do prezesa Rady Ministrów
w sprawie potrzeby przeprowadzenia referendum w sprawie ewentualnego zaangażowania Polski w konflikt na Ukrainie
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Marek Jakubiak
Data wpływu: 10-03-2025
Szanowny Panie Premierze,
podczas Pana ostatniego wystąpienia w Sejmie padły słowa, które miały uspokoić opinię publiczną: „Polska nie da się wciągnąć w awanturę“ oraz „nie ma takich oczekiwań, aby Polska wysłała wojska na Ukrainę w ramach jakiegoś kontyngentu“. Jednak patrząc na wcześniejsze działania oraz wielokrotne mijanie się z prawdą, trudno traktować te deklaracje jako gwarancję.
Pana rząd wielokrotnie składał kategoryczne zapewnienia, które później okazywały się niewiarygodne. Jeszcze kilka miesięcy temu słyszeliśmy, że Polska nie będzie przekazywać uzbrojenia Ukrainie kosztem własnej armii, a jednak nasze zapasy wojskowe zostały uszczuplone w sposób alarmujący. Słyszeliśmy również, że żadne unijne mechanizmy nie naruszą polskiej suwerenności, a tymczasem Polska de facto podporządkowała się decyzjom unijnym w zakresie finansowania i polityki wewnętrznej.
Co więcej, Pana słowa o tym, że Polska nie da się wciągnąć w awanturę, kontrastują z narracją płynącą z niektórych środowisk międzynarodowych. Niedawno na forum europejskim pojawiały się koncepcje wysłania wojsk państw europejskich na Ukrainę. Pomysł ten początkowo wydawał się nierealny, lecz z każdym kolejnym miesiącem temat ten powraca. Polityka faktów dokonanych, którą wielokrotnie stosował Pan wobec Polaków, budzi obawy, że również w tej kwestii sprawy mogą potoczyć się według scenariusza, na który społeczeństwo nie miało żadnego wpływu.
Dlaczego więc mamy uwierzyć, że tym razem zapewnienia rządu są inne? Skąd mamy pewność, że Polska faktycznie nie zostanie wciągnięta w militarną eskalację konfliktu, skoro rząd wielokrotnie zmieniał zdanie pod presją międzynarodową?
Konieczność przeprowadzenia referendum
Skoro Pan Premier jest pewien, że Polska nie wyśle wojsk na Ukrainę, dlaczego nie zabezpieczy tej decyzji w sposób demokratyczny?
Nie ma żadnej racjonalnej przeszkody, aby w tej sprawie przeprowadzić referendum. Można to zrobić jednocześnie z wyborami prezydenckimi w 2025 roku, co oznaczałoby, że nie będzie to działanie kosztowne. Jeśli rząd mówi prawdę i faktycznie nie planuje angażować Sił Zbrojnych Polski w ten konflikt, to czemu nie dać obywatelom gwarancji w postaci referendalnej decyzji?
Brak takiego kroku i unikanie tego tematu mogą sugerować jedno – furtka do wysłania polskich wojsk na Ukrainę wciąż jest otwarta. Każdy dzień zwłoki w podjęciu takiej decyzji zwiększa obawy społeczeństwa, że za zamkniętymi drzwiami podejmowane są działania zmierzające do zaangażowania Polski w ten konflikt.
Niedotrzymane obietnice
Nie można ignorować faktu, że wielokrotnie były składane obietnice przez Pana partię (100 konkretów na 100 dni), jak i koalicję rządową (umowa koalicyjna), których realizacja okazywała się jedynie fragmentaryczna lub w ogóle nie nastąpiła. Niestety słowa: „Obietnice wiążą tych, którzy w nie wierzą“, które padły w rozmowie z ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem, wciąż są obowiązującą dewizą. W kontekście tak poważnej kwestii, jak potencjalne zaangażowanie Polski w konflikt zbrojny poza granicami kraju, nie możemy polegać wyłącznie na Pana zapewnieniach.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:
Jakie są pewne gwarancje, że Polska rzeczywiście nie wyśle wojsk na Ukrainę?
Czy istnieje wiążąca dokumentacja rządowa lub międzynarodowa wykluczająca taki scenariusz?
Dlaczego koalicja rządząca nie chce przeprowadzić referendum w tej fundamentalnej sprawie?
Czy uważa Pan, że Polacy nie mają prawa wyrazić swojego stanowiska w tej kwestii?
Dlaczego nie wykorzystać wyborów prezydenckich w 2025 roku do przeprowadzenia referendum?
Jakie konsekwencje, poza politycznymi, grożą rządowi za złamanie obietnicy niewysłania wojska na Ukrainę?
Ile osób, które otrzymały od władz Partii Platforma Obywatelska miejsca na liście nr 1 i nr 2, nie dostało się do Sejmu w roku 2015?
Każdy dzień zwlekania z jednoznaczną odpowiedzią budzi poważne obawy, że zapewnienia Pana Premiera są jedynie pustymi deklaracjami. Aby społeczeństwo miało pewność, że Polska nie zostanie postawiona przed faktem dokonanym, referendum w tej sprawie jest koniecznością.