do ministra sprawiedliwości
w sprawie przyszłości polskiej demokracji w kontekście przesłuchania Barbary Skrzypek przez polską prokuraturę oraz obaw, czy prokuratura nie jest narzędziem politycznych represji
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 16-03-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w ostatnich latach wielokrotnie słyszeliśmy zapewnienia o konieczności budowy nowoczesnego, demokratycznego państwa prawa, w którym prokuratura i wymiar sprawiedliwości będą wolne od jakiejkolwiek politycznej presji. Głoszono wielkie hasła o „przywracaniu praworządności”, „odpolitycznieniu organów ścigania” i „zakończeniu epoki instrumentalnego wykorzystywania prokuratury”. Tymczasem dzisiejsza rzeczywistość stawia pod poważnym znakiem zapytania rzeczywiste intencje obecnej władzy.
Zamiast niezależnej, obiektywnej i wolnej od nacisków politycznych prokuratury, coraz częściej widzimy instytucję, której działania budzą wątpliwości co do ich bezstronności, rzetelności i uczciwości proceduralnej. Coraz więcej obywateli zaczyna odczuwać obawę, czy sprawiedliwość w Polsce jest rzeczywiście niezależna, czy też stała się narzędziem politycznych rozliczeń.
Dramatyczne wydarzenia wokół przesłuchania Pani Barbary Skrzypek wpisują się w coraz bardziej niepokojący trend, który budzi uzasadnione pytania o to, czy Polska nie zmierza w stronę państwa, w którym instytucje wymiaru sprawiedliwości są wykorzystywane do politycznych celów, a nie do ochrony praw obywateli?
Sprawa Pani Barbary Skrzypek wywołuje głęboki niepokój nie tylko ze względu na jej osobisty wymiar, ale przede wszystkim ze względu na sygnał, jaki wysyła to do obywateli. Jeśli dziś można w taki sposób potraktować osobę starszą, której przysługiwały prawa do uczciwego i humanitarnego traktowania – co powstrzyma władzę przed podobnym postępowaniem wobec innych obywateli w przyszłości?
Każdy obywatel, niezależnie od swoich poglądów politycznych, ma prawo oczekiwać, że:
- wymiar sprawiedliwości będzie działał zgodnie z zasadami rzetelności i obiektywizmu,
- przesłuchania będą prowadzone z poszanowaniem godności i zdrowia świadka,
- decyzje prokuratury nie będą budziły wątpliwości co do ich neutralności i niezależności,
- wszelkie działania wymiaru sprawiedliwości będą wolne od nacisków politycznych i tendencyjnych interpretacji prawa.
Tymczasem w tej sprawie pojawia się szereg poważnych pytań, które rzutują nie tylko na wiarygodność prokuratury, ale także na stan polskiej demokracji.
Dlaczego ta sprawa w mojej ocenie budzi tak poważne obawy?
1. Kto zdecydował, że sprawę poprowadzi prokurator znana z publicznych deklaracji podważających jej bezstronność?
Przesłuchanie Pani Barbary Skrzypek prowadziła prokurator Ewa Wrzosek, której zaangażowanie w publiczne spory polityczne budzi obawy o jej neutralność w tej sprawie. Jest to osoba, która wielokrotnie otwarcie krytykowała określone środowiska polityczne, co rodzi zasadne pytanie, czy możliwe było obiektywne podejście do tej sprawy.
Tego rodzaju sytuacje zawsze budzą podejrzenia o stronniczość – niezależnie od tego, czy są uzasadnione, czy nie. W demokratycznym państwie prawa powinna istnieć nie tylko rzeczywista bezstronność organów ścigania, ale także jej pełna transparentność, tak aby żadna decyzja nie budziła najmniejszych wątpliwości co do rzetelności postępowania.
2. Czy przesłuchanie odbyło się z poszanowaniem praw i zdrowia świadka?
Przesłuchiwana była osoba starsza, której stan zdrowia mógł wymagać szczególnej ostrożności i wrażliwości ze strony prowadzących postępowanie. W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia o nieprawidłowościach proceduralnych, w tym odmowie obecności pełnomocnika świadka.
Jeśli rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce, powstają pytania:
Czy prokuratura, podejmując decyzję o sposobie przesłuchania, uwzględniła stan zdrowia i prawa świadka?
Czy zadbano o to, aby postępowanie było przeprowadzone zgodnie z najwyższymi standardami humanitarnego traktowania?
3. Kto był trzecią osobą obecną na przesłuchaniu?
Pojawiają się informacje, że w przesłuchaniu brała udział osoba określana jako „adwokat z kancelarii Giertycha”. Jeśli to prawda, to:
Na jakiej podstawie prawnej osoba ta uczestniczyła w przesłuchaniu?
Jakie było jej rzeczywiste zadanie w tym postępowaniu?
Czy jej obecność była zgodna ze standardami rzetelnego procesu?
Wszystkie te pytania nie są jedynie kwestią pojedynczego postępowania, ale fundamentalną sprawą dotyczącą przyszłości polskiej demokracji. Jeśli obywatele zaczną postrzegać prokuraturę jako organ politycznych rozliczeń, grozi nam nie tylko głęboki kryzys zaufania do instytucji państwowych, ale także nieodwracalne podziały w społeczeństwie.
Niezależność wymiaru sprawiedliwości to nie puste hasło – to fundament demokracji!
Jeśli nie zostaną rozwiane wątpliwości co do tej sprawy, trudno będzie odeprzeć zarzuty, że prokuratura może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku na osoby związane z określonym środowiskiem politycznym.
Dlatego oczekuję pełnej przejrzystości i konkretnych, wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytania – w imię uczciwości, sprawiedliwości i ochrony podstawowych praw obywatelskich w Polsce.