik. Dla niektórych fachowa pomoc przychodzi zbyt późno, a nieleczone nowotwory prowadzą do śmierci. Biznes, którzy w Polsce prowadzą naturopaci można wycenić w milionach złotych, a według ekspertów jest to branża bardziej dochodowa niż narkotyki.

Do prowadzenia tej działalności tworzone są specjalne grupy w mediach społecznościowych, zrzeszające uzdrawiaczy, znachorów, ale także pewną grupę lekarzy. Łączy ich to, że krytykują medycynę akademicką, podważają sens badań naukowych i zachwalają „naturalne” sposoby leczenia. To tam przekonują, że biopsja jest zła, a nakłucie guza powoduje roznoszenie komórek nowotworowych i dalszy rozwój choroby. Biopsja jest na całym świecie stosowana jako podstawa diagnostyki w onkologii i nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających jej szkodliwość albo wpływ na „rozsiewanie” choroby.

Oprócz grup istnieje też wiele kanałów w mediach społecznościowych, obserwowanych przez kilkaset tysięcy osób, na których naturopaci używają wyszukanego, medycznego słownictwa. Narracją wciągają słuchacza, wygłaszając kontrowersyjne tezy. Najczęściej powtarzana tam teoria głosi, że koncerny farmaceutyczne i lekarze chcą leczyć, a nie wyleczyć. Mimo to, część z naturopatów w dalszym ciągu ma prawo do wykonywania zawodu lekarza, choć duża część z nich je straciła ze względu na swoją działalność. Jednakże co najistotniejsze, większość z nich nie ma żadnego wykształcenia medycznego. Przepisy dotyczące zawodów medycznych również nie uwzględniają zawodu naturopaty. W konsekwencji osoba, która odbyła oferowane na rynku kursy za kilkaset złotych nie ma prawa wykonywać żadnych usług związanych z leczeniem. Obowiązujące prawo jest jednak niewystarczające w ochronie pacjentów przed oszustami.

Wśród naturopatów popularnym środkiem „leczniczym” jest odczynnik chemiczny, rozcieńczalnik, który pozyskuje się w przemyśle drzewnym. Nie jest lekiem i nie ma potwierdzonej skuteczności, jednak jest dostępny w Internecie w sklepach z suplementami. Producenci zabezpieczają się przed oskarżeniami o „leczenie” i opisują buteleczki jako substancję chemiczną.

Pacjenci oszukani przez naturopatów próbują na własną rękę interweniować u Rzecznika Praw Pacjenta, czy w Izbie Lekarskiej, jednak często wysyłane przez nich pisma pozostają bez odpowiedzi.

W związku z powyższym zwracam się do Pani Ministry z pytaniami i prośbą o przedstawienie informacji:

  1. Czy i jak ministerstwo planuje rozszerzyć obecne regulacje, aby skuteczniej chronić pacjentów przed działalnością naturopatów? Jak bliski jest ministerstwu postulat zakazania takich praktyk?

  2. Jakie działania podejmuje lub będzie podejmować ministerstwo, aby ograniczyć propagowanie antynaukowej wiedzy medycznej w Internecie?

  3. Jakie działania podejmuje lub będzie podejmować ministerstwo, aby uszczelnić system uprawnień wykonywania zawodu lekarza, tak aby naturopaci zostali ich pozbawieni.

  4. Czy ministerstwo planuje podjąć działania mające na celu eliminację wykorzystywania rozcieńczalnika do celów medycznych?

  5. Jakie są działania Rzecznika Praw Pacjenta i Izby Lekarskiej w niniejszej sprawie?

Z wyrazami szacunku

Katarzyna Ueberhan
Posłanka na Sejm RP