Interpelacja nr 9077

do ministra klimatu i środowiska

w sprawie utraty kontroli nad kosztami transformacji energetycznej

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 07-04-2025

Szanowny Panie Premierze,

w związku z rosnącymi wątpliwościami dotyczącymi opłacalności i efektywności polityki energetycznej państwa, opartej na odnawialnych źródłach energii (OZE), wyrażanymi przez polskich profesorów specjalizujących się w tej tematyce, np. Władysława Mielczarskiego czy Ziemowita Malechę (https://www.youtube.com/watch?v=5Q9rmamgIa0&t=26s,https://www.youtube.com/watch?v=TdqFz5f1isA&t=593s, https://www.youtube.com/watch?v=NPih_NIGEOI), zwracam się z prośbą o udzielenie informacji, wyjaśnień i podjęcie stosownych działań w następujących kwestiach:

1. Drastycznie zawyżone koszty inwestycji w OZE w Polsce

W świetle publicznie dostępnych informacji dotyczących kosztów budowy morskich farm wiatrowych, m.in. projektu Baltica 2, który ma kosztować ponad 30 miliardów złotych za 1,5 GW mocy zainstalowanej, pojawiają się uzasadnione pytania o racjonalność takich wydatków. Średni koszt budowy morskiej farmy wiatrowej w innych państwach europejskich (np. Dania, Wielka Brytania) szacowany jest na poziomie 3,2–3,7 miliona dolarów za MW, podczas gdy koszt projektu Baltica 2 przekracza 5 milionów dolarów za MW.

Rodzi się zatem pytanie: Dlaczego polskie inwestycje w OZE są nawet o 50% droższe niż analogiczne projekty za granicą, jednocześnie posiadając lepsze warunki środowiskowe?

Czy sprawą zajmowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne lub Najwyższa Izba Kontroli? Jeżeli nie — dlaczego nie podjęto dotąd żadnej kontroli lub audytu tak gigantycznych wydatków publicznych lub gwarantowanych przez państwo?

2. Konieczność dublowania mocy OZE konwencjonalnymi źródłami

System oparty na OZE (głównie wiatrowych i słonecznych) nie może funkcjonować samodzielnie. Z powodu niestabilności podaży energii w okresach bezwietrznych i jednocześnie pochmurnych każda megawatogodzina z OZE musi być zabezpieczona równoważną mocą w systemie konwencjonalnym — w elektrowniach węglowych, gazowych lub jądrowych. Oznacza to konieczność ponoszenia podwójnych kosztów inwestycyjnych i operacyjnych — za dwa systemy energetyczne działające równolegle.

Taki model jest ekonomicznie nieefektywny, a także drenażem finansów publicznych i prywatnych odbiorców energii. Czy rząd przeprowadził analizy kosztów „systemu zdublowanego”? Jeśli tak — proszę o ich ujawnienie.

3. Wysokie koszty operacyjne OZE i ich wpływ na ceny energii

Koszt operacyjny morskich farm wiatrowych to nawet trzykrotność kosztu operacyjnego elektrowni węglowej (100 zł/MWh vs. 30–40 zł/MWh). Cena gwarantowana sprzedaży energii z OZE to około 600 zł/MWh, podczas gdy z węgla lub atomu — nawet trzykrotnie niższa. Utrzymując takie źródła, zmuszamy obywateli do płacenia znacznie wyższych rachunków za prąd, co prowadzi do pogłębienia ubóstwa energetycznego.

4. Brak systemowych magazynów energii

Skoro OZE generuje niestabilną i nieprzewidywalną podaż energii, system wymaga magazynowania jej nadmiarów. Tymczasem Polska nie dysponuje infrastrukturą wielkoskalowego magazynowania energii, a potencjał magazynów szczytowo-pompowych szacuje się na zaledwie 10 GWh, co wystarcza na godzinne zasilanie kraju. Brak możliwości magazynowania prowadzi do marnowania energii i dodatkowych kosztów związanych z odłączaniem farm od sieci.

5. Skutki środowiskowe i przestrzenne OZE

Farmy wiatrowe i słoneczne zajmują ogromne obszary ziemi, degradując krajobraz, wpływając na lokalny mikroklimat, hałasując, zagrażając bioróżnorodności i nieodwracalnie ingerując w środowisko naturalne. Dla przykładu: aby zrównoważyć moc jednego bloku Elektrowni Turów (ok. 2 GW), należałoby zbudować ok. 5000 turbin wiatrowych na lądzie, zajmujących setki kilometrów kwadratowych.

6. Koszty recyklingu i utylizacji OZE

Nie istnieje obecnie efektywny i ekologiczny sposób utylizacji łopat turbin wiatrowych, które po 20–25 latach eksploatacji trafiają na cmentarzyska — są zakopywane i rozkładają się przez dziesięciolecia, uwalniając szkodliwe mikrocząstki do środowiska. Tymczasem to właśnie turbiny wiatrowe mają stanowić jeden z filarów transformacji energetycznej.

7. Brak konkurencyjności energetycznej Europy i Polski

Podczas gdy Europa promuje kosztowne i niestabilne OZE, Chiny, Indie i inne kraje rozwijające się intensyfikują budowę elektrowni węglowych i atomowych, budując stabilne i tanie systemy energetyczne. Europa traci konkurencyjność przemysłową, a Polska — będąc wciąż na dorobku — najwięcej traci w tym wyścigu kosztów i regulacji ETS.

W związku z powyższym, Szanowny Panie Premierze, uprzejmie proszę o odpowiedzi na poniższe pytania:

  1. Czy Najwyższa Izba Kontroli lub Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziły kontrole w zakresie zasadności kosztów i struktury inwestycyjnej budowy farmy Baltica 2 w kontekście racjonalnego wydatkowania środków z KPO?
  2. Czy rząd posiada szacunkowe koszty dublowania systemu energetycznego (OZE + źródła konwencjonalne)?
  3. Jakie działania podjął rząd, aby rozwinąć wielkoskalowe magazyny energii?
  4. Jakie działania podejmuje rząd, aby ograniczyć bezpieczną integrację OZE z siecią o stabilnych źródłach energii (np. do poziomu 20–30%)?
  5. Czy w Polsce analizowano opłacalność oparcia miksu energetycznego na energetyce jądrowej i węglowej jako filarach stabilności i suwerenności energetycznej?
  6. Uprzejmie proszę o ujawnienie analizy kosztów „systemu zdublowanego”, klasycznego i OZE, w tym konieczności budowania nowych linii przesyłowych czy systemów zabezpieczenia sieci przed przeciążeniem przed OZE?
  7. Uprzejmie proszę o ujawnienie powodów tak ogromnych inwestycji w morskie farmy wiatrowe, skoro ich koszt operacyjny to nawet trzykrotność kosztu operacyjnego elektrowni węglowej?
  8. Jakie były koszty związane z odłączaniem farm wiatrowych i fotowoltaicznych od sieci w związku z nadmiernym jej obciążeniem w roku 2023 i 2024, ile to było godzin w poszczególnych miesiącach oraz jakiej ilości energii nie wyprodukowano?