do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie drastycznego wzrostu liczby wydaleń uchodźców z Niemiec do Polski w 2024 r.
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 26-03-2025
Szanowny Panie Premierze,
z dostępnych danych niemieckiego rządu, opublikowanych przez Bundestag, wynika, że w okresie od 1 stycznia do końca września 2023 roku liczba tzw. zurückweisungen (wydaleń) z Niemiec do Polski wyniosła 24 przypadki. Natomiast w roku 2024 liczba ta wzrosła do blisko 9 000.
Najnowsze dane wskazują na dalszy wzrost liczby wydaleń na granicy polsko-niemieckiej. Od połowy września 2024 roku do końca lutego 2025 roku niemiecka Bundespolizei na granicy z Polską w Meklemburgii-Pomorzu Przednim odnotowała 596 prób nielegalnego wjazdu, z czego 362 osoby zostały zawrócone do Polski.
Warto również zauważyć, że od października 2023 roku Niemcy wprowadziły stacjonarne kontrole na granicach z Polską, Czechami i Szwajcarią, co miało na celu ograniczenie nielegalnej migracji.
Co istotne, w pierwszej połowie 2024 roku niemiecka Bundespolizei odnotowała 42 307 przypadków nielegalnych wjazdów, z czego 21 661 osób zostało zawróconych na granicy, co stanowi ponad 50% przypadków. Dla porównania, w całym 2023 roku odsetek ten wynosił około 28%.
Należy podkreślić, że dane te pochodzą z oficjalnych źródeł niemieckich, co czyni mało prawdopodobnym, aby rząd Niemiec wprowadzał w błąd własnych parlamentarzystów.
Skala tego zjawiska niesie ze sobą poważne konsekwencje społeczne, finansowe i w zakresie bezpieczeństwa. Polska zostaje zmuszona do przyjmowania tysięcy osób, które nielegalnie przekroczyły granicę niemiecką, a następnie zostały wydalone do Polski na podstawie niejawnych lub nieprzejrzystych procedur. Te osoby często nie mają żadnych związków z naszym krajem – nie są obywatelami Polski, ani nie posiadają tu rodziny. Ich obecność na naszym terytorium generuje ogromne koszty związane z zakwaterowaniem, opieką zdrowotną, kontrolą graniczną i społeczną, a także potencjalnymi zagrożeniami dla porządku publicznego.
W sytuacji, gdy Polska stoi w obliczu realnego zagrożenia militarnego ze strony Federacji Rosyjskiej i konieczności maksymalnego zwiększenia wydatków na zbrojenia i obronność, każda złotówka wydawana na przymusowe przejmowanie problemów migracyjnych państw zachodnich, w tym Niemiec, stanowi szkodliwą rozrzutność. To Niemcy – swoimi decyzjami politycznymi z roku 2015 i lat późniejszych – przyczyniły się do masowego napływu migrantów spoza Europy i teraz próbują przerzucić odpowiedzialność na inne państwa członkowskie.
Nie może być zgody na to, by Polska – zamiast inwestować we własne bezpieczeństwo – ponosiła koszty niemieckiej ideologii społecznej przebudowy Europy. Działania władz Niemiec mają charakter jednostronny i nie uwzględniają interesów Polski jako państwa granicznego UE, które już ponosi ogromne koszty związane z ochroną wschodniej granicy Unii.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: