do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie zakazu hodowli szynszyli i norek na futra
Zgłaszający: Marta Stożek
Data wpływu: 01-04-2025
Szanowny Panie Ministrze,
22 października 2024 roku rumuński parlament zdecydowaną większością głosów uchwalił zakaz hodowli szynszyli i norek na futra. Rumunia dołączyła tym samym do grupy 22 państw europejskich, w tym 16 państw członkowskich Unii Europejskiej, które podjęły analogiczne działania. Tego rodzaju decyzja jest kluczowym krokiem w kierunku zakończenia niehumanitarnej praktyki hodowli zwierząt futerkowych, która nie tylko jest niezgodna z zasadami dobrostanu zwierząt, ale także stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Rumunia, podobnie jak inne państwa europejskie, doszła do wniosku, że hodowla zwierząt na futra jest archaiczną praktyką, nieodpowiadającą standardom współczesnego, rozwiniętego społeczeństwa, które ceni wartości takie jak empatia, odpowiedzialność oraz zrównoważony rozwój.
Problemy z fermami futrzarskimi w Polsce
W Polsce fermy futrzarskie wielokrotnie były przedmiotem dochodzeń, które ujawniały przypadki przemocy, zaniedbań oraz systematycznego naruszania zasad dobrostanu zwierząt. Wyniki tych dochodzeń ujawniały drastyczne akty okrucieństwa wobec zwierząt, jednocześnie obnażając braki w standardach hodowlanych, które są dalekie od minimalnych norm humanitarnych. Najnowsze materiały opublikowane przez organizację Otwarte Klatki przedstawiają brutalne traktowanie norek na jednej z największych ferm futrzarskich w Polsce, należącej do holenderskiej rodziny Van Ansem. Nagrania pokazują, że pracownicy stosują przemoc fizyczną wobec zwierząt, bijąc je, rzucając nimi oraz przetrzymując w skrajnie zaniedbanych warunkach. Zwierzęta doświadczają nie tylko fizycznego cierpienia, ale także traumy psychicznej. Ich życie w ciasnych, brudnych klatkach prowadzi do ekstremalnego stresu, objawiającego się chorobami, apatią, agresją (w tym samookaleczeniami), a nawet kanibalizmem.
Zagrożenie dla zdrowia publicznego
Brutalne traktowanie zwierząt na fermach futrzarskich to jedynie jeden z elementów, które budzą poważne zaniepokojenie. Istotnym problemem jest również zagrożenie dla zdrowia publicznego wynikające z hodowli zwierząt futerkowych. Fermy tego rodzaju są miejscem sprzyjającym rozwojowi patogenów, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Warunki panujące na fermach – ciasnota, brak higieny, ciągły stres – sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, co może prowadzić do epidemii. Przykładem takiego zagrożenia była niedawna pandemia SARS-CoV-2, której źródłem były tzw. mokre targi. Fermy futrzarskie mogą w podobny sposób stać się ogniskami nowych, niebezpiecznych zoonoz, które przenoszą się ze zwierząt na ludzi, stanowiąc realne zagrożenie zdrowotne.
Rosnący sprzeciw społeczny
Obraz przemocy i zaniedbań, który wyłania się z raportów i nagrań z ferm futrzarskich w Polsce, wzbudza rosnący sprzeciw społeczny. Coraz więcej obywateli nie zgadza się na tego rodzaju praktyki, a poparcie społeczne dla wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra stale rośnie. Nie jest to już problem marginalny – staje się to kluczowa kwestia w debacie publicznej, odzwierciedlająca szersze dążenie społeczeństwa do kształtowania rzeczywistości opartej na współczuciu i poszanowaniu praw wszystkich istot żywych. Zakaz hodowli zwierząt futerkowych to nie tylko kwestia etyczna, ale także wyraz długoterminowej troski o zdrowie publiczne oraz jakość życia przyszłych pokoleń.
Szansa dla Polski
Zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce powinien być traktowany jako część szerszej strategii politycznej, mającej na celu budowanie etycznego, zrównoważonego i odpowiedzialnego społeczeństwa. Wiele państw europejskich już podjęło ten krok, wykazując odpowiedzialność oraz determinację w obliczu wyzwań związanych z dobrostanem zwierząt. Polska ma teraz wyjątkową szansę dołączyć do tego grona i pokazać swoje zaangażowanie na rzecz ochrony zwierząt oraz zdrowia publicznego. Zakończenie hodowli zwierząt na futra to również wyraz troski o środowisko – fermy futrzarskie generują znaczne ilości odpadów organicznych, które mogą zanieczyszczać wodę i glebę, przyczyniając się do degradacji lokalnych ekosystemów.
Polska powinna aspirować do roli lidera w regionie, wdrażającego etyczne standardy dotyczące hodowli zwierząt, wzorując się na takich krajach jak Holandia, Norwegia czy Wielka Brytania, które już skutecznie wprowadziły zakaz hodowli zwierząt na futra, pokazując, że taki cel jest realistyczny i osiągalny. Decyzje o zakończeniu hodowli zwierząt na futra są świadectwem ewolucji społecznej – aktem przyjęcia odpowiedzialności za los najsłabszych i najbardziej bezbronnych istot. Współczesna nauka dostarcza licznych dowodów na zdolność zwierząt do odczuwania bólu, strachu i stresu, co nakłada na nas, jako społeczeństwo, obowiązek wdrożenia bardziej humanitarnych praktyk. To, jak traktujemy zwierzęta, jest wyrazem naszego człowieczeństwa oraz miarą postępu cywilizacyjnego. Rezygnacja z hodowli zwierząt na futra to krok ku bardziej świadomemu społeczeństwu, dążącemu do harmonii z przyrodą i pełnemu szacunku dla wszystkich istot żyjących.
Współpraca z organizacjami pozarządowymi
Zachęcam Pana Ministra do aktywnego rozważenia możliwości współpracy z organizacjami pozarządowymi, które od wielu lat działają na rzecz poprawy losu zwierząt hodowanych na futra. Dialog z ekspertami w zakresie dobrostanu zwierząt oraz wymiana doświadczeń z przedstawicielami innych państw europejskich, które już wprowadziły zakaz, mogą być kluczowe w opracowaniu najbardziej efektywnych rozwiązań dla Polski. Szczególnie ważne jest korzystanie z wiedzy naukowców, specjalistów i organizacji pozarządowych, które posiadają bogate doświadczenie w tej dziedzinie. Polska ma unikatową możliwość nie tylko nadrobienia zaległości w zakresie regulacji dotyczących dobrostanu zwierząt, ale także stania się pionierem w promowaniu etycznych i zrównoważonych praktyk w rolnictwie.
Zachęcam ministerstwo do gotowości na podjęcie otwartego dialogu z organizacjami pozarządowymi oraz ekspertami zajmującymi się ochroną zwierząt, aby wspólnie wypracować rozwiązania, które zakończą niehumanitarne i groźne społeczne praktyki, na których opiera się branża hodowli zwierząt futerkowych. Taki dialog mógłby stanowić istotny krok w kierunku opracowania rozwiązań, które nie tylko położą kres cierpieniom zwierząt, ale również umożliwią właścicielom ferm przekształcenie swoich przedsiębiorstw w bardziej zrównoważone formy działalności. Wsparcie rządowe dla tych właścicieli, którzy zdecydują się na przejście do innych sektorów gospodarki, takich jak rolnictwo ekologiczne czy działalność zgodna z wartościami społecznymi, mogłoby być kluczowe dla skutecznej transformacji.
Proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Czy ministerstwo planuje przeprowadzenie kontroli na fermach futrzarskich w Polsce w związku z doniesieniami o okrutnym traktowaniu zwierząt? Jeśli tak, kiedy takie kontrole miałyby się odbyć i jakie działania będą podejmowane wobec ferm, które łamią przepisy?
Czy ministerstwo posiada aktualne dane dotyczące liczby ferm futrzarskich w Polsce oraz skali eksportu futer z naszego kraju? Jakie są prognozy dla tego sektora w kontekście planowanych zmian legislacyjnych na poziomie europejskim?
Jakie działania podejmowane są w celu monitorowania ryzyka rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych na fermach futrzarskich? Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa w celu zminimalizowania tego ryzyka?
Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie programu wsparcia dla właścicieli ferm futrzarskich, którzy chcieliby zakończyć działalność i przekształcić swoje przedsiębiorstwa na bardziej etyczne formy działalności? Jakie konkretne wsparcie mogłoby zostać zaoferowane, aby ułatwić im przejście do innych sektorów gospodarki, takich jak rolnictwo ekologiczne czy innowacyjne technologie przyjazne środowisku?
Czy ministerstwo planuje kampanie edukacyjne skierowane do społeczeństwa, które mogłyby przyczynić się do zwiększenia świadomości na temat warunków panujących na fermach futrzarskich oraz konsekwencji zdrowotnych i środowiskowych związanych z hodowlą zwierząt na futra?
Jakie są plany ministerstwa dotyczące współpracy międzynarodowej w zakresie wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra? Czy Polska zamierza aktywnie wspierać działania Unii Europejskiej zmierzające do wprowadzenia ogólnoeuropejskiego zakazu?
Jestem przekonana, że nadszedł czas, aby Polska dołączyła do grona państw, które świadomie rezygnują z okrutnych praktyk hodowli zwierząt na futra, kierując się empatią, troską o zdrowie publiczne oraz chęcią budowania społeczeństwa opartego na etycznych zasadach. Przyszłe pokolenia będą nas oceniać przez pryzmat decyzji, jakie podejmujemy dzisiaj – zadbajmy o to, aby były one zgodne z wartościami, które powinniśmy wspólnie pielęgnować. Hodowla zwierząt na futra jest reliktem przeszłości, który nie ma miejsca w nowoczesnym, współczującym społeczeństwie. Zakaz hodowli zwierząt futerkowych będzie także ważnym krokiem naprzód w walce z kryzysem klimatycznym. Teraz jest czas na zmiany i mam nadzieję, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmie odpowiednie kroki, aby te zmiany stały się rzeczywistością.
Z poważaniem
Marta Stożek
Posłanka na Sejm RP