do ministra zdrowia
w sprawie oddziałów ginekologiczno-położniczych, w szczególności w mniejszych miejscowościach
Zgłaszający: Paweł Sałek
Data wpływu: 24-02-2025
Szanowna Pani Minister,
docierają do mnie niepokojące informacje o staraniach niepublicznych podmiotów medycznych, które dążą do przejmowania kontraktów na oddziały ginekologiczno-położnicze od szpitali, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. W wyniku takich działań może zostać odebrany dostęp do oddziałów ginekologiczno-położniczych mieszkańcom małych miejscowości i trafić do prywatnych podmiotów, które swoje szpitale mają w dużych miastach.
Dlatego proszę o szczegółowe wyjaśnienie działań związanych z cesją kontraktów medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz ich potencjalnym wpływem na dostępność usług medycznych w mniejszych miejscowościach, w szczególności w zakresie oddziałów ginekologiczno-położniczych.
W związku z obawami dotyczącymi przenoszenia kontraktów z miast powiatowych do dużych ośrodków miejskich proszę o odpowiedź na poniższe pytania:
1. Jakie działania podejmuje Ministerstwo Zdrowia, aby zapobiec zamykaniu porodówek w miastach powiatowych i zapewnić równy dostęp do opieki ginekologiczno-położniczej w całym kraju?
2. Czy ministerstwo monitoruje procesy cesji kontraktów przez NFZ? Jeśli tak, to jakie mechanizmy kontrolne zostały wdrożone, aby zapobiec niekorzystnym przenoszeniom świadczeń z wykorzystaniem trudnej sytuacji finansowej szpitali publicznych?
3. Jakie kryteria przyznawania kontraktów NFZ mogą być zmienione lub wzmocnione, aby uwzględnić potrzeby pacjentów szpitali powiatowych i zapewniać im równy dostęp do opieki zdrowotnej?
4. Czy Ministerstwo Zdrowia analizuje wpływ koncentracji usług w dużych miastach na jakość i dostępność opieki zdrowotnej w miastach powiatowych? Jeśli tak, jakie są wyniki tych analiz?
Ponadto zwracam się z prośbą o udostępnienie listy wszystkich cesji kontraktów zatwierdzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia i wojewódzkie oddziały NFZ w latach 2019-2024 z rozbiciem na poszczególne lata.
Z poważaniem
Paweł Sałek