do ministra infrastruktury
w sprawie zbędnego wymogu przedstawiania dowodu rejestracyjnego oraz innych dokumentów podczas badania technicznego pojazdu
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 16-03-2025
Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się z niniejszą interpelacją w sprawie absurdalnego, anachronicznego i całkowicie zbędnego obowiązku przedstawiania dowodu rejestracyjnego oraz innych dokumentów podczas obowiązkowego badania technicznego pojazdu. Jest to nie tylko przejaw biurokratycznej inercji, ale także jawna kpina z postępującej cyfryzacji administracji publicznej i systemu CEPiK.
Nieuzasadnione utrudnianie życia obywatelom
W dobie XXI wieku, kiedy rząd chwali się wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań cyfrowych, polscy kierowcy są wciąż zmuszani do przedstawiania dokumentów, które znajdują się w bazach danych dostępnych dla stacji kontroli pojazdów (SKP). Jest to przejaw biurokratycznej paranoi, która nie tylko utrudnia życie obywatelom, ale także świadczy o braku konsekwencji w dążeniu do cyfryzacji procesów administracyjnych.
W 2018 roku zniesiono obowiązek posiadania dowodu rejestracyjnego oraz polisy OC podczas kontroli drogowej, ponieważ wszystkie te informacje znajdują się w CEPiK. Jednakże, z niezrozumiałych powodów, właściciel pojazdu wciąż musi przedstawiać te same dokumenty w stacji kontroli pojazdów – mimo że diagnosta ma do nich dostęp online. Czym uzasadniona jest ta sprzeczność? Czy administracja publiczna celowo mnoży bezsensowne procedury, aby utrudnić życie obywatelom?
Marnowanie czasu i zasobów
Wymóg posiadania i okazywania dowodu rejestracyjnego oraz innych dokumentów jest niczym innym jak zbędnym formalizmem, który prowadzi do:
1) niepotrzebnego marnowania czasu kierowców, którzy muszą pamiętać o zabraniu dokumentów, których fizyczna kopia jest bezużyteczna w erze cyfryzacji,
2) obciążania pracowników stacji kontroli pojazdów, którzy muszą ręcznie weryfikować dokumenty, mimo że mają dostęp do tych samych informacji w systemie,
3) tworzenia sytuacji absurdalnych, w których kierowca bez dowodu rejestracyjnego, ale z ważnym wpisem w CEPiK, może zostać odesłany z kwitkiem, mimo że pojazd istnieje w systemie i spełnia wymogi techniczne.
Brak logiki i konsekwencji w działaniach administracji
Wprowadzenie systemu CEPiK miało na celu ułatwienie życia kierowcom i usprawnienie procesów administracyjnych. Tymczasem obecne przepisy przeczą tej idei, zmuszając obywateli do spełniania wymogów rodem z minionej epoki. Jeżeli system CEPiK jest tak zawodny, że diagności nie mogą na nim polegać, to należałoby naprawić system, a nie przerzucać odpowiedzialność na kierowców.
W związku z powyższym wnoszę o natychmiastowe zniesienie obowiązku przedstawiania dowodu rejestracyjnego oraz innych dokumentów, do których diagności mają dostęp w CEPiK. Ponadto wnioskuję o jednoznaczne uregulowanie przepisów w taki sposób, aby badanie techniczne pojazdu opierało się wyłącznie na cyfrowej weryfikacji danych, eliminując zbędne i uciążliwe procedury.
Polscy kierowcy zasługują na administrację publiczną, która działa na rzecz obywateli, a nie przeciwko nim. Proszę o jasne stanowisko w tej sprawie oraz podjęcie pilnych działań legislacyjnych w celu wyeliminowania tej niedorzecznej i anachronicznej praktyki.
Pytania do ministra: