Interpelacja nr 8799

do ministra klimatu i środowiska

w sprawie nowelizacji ustawy wiatrakowej, w której znacznie lepiej traktuje się obszary Natura 2000 niż osiedla ludzkie oraz prywatyzacji zysków z produkcji energii, a uspołeczniania kosztów

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 23-03-2025

Szanowna Pani Minister,

w związku z przyjęciem przez rząd nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, która obniża minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań do 500 metrów, pragnę zwrócić uwagę na szereg negatywnych konsekwencji wynikających z takiej polityki. Choć energetyka wiatrowa przedstawiana jest jako ekologiczne i przyszłościowe rozwiązanie, generuje ona poważne problemy techniczne, ekonomiczne oraz społeczne, które są często pomijane w debacie publicznej.

Analiza doświadczeń innych krajów oraz aktualnych trendów wskazuje na potrzebę krytycznego podejścia do planowania i realizacji inwestycji w energetykę wiatrową. Niepokój budzi także fakt, że pomimo istnienia innowacyjnych polskich technologii, które mogą konkurować na globalnym rynku, krajowa polityka faworyzuje zagraniczne koncerny kosztem rodzimych rozwiązań.

1. Wysokie koszty inwestycyjne i finansowe ryzyka

Rozwój energetyki wiatrowej oznacza konieczność budowy nowych sieci przesyłowych i systemów magazynowania energii, co jest finansowane ze środków publicznych. Ostatecznie koszty te ponosi społeczeństwo przez wyższe rachunki za energię. Kwestia ta jest całkowicie pomijana w debacie publicznej, a rządzący epatują ceną wyprodukowania energii.

Warto podkreślić, że koszty eksploatacji farm wiatrowych są wyższe niż początkowo zakładano. W Niemczech pierwsza morska farma wiatrowa Alpha Ventus została zamknięta po 15 latach eksploatacji, mimo że zakładano dłuższy okres użytkowania. Było to spowodowane zbyt wysokimi kosztami serwisowania i problemami z technologią. Media informują, iż zamknięcie farmy zbiega się z czasem zakończenia publicznego jej subsydiowania. Czyli społeczeństwo ponosi ogromne koszty subsydiowania budowy wiatraków, budowy infrastruktury przesyłowej, budowy infrastruktury magazynowej, budowy elektrowni o stabilnej produkcji energii, a zyski z elektrowni wiatrowych idą do prywatnych kieszeni.

2. Destabilizacja systemu elektroenergetycznego i konieczność rezerw mocy

Energetyka wiatrowa cechuje się dużą niestabilnością produkcji, zależną od warunków atmosferycznych. Brak wiatru oznacza brak energii, co zmusza Polskę do utrzymywania w gotowości stabilnych źródeł, takich jak elektrownie węglowe, gazowe, biogazownie.

Ze względu na zmienny klimat i położenie geograficzne Polska nie ma warunków do stabilnej produkcji energii z wiatru przez cały rok. W wielu krajach, które zainwestowały w OZE, zamiast redukcji emisji CO2, konieczność utrzymywania rezerwowych elektrowni węglowych i gazowych paradoksalnie zwiększyła emisję i koszty dla gospodarki.

3. Problemy finansowe liderów branży wiatrowej

Nawet najwięksi producenci turbin wiatrowych mają poważne problemy finansowe:

W związku z powyższym nasuwa się refleksja, że Polska przyspiesza rozwój farm wiatrowych tylko po to, aby uratować niemieckiego giganta, zamiast wspierać własnych innowatorów?

4. Priorytet dla obszarów Natura 2000 kosztem ludzi

Obserwując działania legislacyjne, można dojść do wniosku, że ochrona środowiska w ramach obszarów Natura 2000 jest traktowana priorytetowo w porównaniu do ochrony zdrowia i komfortu życia mieszkańców.

5. Protesty lokalnych społeczności i ignorowanie ich głosu

Lokalne społeczności wielokrotnie organizowały protesty przeciwko budowie farm wiatrowych w pobliżu swoich domów, podkreślając negatywne skutki społeczne i zdrowotne tych inwestycji, co potwierdza raport Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w sprawie farm wiatrowych (https://www.pzh.gov.pl/stanowisko-narodowego-instytutu-zdrowia-publicznego-panstwowego-zakladu-higieny-w-sprawie-farm-wiatrowych/).

6. Brak wsparcia dla krajowych innowacji – przykład turbin z pionową osią obrotu

Polska posiada własne, innowacyjne rozwiązania w dziedzinie energetyki wiatrowej, które nie otrzymują żadnego wsparcia. Przykładem jest projekt inż. Waldemara Piskorza, który stworzył nowatorską turbinę z pionową osią obrotu.

Turbiny te mają liczne zalety:

Mimo tego rząd nie przewiduje wsparcia dla polskich producentów, a polityka inwestycyjna faworyzuje zagraniczne koncerny, które stosują mniej efektywne i bardziej kosztowne technologie.

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania:

  1. Dlaczego rząd uznaje, że obszary Natura 2000 wymagają większej ochrony niż zdrowie i komfort ludzi?
  2. Dlaczego ministerstwo w swoim projekcie nie bierze pod uwagę stanowiska Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w sprawie farm wiatrowych (https://www.pzh.gov.pl/stanowisko-narodowego-instytutu-zdrowia-publicznego-panstwowego-zakladu-higieny-w-sprawie-farm-wiatrowych/)?
  3. Dlaczego ministerstwo ignoruje głosy społeczności lokalnych, które sprzeciwiają się lokalizacji farm wiatrowych w pobliżu ich domów? Jak to jest możliwe, że nieme zwierzęta potrafią więcej „wynegocjować“ w Ministerstwie Klimatu i Środowiska niż ludzie?
  4. Czy ministerstwo rozważa stworzenie realnych mechanizmów konsultacji społecznych, które będą miały wpływ na decyzje dotyczące lokalizacji farm wiatrowych?
  5. Dlaczego rząd nie wspiera krajowych innowacyjnych turbin wiatrowych, takich jak projekty inż. Waldemara Piskorza? Czy ministerstwo analizowało ten innowacyjny na skalę światową projekt?
  6. Czy ministerstwo planuje wprowadzenie mechanizmów promujących polskie technologie OZE, aby zwiększyć dochody polskiego, a nie niemieckiego budżetu?
  7. Jakie formy subsydiowania energetyki wiatrowej występują w Polsce?
  8. Jakie środki zostały przeznaczone na budowę sieci energetycznych w latach: 2013, 2015, 2020, 2023, 2024 oraz jakie są planowane na 2025 rok?