do ministra zdrowia
w sprawie opolskiej onkologii
Zgłaszający: Witold Zembaczyński
Data wpływu: 16-03-2025
Szanowna Pani Minister,
zgodnie z danymi NIK z 2018 roku na temat chorób nowotworowych skuteczność leczenia onkologicznego w Polsce jest gorsza niż w większości pozostałych krajów Unii Europejskiej, wydatki na onkologię wówczas były mniejsze od wydatków pozostałych członków Unii Europejskiej, jak Czechy, Francja czy Wielka Brytania.
Województwo opolskie wyróżniało się niskim udziałem lekarzy na 100 tys. mieszkańców, a zgodnie z danymi z 2016 roku liczba ludności przypadająca na jeden akcelerator w regionie była niemal najwyższa w Polsce. Cały kraj z kolei pod względem tego kryterium zgodnie z danymi ESTRO z 2014 roku wypadał niemal najgorzej w Unii Europejskiej. Raport NIK z 2023 roku ws. leczenia onkologicznego wskazuje, że zgony możliwe do uniknięcia dzięki profilaktyce oraz interwencji medycznej w Polsce osiągają statystycznie wyższe wartości od średniej krajów UE. Powagę tego tematu ukazują dane na temat zachorowań i zgonów na choroby nowotworowe, rocznie z tego powodu odnotowuje się około 170 tys. zachorowań i ponad 100 tys. zgonów. Obecnie w kraju żyje około 1,2% osób z chorobą nowotworową. Nowotwory w Polsce są drugą w kolejności przyczyną umieralności, po chorobach układu krążenia. Niepokojącymi danymi z NIK są także informacje na temat realizacji badań profilaktycznych, których udział w latach 2019-2023 nie wzrósł pomimo kampanii informacyjnych. Ponad to nie wdrożono metody wykrywania raka jelita grubego przez immunochemiczny test na krew utajoną, pomimo podjęcia pilotażu w latach 2019-2021, który zgodnie z rekomendacjami naukowców jest skuteczniejszy od kolonoskopii, a przez blisko 6 lat od podjęcia pilotażu KSO (który podobnie do nowo wdrażanej polityki postępowania z chorobami kardiologicznymi miał dokonać standaryzacji działań w ramach sieci podmiotów) nie został wdrożony.
Województwo opolskie jest szczególnie wyróżnione na mapie Polski – wśród potrzeb poprawy sytuacji onkologii. Regiony w Polsce charakteryzują się nierównością w dostępie do specjalistów onkologicznych (w niektórych województwach nawet na poziomie 452% dysproporcji). O ile dane województwo może mieć kilku specjalistów w danej dziedzinie onkologii, o tyle drugie może nie dysponować ani jednym. Opolszczyzna nie zatrudnia ani jednego hematologa i onkologa dziecięcego. W roku 2023 opolska onkologia, która jest jedyną taką placówką w województwie, nie otrzymała dofinansowania rządu w wyniku konkursu kierowanego przez Ministerstwo Zdrowia pod zarządem Zjednoczonej Prawicy. Opolska onkologia złożyła wniosek o projekt wart 202 mln zł (przy dostępnych 4,2 mld zł w skali kraju z Funduszu Medycznego), który polegał głównie na rozbudowie i powiększeniu bloku operacyjnego, utworzeniu nowych miejsc dla pacjentów, zakupie robota, przeprowadzeniu prac remontowych, nadbudowie pawilonu dziennej chemioterapii w celu sprostania standardom, zorganizowaniu opieki paliatywnej, nadbudowie przychodni czy zakupie czwartego akceleratora do radioterapii, który na Opolszczyźnie jest potrzebny. Sytuacja opolskiej onkologii była wówczas poważna, gdyż lekarze pracują na bloku operacyjnym nawet do godziny 22, kolejki do leczenia chemioterapią wydłużają się do 5-6 tygodni, a liczba łóżek na oddziale wymaga zwiększenia (decyzje sanepidu wówczas wskazywały na konieczność zmniejszenia liczby łóżek o 30%). Stan ten jest jeszcze bardziej niepokojący w obliczu szacunków MZ co do wzrostu zachorowalności na choroby nowotworowe o 30%. Jak wskazywał wówczas dyrektor OCO, sam szpital nie ma na to środków finansowych, więc onkologia opolska zdana jest na wsparcie rządu, a wyniki konkursu wydają się niemerytoryczne – np. w województwie podkarpackim w odległych od siebie o 50 km miastach dofinansowania wynosiły ponad 200 mln zł, a we Wrocławiu są dwa szpitale, gdzie jeden budował nowe laboratorium warte 300 mln zł. W 2025 roku OCO po raz kolejny pozostało bez wsparcia, nie otrzymując żadnych środków z Funduszu Medycznego pomimo pozytywnej oceny wniosku. Dyrektor Marek Staszewski wskazuje, że placówki takie jak OCO, o najwyższym poziomie referencyjności, z województw warmińsko-mazurskiego oraz zachodniopomorskiego otrzymały od razu po 5 punktów (Opolskiemu Centrum Onkologii zabrakło jednego punktu). Jak dyrektor placówki zaznacza w rozmowie z Radio Doxa, "10 straciliśmy od razu. 5 za to, że region nie jest tak uprzywilejowany, jak te wymienione wcześniej. Na drugą piątkę nie mieliśmy szans, bo w promieniu 70 kilometrów od placówki nie mieszka powyżej 2 milionów osób, tylko w okolicach miliona, a to oznacza tylko jeden punkt".
W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami: