Interpelacja nr 8727

do ministra sprawiedliwości

w sprawie eliminacji postkomunistycznego prawa prokuratora do odmowy udziału pełnomocnika w trakcie przesłuchania, które to prawo było krytykowane przez RPO Adama Bodnara

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 18-03-2025

Szanowny Panie Ministrze,

jest Pan człowiekiem, który przeszedł długą drogę – od obrońcy praw obywatelskich jako rzecznik praw obywatelskich, po najwyższego urzędnika odpowiedzialnego za system prawny w Polsce. Niestety, obserwując Pańskie działania (a raczej ich brak), można odnieść wrażenie, że zasady, których bronił Pan z taką żarliwością w poprzednich latach, dzisiaj już Pana nie obowiązują. Czy to efekt zmiany stanowiska, które wymusiło bardziej oportunistyczne podejście, czy po prostu hipokryzja, którą tak często zarzucał Pan swoim poprzednikom?

Nie tak dawno temu, będąc rzecznikiem praw obywatelskich, jasno i jednoznacznie opowiadał się Pan za zmianą przepisów, które pozwalają prokuratorowi arbitralnie decydować o obecności pełnomocnika świadka. Publicznie krytykował Pan tę regulację jako niezgodną z zasadami demokratycznego państwa prawa i naruszającą podstawowe prawa obywateli. Składał Pan apele, podkreślając, że takie zapisy są sprzeczne z europejskimi standardami i zdrowym rozsądkiem. Pana głos był słyszany głośno i wyraźnie.

Dzisiaj jest Pan ministrem sprawiedliwości, a więc osobą mającą realną władzę nad kształtem prawa w Polsce. I co Pan zrobił w tej sprawie? NIC. Zero. Milczenie. Kompletna amnezja, jakby Pana wcześniejsze stanowisko nigdy nie istniało. Czyżby po objęciu funkcji w ministerstwie w cudowny sposób przekonał się Pan do zasadności tego opresyjnego, pokomunistycznego przepisu? Czy może jego niezmienianie jest wygodne dla aparatu władzy, którego jest Pan teraz częścią?

Przechodząc do konkretów – mamy sytuację, w której prokurator Ewa Wrzosek, korzystając z przepisów, które Pan sam uważał za skandaliczne, odmówiła świadkowi prawa do pomocy prawnej. Pytanie, które się nasuwa, jest proste: dlaczego nie reaguje Pan na takie nadużycia? Gdzie jest ten obrońca praw obywatelskich, który jeszcze niedawno był tak zaniepokojony losem obywateli pozbawionych ochrony przed samowolą prokuratury?

W związku z tym zwracam się z następującymi pytaniami:

  1. Dlaczego, pomimo wcześniejszych deklaracji i pełnej świadomości szkodliwości tego przepisu, nie podjął Pan żadnych działań w celu jego usunięcia?
  2. Czy uważa Pan, że obecne przepisy, pozwalające prokuratorowi decydować o dopuszczeniu pełnomocnika świadka, są zgodne z demokratycznymi standardami państwa prawa, które jeszcze niedawno tak żarliwie Pan reprezentował?
  3. Czy w obliczu tej skandalicznej sytuacji podejmie Pan natychmiastowe działania legislacyjne, by zagwarantować, że świadek ma absolutne prawo do korzystania z pomocy prawnej, bez możliwości odmowy przez prokuratora?
  4. Czy jest Pan gotów publicznie skrytykować decyzję prokurator Ewy Wrzosek i przyznać, że jej działanie było sprzeczne z interesem obywateli?
  5. Ile jeszcze takich przypadków musi się wydarzyć, zanim zdecyduje się Pan działać? Czy potrzeba kolejnego skandalu, kolejnych dramatów obywateli, aby coś się zmieniło?
  6. Skoro był Pan tak zdecydowany w krytyce tych przepisów jako RPO, to co się zmieniło? Czy zmienił Pan zdanie, czy może to stanowisko ministra sprawiedliwości tak skutecznie ucisza głosy sprzeciwu?
  7. Czy zamierza Pan zapewnić, że w przyszłości żaden prokurator nie będzie miał możliwości swobodnego eliminowania pełnomocników świadków z postępowań, czy raczej liczy Pan, że obywatele zapomną o tej sprawie tak, jak Pan zapomniał o swoich wcześniejszych poglądach?

Panie Ministrze, Polska potrzebuje nie polityków lawirujących między interesami a zasadami, lecz ludzi konsekwentnych w swoich poglądach. Obywatele pamiętają Pana wcześniejsze słowa i będą Pana rozliczać z działań – lub ich braku.