do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie fali samobójstw na polskiej wsi
Zgłaszający: Jarosław Sachajko
Data wpływu: 18-03-2025
Szanowny Panie Premierze,
zwracam się do Pana w sprawie dramatycznego, a jednocześnie wciąż marginalizowanego problemu, jakim jest nadzwyczaj wysoka liczba samobójstw wśród rolników w Polsce. Dane są przerażające – każdego roku około 600 rolników odbiera sobie życie, a kolejne 300–350 przypadków dotyczy członków rodzin żyjących w gospodarstwach rolnych. Jest to niemal tysiąc istnień ludzkich rocznie – skala, której nie można dłużej ignorować.
Podczas gdy w przestrzeni publicznej podejmowane są debaty na temat różnych problemów społecznych, dramat tysięcy polskich rolników, ich rodzin i społeczności wiejskich jest niemal całkowicie pomijany. Statystyki wskazują, że prawie 50% wszystkich samobójstw w Polsce dotyczy mieszkańców wsi. To pokazuje, że obszary wiejskie wciąż pozostają poza systemowym wsparciem psychologicznym i psychiatrycznym.
Zdecydowana większość rolników, którzy targnęli się na własne życie, to mężczyźni (85%), głównie w wieku 45-65 lat. Ale niepokojąco rośnie także liczba samobójstw wśród młodych rolników, którzy nie widzą przyszłości dla swoich gospodarstw i rodzin.
Rolnictwo jest jednym z najbardziej stresujących zawodów. Nieprzewidywalność pogody, wzrastające koszty produkcji, długi, niestabilność cen produktów rolnych, brak systemowego wsparcia i konieczność walki z biurokracją prowadzą do psychicznego wyczerpania i desperacji. Do tego dochodzi rosnące zadłużenie gospodarstw – dla wielu rolników problem nie do przezwyciężenia.
Nie można też zapominać o samotności i izolacji społecznej – rolnicy pracują często samotnie, przez wiele godzin dziennie, bez wsparcia otoczenia. Jednocześnie mają utrudniony dostęp do specjalistycznej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, szczególnie na terenach wiejskich, gdzie brakuje takich placówek.
W Polsce nie funkcjonują żadne dedykowane programy prewencyjne skierowane specjalnie do rolników, choć statystyki jednoznacznie wskazują, że jest to jedna z najbardziej zagrożonych grup zawodowych.
Rządy wielu krajów wdrażają konkretne działania, aby przeciwdziałać tej tragedii. We Francji uruchomiono specjalną linię wsparcia dla rolników, w Stanach Zjednoczonych powstają programy edukacyjne i finansowe, które mają na celu zapobieganie samobójstwom wśród farmerów. Dlaczego w Polsce tego nie ma?!
Każdego dnia na polskiej wsi ktoś decyduje się odebrać sobie życie. To już nie jest problem marginalny – to jest epidemia, która zabija setki rolników rocznie. Państwo nie może pozostawać obojętne na dramat tysięcy rodzin, które tracą swoich bliskich.
Polscy rolnicy stanowią fundament bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju. To oni dostarczają żywność, to oni dbają o ziemię, to oni podtrzymują życie na obszarach wiejskich. Nie możemy pozwolić, by byli zostawieni sami sobie w walce o przetrwanie – zarówno finansowe, jak i psychiczne.
W związku z powyższymi faktami zwracam się z pytaniami:
Oczekuję konkretnych działań, a nie jedynie zapewnień o „monitorowaniu sytuacji”. Problem samobójstw wśród rolników musi zostać uznany za priorytetowy, a pomoc – systemowa, długofalowa i skuteczna.