do ministra sprawiedliwości
w sprawie eliminacji postkomunistycznego prawa prokuratora do odmowy udziału pełnomocnika w trakcie przesłuchania, które to prawo było krytykowane przez RPO Adama Bodnara
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 18-03-2025
Szanowny Panie Ministrze,
jest Pan człowiekiem, który przeszedł długą drogę – od obrońcy praw obywatelskich jako rzecznik praw obywatelskich, po najwyższego urzędnika odpowiedzialnego za system prawny w Polsce. Niestety, obserwując Pańskie działania (a raczej ich brak), można odnieść wrażenie, że zasady, których bronił Pan z taką żarliwością w poprzednich latach, dzisiaj już Pana nie obowiązują. Czy to efekt zmiany stanowiska, które wymusiło bardziej oportunistyczne podejście, czy po prostu hipokryzja, którą tak często zarzucał Pan swoim poprzednikom?
Nie tak dawno temu, będąc rzecznikiem praw obywatelskich, jasno i jednoznacznie opowiadał się Pan za zmianą przepisów, które pozwalają prokuratorowi arbitralnie decydować o obecności pełnomocnika świadka. Publicznie krytykował Pan tę regulację jako niezgodną z zasadami demokratycznego państwa prawa i naruszającą podstawowe prawa obywateli. Składał Pan apele, podkreślając, że takie zapisy są sprzeczne z europejskimi standardami i zdrowym rozsądkiem. Pana głos był słyszany głośno i wyraźnie.
Dzisiaj jest Pan ministrem sprawiedliwości, a więc osobą mającą realną władzę nad kształtem prawa w Polsce. I co Pan zrobił w tej sprawie? NIC. Zero. Milczenie. Kompletna amnezja, jakby Pana wcześniejsze stanowisko nigdy nie istniało. Czyżby po objęciu funkcji w ministerstwie w cudowny sposób przekonał się Pan do zasadności tego opresyjnego, pokomunistycznego przepisu? Czy może jego niezmienianie jest wygodne dla aparatu władzy, którego jest Pan teraz częścią?
Przechodząc do konkretów – mamy sytuację, w której prokurator Ewa Wrzosek, korzystając z przepisów, które Pan sam uważał za skandaliczne, odmówiła świadkowi prawa do pomocy prawnej. Pytanie, które się nasuwa, jest proste: dlaczego nie reaguje Pan na takie nadużycia? Gdzie jest ten obrońca praw obywatelskich, który jeszcze niedawno był tak zaniepokojony losem obywateli pozbawionych ochrony przed samowolą prokuratury?
W związku z tym zwracam się z następującymi pytaniami:
Panie Ministrze, Polska potrzebuje nie polityków lawirujących między interesami a zasadami, lecz ludzi konsekwentnych w swoich poglądach. Obywatele pamiętają Pana wcześniejsze słowa i będą Pana rozliczać z działań – lub ich braku.