Interpelacja nr 8445

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi, ministra infrastruktury

w sprawie niedostatecznego finansowania spółek wodnych oraz braku efektywności w wydatkowaniu środków publicznych na retencję wody

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 03-03-2025

Szanowny Panie Ministrze,

w obliczu narastających problemów z dostępem do wody, susz rolniczych oraz nieustannie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego działania w zakresie retencji wody powinny stanowić jeden z fundamentów polityki rządu, a szczególnie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tymczasem z wielkim zdziwieniem obserwuję, jak nieproporcjonalnie niewielkie środki przeznaczane są na wspieranie spółek wodnych, które w praktyce odpowiadają za zarządzanie wodą na obszarach rolniczych i wiejskich.

Nie budzi wątpliwości, że wsparcie dla organizacji działających na rzecz społeczności lokalnych, takich jak koła gospodyń wiejskich, ma swoje uzasadnienie. Jednak zaskakujące jest, że na ich działalność przeznacza się kilkukrotnie większe środki niż na spółki wodne, które odpowiadają za fundamentalne kwestie związane z gospodarką wodną. W sytuacji gdy rolnicy borykają się z poważnym problemem deficytu wody, logiczne byłoby skokowe zwiększenie nakładów na działania związane z jej retencją i efektywnym zarządzaniem.

Dodatkowo, z ogromnym zdziwieniem przyjmuję fakt, że Ministerstwo od lat stosuje regulamin dotacji dla spółek wodnych, który w dalszym ciągu premiuje kopanie rowów melioracyjnych, a nie realne działania związane z retencjonowaniem wody. Obecne rozwiązania nie uwzględniają kluczowego kryterium, jakim powinna być ilość zatrzymanej wody oraz jej efektywne wykorzystanie. Taka polityka jest nie tylko nieefektywna, ale wręcz szkodliwa – wspierając odwadnianie terenów, a nie ich nawadnianie.

Ekoschemat jako skuteczna alternatywa

Zamiast przestarzałych metod finansowania retencji konieczne jest wdrożenie ekoschematu: retencjonowanie wody na trwałych użytkach zielonych. Tego rodzaju rozwiązanie pozwoli nie tylko na efektywne gospodarowanie wodą, ale również przyniesie liczne korzyści rolnikom, środowisku oraz budżetowi państwa. Program tego typu może obejmować dopłaty dla rolników utrzymujących łąki i pastwiska w systemach nawadniania, co wspiera produkcję rolniczą, zmniejszając jednocześnie ryzyko suszy i powodzi, gdyż to nadrzeczne łąki od setek lat pełniły rolę polderów w czasie wielkich powodzi.

Zalety ekoschematu dla retencji i rolników:

- ekologiczne korzyści: znaczne zwiększenie ilości wody w krajobrazie, poprawa mikroklimatu, ochrona gleb organicznych i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych,

- ekonomiczne korzyści: wzrost rentowności gospodarstw dzięki dopłatom do nawadnianych TUZ (4000 zł/ha), co pozwoli na utrzymanie trwałych użytków zielonych i ich funkcji retencyjnych i przeciwpowodziowych zamiast ich przekształcania w grunty orne,

- społeczne korzyści: odbudowa spółek wodnych i rozwój lokalnych rynków związanych z zarządzaniem i gospodarowaniem wodą, biogazowniami i infrastrukturą melioracyjną,

- efektywność retencyjna: każde 10 cm podpiętrzonej wody w systemie TUZ to równowartość 370 mln m³ wody, co odpowiada siedmiu Zbiornikom Włocławskim,

- jeśli zastosować to dla całej powierzchni zmeliorowanych TUZ w Polsce (1,8 mln ha), to 10 cm podpiętrzonej wody oznacza 1,8 mld m³, czyli 33 Zbiorniki Włocławskie,

- istnieją obszary TUZ, gdzie możliwe jest podpiętrzenie nawet 60 cm wody, co oznaczałoby potencjał retencyjny na poziomie aż 10,8 mld m³, czyli 196 Zbiorników Włocławskich!

Finansowanie retencji wody w miastach

Zgodnie z informacjami Ministerstwa Klimatu i Środowiska do 2027 roku planowane jest przeznaczenie 7 miliardów złotych w ramach programu FEnIKS na wsparcie małej i dużej retencji w polskich miastach i miasteczkach. Tymczasem spółki wodne, odpowiedzialne za zarządzanie wodą na terenach rolniczych, na których jest wielokrotnie większy potencjał dla takiej naturalnej retencji, pozostają niedofinansowane, mimo że efektywne gospodarowanie wodą na wsi ma kluczowe znaczenie dla rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Przykłady mało efektywnych inwestycji w Warszawie i innych miastach

Warszawa realizuje szereg projektów mających na celu poprawę retencji wód, takich jak budowa zastawek na rowach melioracyjnych w rezerwacie przyrody Las Kabacki oraz adaptacja zastawek w rezerwacie przyrody Morysin. Są to kosztowne inwestycje, których efektywność pod względem rzeczywistej retencji wody budzi wątpliwości.

Przykładem nadmiernych wydatków na retencję miejską jest również projekt budowy zbiornika retencyjnego w Warszawie na ulicy Lindleya, który kosztował blisko 30 milionów złotych, a jego efektywność w zapobieganiu podtopieniom została zakwestionowana przez ekspertów. Innym przykładem jest budowa podziemnych zbiorników retencyjnych w Poznaniu i Wrocławiu, których koszt jednostkowy przekracza 2 miliony złotych na 1000 m³ retencji, podczas gdy w terenach wiejskich za tę samą kwotę można by przeprowadzić modernizację setek hektarów z systemami melioracyjnymi zwiększającymi retencję naturalną.

Podczas gdy w miastach wydaje się miliardy złotych na projekty związane z zagospodarowaniem wód opadowych, na terenach wiejskich spółki wodne zmagają się z brakiem środków na podstawowe działania retencyjne, a regulamin dotacyjny ministerstwa wciąż promuje przestarzałe metody zamiast rzeczywistego gromadzenia wody.

W obliczu wyzwań związanych z gospodarką wodną konieczne jest zrównoważone i efektywne wydatkowanie środków publicznych, aby zapewnić maksymalne korzyści dla społeczeństwa, środowiska oraz budżetu państwa. Liczę na szczegółowe wyjaśnienia oraz podjęcie działań w kierunku skutecznego zarządzania polityką retencji wody zarówno na terenach miejskich, jak i wiejskich.

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na poniższe pytania:

1. Jakie działania podejmuje ministerstwo w celu wdrożenia efektywnych ekoschematów wspierających retencję wody na trwałych użytkach zielonych?

2. Czy ministerstwo przewiduje zwiększenie budżetu na programy ekoschematów retencyjnych, zwłaszcza na terenach powodziowych, tak by rolnicy mieli realną zachętę do ich stosowania?

3. Jakie analizy zostały przeprowadzone w celu oceny ekonomicznej opłacalności systemu ekoschematów w porównaniu do innych metod retencji wody?

4. Czy ministerstwo planuje dostosować regulamin dotacji dla spółek wodnych tak, aby obejmował on finansowanie działań związanych z promowaniem działań zwiększających naturalną retencję wody?

5. Jakie korzyści gospodarcze i ekologiczne ministerstwo dostrzega w rozwijaniu programów związanych z ekoschematami na terenach rolniczych?

6. Czy planowane jest powiązanie dopłat do nawadniania trwałych użytków zielonych z produkcją biogazu, co pozwoliłoby na lepsze wykorzystanie biomasy i poprawę rentowności gospodarstw?

7. Czy ministerstwo analizowało możliwość finansowania działań związanych z ekoschematami z funduszy europejskich?

8. W jaki sposób ministerstwo planuje kontrolować efektywność ekoschematów i mierzyć ich wpływ na realną poprawę retencji wody?

9. Jakie kryteria decydują o przyznawaniu dotacji dla spółek wodnych i dlaczego ich wysokość jest relatywnie niska w porównaniu z funduszami przeznaczanymi na retencję w miastach?

10. Czy ministerstwo planuje zmienić system finansowania spółek wodnych, aby premiować działania związane z efektywnym retencjonowaniem wody, a nie tylko prace melioracyjne polegające jedynie na pogłębianiu rowów?

11. Jakie środki przewidziano na lata 2024–2025 na poprawę retencji wód na terenach rolniczych i w jaki sposób ministerstwo zamierza monitorować ich skuteczność?

12. Czy planowane jest zrównoważenie nakładów na retencję wody na obszarach wiejskich i rolniczych w stosunku do środków przeznaczanych na retencję w miastach, gdzie wiele projektów wydaje się nieefektywnych i oderwanych od rzeczywistych problemów gospodarki wodnej? Dzieje się tak również w miastach, których rzeki mają swoje zlewnie na terenach rolniczych, i zamiast zatrzymywać wodę na obszarach wiejskich w górnym biegu tych rzek promuje się imitacje takiej retencji w miastach kosztem kilkuset razy większych nakładów.