do ministra zdrowia
w sprawie dodania do ustawy o leczeniu niepłodności warunku uzyskania uprzedniej zgody żony na zastosowanie komórek rozrodczych męża w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego in vitro
Zgłaszający: Karina Anna Bosak, Michał Wawer, Krzysztof Szymański, Krzysztof Mulawa, Witold Tumanowicz
Data wpływu: 03-03-2025
Szanowna Pani Minister,
w dniu 9 grudnia 2024 r. dziennikarze Szymon Jadczak i Tatiana Kolesnychenko opublikowali na portalu „Wirtualna Polska” artykuł pod tytułem „Między szpitalem a skandalem. (...)”. Wśród licznych wątków opisywanej sprawy, które wzbudziły powszechne oburzenie opinii publicznej, znalazła się także informacja, jakoby główny bohater tego artykułu w 2022 oraz 2023 roku „był w procedurze in vitro z dwiema kobietami jednocześnie” – ze swoją żoną oraz z inną kobietą, z którą pozostawał, w tajemnicy przed żoną, w nieformalnym związku partnerskim. Dziennikarze opisują, że żona bohatera artykułu „odczytała maila z kliniki do jej męża. Informowano w nim o przebiegu leczenia. Tyle, że wiadomość wysłała inna klinika niż ta, której byli pacjentami. A w dokumentacji medycznej […] widniały dane innej kobiety – znajomej męża”. Okazało się, że bohater artykułu „prowadził podwójne życie”, a druga z kobiet dodaje, że „chodził ze mną na wizyty, żartował z lekarzem, osobiście podpisywał wszelką dokumentację i oświadczenie, że jest ze mną w związku”.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności (t.j. Dz. U. 2020 poz. 442) dawstwo partnerskie oznacza przekazanie komórek rozrodczych przez dawcę – mężczyznę w celu zastosowania ich w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji u biorczyni pozostającej z dawcą w związku małżeńskim albo we wspólnym pożyciu potwierdzonym zgodnym oświadczeniem dawcy i biorczyni; w dawstwie partnerskim stosowane są komórki rozrodcze biorczyni.
Art. 32 ust. 2 pkt 6 tej ustawy przewiduje, że w przypadku, gdy biorczyni pozostaje w związku małżeńskim (albo we wspólnym pożyciu), zastosowanie jej komórek rozrodczych albo zarodka następuje po wyrażeniu, w formie pisemnej, zgody przez jej męża (albo mężczyznę pozostającego z biorczynią we wspólnym pożyciu). Analogiczny wymóg zgody męża (albo mężczyzny pozostającego z biorczynią we wspólnym pożyciu) jest przewidziany także w art. 36 ust. 1 pkt 7 ustawy dotyczącym dawstwa zarodka pochodzącego od innych rodziców.
Tymczasem w art. 29 ustawy dotyczącym pobierania komórek rozrodczych od mężczyzn brakuje analogicznego przepisu, zgodnie z którym w przypadku, gdy dawca pozostaje w związku małżeńskim, zastosowanie jego komórek rozrodczych następuje po wyrażeniu, w formie pisemnej, zgody przez żonę.
Brak tego przepisu w ustawie o leczeniu niepłodności w praktyce może prowadzić do wielu ludzkich dramatów, takich jak ten opisany w cytowanym wyżej artykule „Wirtualnej Polski”. Okazuje się, że obecne brzmienie przepisów ustawy o leczeniu niepłodności sprawia, że procedura zapłodnienia pozaustrojowego in vitro może być wykorzystywana przez mężczyzn do poczęcia dzieci z innymi kobietami w tajemnicy przed własnymi żonami.
Jest to zatem luka prawna, która budzi poważne wątpliwości co do zgodności z zasadą ochrony i opieki małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (art. 18 Konstytucji RP), zasadą równouprawnienia kobiet i mężczyzn (art. 33 Konstytucji RP), zasadą uwzględniania przez państwo dobra rodziny w swojej polityce społecznej i gospodarczej (art. 71 ust. 1 Konstytucji RP), zasadą szczególnej pomocy władz publicznych dla matki przed i po urodzeniu dziecka (art. 71 ust. 2 Konstytucji RP) oraz zasadą ochrony praw dziecka (art. 72 Konstytucji RP). Państwo nie powinno instytucjonalnie wspomagać i pogłębiać konsekwencji procederu zdrady małżeńskiej. Nie powinno tym bardziej dopuszczać do sytuacji, w której w majestacie ustawy jest dopuszczalne i finansowane z pieniędzy podatników poczęcie dziecka, które od samego początku swojego istnienia będzie skazane na znajdowanie się w niekorzystnej sytuacji prawnej i wychowawczej jako dziecko pochodzące ze zdrady małżeńskiej, którego ojciec będzie prawdopodobnie mniej lub bardziej rozdarty pomiędzy jedną a drugą rodziną, a tym samym mniej obecny w rozwoju tego dziecka lub obciążony świadczeniami alimentacyjnymi względem dzieci pochodzących ze związku małżeńskiego. Nie powinno wreszcie umożliwiać i ułatwiać mężczyźnie wprowadzania w błąd kobiety, która godzi się na poczęcie dziecka w procedurze in vitro, nie mając świadomości, że pozostaje on już w związku małżeńskim z inną kobietą.
Właściwym rozwiązaniem tego problemu, eliminującym niekonstytucyjność ustawy o leczeniu niepłodności przynajmniej w tym jednym konkretnym aspekcie wydaje się zatem dodanie warunku uzyskania pisemnej zgody żony w art. 29 tej ustawy (na wzór warunku uzyskania zgody męża w art. 32 ustawy), a także dodanie w art. 18 ustawy zakazu stosowania komórek rozrodczych pobranych od dawcy, jeżeli pozostaje on w związku małżeńskim z osobą inną niż biorczyni, a żona nie wyraziła pisemnej zgody.
W związku z tym kieruję do Pani Minister następujące pytania: