do ministra przemysłu
w sprawie decyzji dotyczących zamykania kopalń węgla koksowego oraz skutków gospodarczych i prawnych tych działań
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Grzegorz Lorek
Data wpływu: 23-03-2025
Szanowny Panie Premierze,
w obliczu trwających zmian gospodarczych i geopolitycznych, Polska staje przed kluczowymi decyzjami dotyczącymi bezpieczeństwa surowcowego, rozwoju przemysłu oraz stabilności gospodarki. Jednym z najbardziej niepokojących tematów ostatnich miesięcy jest planowane zamknięcie kopalń węgla koksowego, które stanowią fundament dla przemysłu hutniczego i zbrojeniowego w Polsce i całej Europie.
Z niepokojem obserwujemy, jak strategiczne zasoby Polski są wygaszane lub przekazywane w ręce zagranicznych podmiotów, co może skutkować dramatycznymi konsekwencjami dla gospodarki narodowej, suwerenności energetycznej oraz miejsc pracy setek tysięcy Polaków. Decyzje te wydają się być sprzeczne z interesem narodowym i wymagają natychmiastowej analizy pod względem ekonomicznym, prawnym i bezpieczeństwa kraju.
Węgiel koksowy, kluczowy surowiec dla przemysłu stalowego i zbrojeniowego
Nie można pominąć faktu, że węgiel koksowy jest nieodzownym surowcem wykorzystywanym do produkcji stali – surowca absolutnie kluczowego dla gospodarki, a zwłaszcza dla sektora zbrojeniowego. Unia Europejska sama uznaje ten surowiec za strategiczny, a jednak polskie władze podjęły decyzje, które osłabiają naszą zdolność do jego wydobycia i wykorzystania, zamiast zapewnić jego dalszą eksploatację na potrzeby krajowej gospodarki.
W kontekście dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej, zagrożeń dla bezpieczeństwa Europy oraz wzrostu wydatków na zbrojenia przez państwa NATO, zamykanie polskich kopalń węgla koksowego wydaje się irracjonalne i niezrozumiałe. Kraj, który posiada ogromne zasoby tego surowca, zamiast wykorzystywać go do wzmacniania własnej gospodarki i przemysłu, decyduje się na uzależnienie od importu, najprawdopodobniej z Niemiec lub innych państw, które skorzystają na tym ekonomicznie.
Warto zauważyć, że zamiast rozwijać własny sektor wydobywczy, Polska staje się coraz bardziej zależna od importu surowców energetycznych i przemysłowych. Takie podejście pozbawia nas nie tylko korzyści finansowych, ale przede wszystkim suwerenności gospodarczej. Zamiast być krajem, który dostarcza kluczowe surowce dla europejskiego rynku, możemy stać się państwem zmuszonym do płacenia zagranicznym dostawcom za zasoby, które jeszcze niedawno sami wydobywaliśmy.
Zamknięcie kopalń to nie tylko kwestia surowców, ale także tysięcy miejsc pracy, które zostaną bezpowrotnie utracone. Górnictwo i przemysł ciężki to sektory, które zatrudniają dziesiątki tysięcy ludzi, zapewniając byt całym regionom. Bez odpowiedniego planu transformacji energetycznej i przemysłowej, te decyzje mogą doprowadzić do poważnego kryzysu społeczno-gospodarczego, który odbije się na kondycji całego kraju.
Nie można pominąć także pytania o to, kto na tym zyskuje. Jeżeli Polska rezygnuje z wydobycia węgla koksowego, ale węgiel ten nadal będzie potrzebny na europejskim rynku – to kto go dostarczy? Wszystko wskazuje na to, że na zamykaniu polskich kopalń mogą skorzystać inne kraje Unii Europejskiej, które będą sprzedawać nam ten surowiec po wyższej cenie. Jest to nie tylko nielogiczne, ale również potencjalnie działanie na szkodę Polski, które powinno zostać dogłębnie przeanalizowane pod względem prawnym i gospodarczym.
W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania: