do ministra cyfryzacji
w sprawie ewentualnej zmiany przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Zgłaszający: Jacek Tomczak
Data wpływu: 26-02-2025
Szanowny Panie Ministrze!
Zgodnie z art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (u.p.a.p.p.) licencji uprawniającej do korzystania z utworu przez czas oznaczony (a więc w tym okresie co do zasady niewypowiadalnej) można udzielić na okres nie dłuższy niż pięć lat. Licencję udzieloną na okres dłuższy niż pięć lat uważa się, po upływie tego terminu, za udzieloną na czas nieoznaczony, a więc licencję, którą – w myśl art. 68 ust. 1 u.p.a.p.p. w zw. z art. 3651 Kodeksu cywilnego – można wypowiedzieć. W tym kształcie art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych obowiązuje od wejścia w życie tej ustawy, a więc od ponad 30 lat.
Art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych reguluje udzielanie pod prawem polskim licencji dotyczących korzystania ze wszystkich typów utworów, w tym z programów komputerowych.
W doktrynie prawa autorskiego i praktyce jego wykonywania wypracowano pewne rozwiązania mające za zadanie utrudniać wypowiadanie takich licencji (takie jak umowne wyłączanie wypowiadalności licencji lub umowne zobowiązanie do niewypowiadania licencji), niemniej w świetle brzmienia art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych skuteczność tych rozwiązań jest niepewna. Podmiot nabywający licencję nie ma zatem pewności, że ta licencja nie zostanie wypowiedziana.
Wydany został wprawdzie jeden wyrok potwierdzający dopuszczalność wyłączenia wypowiadalności licencji (wyrok SA w Warszawie z dnia 17 grudnia 2015 roku, sygn. akt VI ACa 1735/14), jednakże także takie jednostkowe rozstrzygnięcie nie przesądza ostatecznie tej kwestii i korzystanie z takich rozwiązań w obrocie prawnym nadal jest obarczone niepewnością.
Tymczasem żyjemy w świecie już niemalże całkowicie zależnym od oprogramowania, a jednocześnie w świecie, w którym wytwarzanie, rozwijanie i udostępnianie innym przedmiotom praw własności intelektualnej za wynagrodzeniem jest kluczowe dla działania biznesu, dla innowacyjności i rozwoju gospodarki, społeczeństwa i państwa.
Polska ma wielu wspaniałych informatyków i programistów, warto by nasze państwo stworzyło im optymalne warunki do prowadzenia i rozwijania biznesu. Do tych warunków należy w szczególności umożliwienie zawierania umów na warunkach atrakcyjnych zarówno dla producentów oprogramowania, jak i dla klientów.
W aktualnym stanie prawnym polski przedsiębiorca lub podmiot publiczny zainteresowany długoterminowym (przez okres dłuższy niż 5 lat) korzystaniem z oprogramowania istotnego dla jego działalności może nabyć licencję na czas do lat pięciu albo licencję na czas nieoznaczony (którą można wypowiedzieć). Żadna z tych licencji nie zapewni mu jednak bezpieczeństwa korzystania z oprogramowania w długim terminie, nie jest zatem biznesowo atrakcyjna. Można też konstruować umowy licencyjne wyłączające wypowiadalność licencji przez okres przekraczający lat pięć, ale jak już jednak powiedziano, jest to rozwiązanie niegwarantujące skuteczności.
Jedyną zatem obecnie możliwością zagwarantowania przez nabywcę prawa korzystania z oprogramowania przez okres dłuższy niż lat pięć jest nabycie majątkowych praw autorskich. Nie jest to jednak korzystne dla producenta oprogramowania, bo w ten sposób wyzbywa się on wartości intelektualnej, którą wypracował. Najczęściej nie jest też korzystne dla nabywcy, bo musi on zapłacić za całość praw więcej, niż zapłaciłby za długoterminową licencję niewyłączną. Na stole są zatem tylko opcje, które mogą być uznane za niekorzystne dla co najmniej jednej ze stron (krótkoterminowa licencja, niepewna licencja długoterminowa albo przeniesienie praw).
Osoby dobrze zorientowane w tej kwestii wskazują, że lepszym rozwiązaniem, i to z perspektywy obu stron transakcji dotyczącej oprogramowania, byłoby udzielenie długoterminowej lub wieczystej licencji niewyłącznej zamiast przenoszenie praw. To rozwiązanie mogłoby być dla klienta tańsze od przeniesienia praw, a twórcy oprogramowania pozwoli zachować swój produkt, rozwijać go i dalej oferować na rynku innym klientom.
Nadmienić należy, że przy wielu inwestycjach realizowanych przez podmioty publiczne i prywatne inwestorzy nabywają bardzo złożone, kosztowne systemy, niezbędne do korzystania z przedmiotu inwestycji, składające się z wielu urządzeń zarządzanych oprogramowaniem. Są to m.in. systemy zarządzania instalacjami produkcyjnymi, systemy zarządzania wykorzystywane w obiektach infrastrukturalnych (lotniska, koleje, energetyka etc.). Planowany okres życia tych systemów często przekracza lat 10, nierzadko dochodzi do lat 25, czy nawet 50. Dostawcy tych systemów co do zasady nie godzą się na przenoszenie majątkowych praw autorskich, które stanowią podstawową wartość ich działalności gospodarczej, co stwarza opisane powyżej dylematy.
Mając na uwadze powyższe, uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Czy minister cyfryzacji prowadzi prace nad zmianą przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w celu zapewnienia możliwości udzielania niewyłącznych licencji wieczystych lub długoterminowych w prawie polskim?
Jeżeli takie prace nie są obecnie prowadzone, czy minister cyfryzacji dostrzega możliwość zainicjowania takich prac legislacyjnych?
Czy kwestia nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych była przedmiotem rozmów ministra cyfryzacji z reprezentatywnymi organizacjami społecznymi? Czy wpłynęły jakieś pisma w tej sprawie?