Interpelacja nr 9341

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie statusu zawodowego i warunków pracy instruktorów terapii zajęciowej w warsztatach terapii zajęciowej

Zgłaszający: Iwona Maria Kozłowska, Anna Wojciechowska

Data wpływu: 17-04-2025

Szanowna Pani Ministro,

do mojego biura poselskiego wpłynął list od pracowników Warsztatu Terapii Zajęciowej nr 1 w Koszalinie (działającego przy Polskim Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną) – w załączeniu.

Instruktorzy terapii zajęciowej opisują w nim swoją trudną sytuację zawodową oraz formułują szereg postulatów dotyczących uznania i wsparcia ich zawodu. Niniejszą interpelację składam, opierając się wyłącznie na głosie kadry WTZ nr 1 w Koszalinie, ich doświadczeniach i obserwacjach zawartych we wspomnianym liście. Instruktorzy terapii zajęciowej z Koszalina pracują na co dzień z dorosłymi osobami z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym, często w bardzo trudnych warunkach.

Specyfika tej pracy wymaga od nich ogromnego oddania, wrażliwości i cierpliwości. Każdego dnia prowadzą oni różnorodne formy rehabilitacji i aktywizacji – są dla swoich podopiecznych jednocześnie nauczycielami, opiekunami, powiernikami, a często także przyjaciółmi. Instruktorzy traktują uczestników WTZ, jak członków własnej rodziny, otaczając ich troską i szacunkiem. Swoją pracą umożliwiają osobom z niepełnosprawnością intelektualną rozwijanie praktycznych umiejętności potrzebnych w codziennym życiu, osiąganie większej samodzielności oraz efektywne i przyjemne spędzanie czasu wolnego. Dzięki zaangażowaniu instruktorów ich podopieczni poprawiają jakość swojego życia, zyskując poczucie godności oraz lepszą integrację ze społeczeństwem.

Mimo tak istotnej roli społecznej, pracownicy WTZ czują, że ich wysiłki pozostają niezauważone i niedoceniane przez system. Zwracają uwagę na brak godnego wynagrodzenia oraz brak jakichkolwiek systemowych mechanizmów rozwoju zawodowego dla instruktorów terapii zajęciowej. Nie istnieje jasno określona ścieżka kariery w tym zawodzie, co prowadzi – jak piszą – do stagnacji zawodowej, spadku motywacji i poczucia marginalizacji tej grupy przez organy rządzące. Instruktorzy podkreślają, że są tym stanem rzeczy zmęczeni. Od lat doświadczają braku realnego wsparcia i ciągłego pomijania ich przy przyznawaniu dodatkowych świadczeń, takich jak dofinansowania, dodatkowe urlopy czy dodatki motywacyjne. Mimo, iż pracują 40 godzin tygodniowo z wymagającymi podopiecznymi, przysługują im tylko standardowe 26 dni urlopu rocznie, a ich pensje oscylują w granicach najniższej krajowej.

W swoim apelu instruktorzy używają nawet stwierdzenia, że ich zawód „nie istnieje“ – czują się niewidzialni i pomijani przez system.

Pomimo codziennej pracy na rzecz niedyskryminacji osób z niepełnosprawnością, sami czują się dyskryminowani jako grupa zawodowa. Taka sytuacja budzi w nich ogromną frustrację i żal („Mamy dość i jest nam jednocześnie bardzo przykro“ – piszą), tym bardziej że wykonują swój zawód z pasją, a praca daje im wiele osobistej satysfakcji.

Głównym celem ich działań jest bowiem poprawa komfortu i funkcjonowania osób z niepełnosprawnością, co traktują jako misję. Jednocześnie codzienne obowiązki wiążą się z wielką odpowiedzialnością oraz znacznym obciążeniem psychicznym, które odbija się nie tylko na nich samych, ale i na życiu ich rodzin. Niestety, jak zauważają autorzy listu, ogrom ich wysiłku, lojalności i zaangażowania nie przekłada się na wynagrodzenia ani na dodatki, na które mogą liczyć inne grupy zawodowe. Wynagrodzenie instruktorów nie jest regulowane w sposób adekwatny do ich obowiązków i kompetencji – aby utrzymać siebie i rodziny, wielu z nich zmuszonych jest podejmować dodatkowe zatrudnienie.

Pracownicy WTZ zwracają również uwagę na swoje wysokie kwalifikacje. Zdecydowana większość kadry legitymuje się wyższym wykształceniem oraz ukończonymi studiami podyplomowymi. Nieustannie doskonalą oni swoje umiejętności poprzez udział w kursach i szkoleniach, podnosząc kompetencje, które przekładają się na jakość ich pracy z podopiecznymi.

Mimo to ich zawód nie został dotąd nawet oficjalnie sklasyfikowany przez ministerstwo – instruktorzy czują, że jako profesja są niewidoczni w systemie i przez to pozbawieni należnego prestiżu oraz możliwości rozwoju. W swoim liście kadra WTZ nr 1 w Koszalinie przedstawia konkretne postulaty, licząc na ich realizację. Przede wszystkim apelują oni o formalne uznanie zawodu instruktora terapii zajęciowej i włączenie go do systemu opieki społecznej. Obecnie zawód ten nie figuruje w oficjalnych klasyfikacjach, co sprawia, że bywa postrzegany jako mniej ważny lub tymczasowy. Ponadto wnioskują o uznanie swojej pracy za wykonywaną w szczególnym charakterze, co wiązałoby się z przyznaniem im związanych z tym udogodnień i uprawnień. Instruktorzy wskazują, że na co dzień mierzą się z sytuacjami narażającymi ich na wysoki poziom stresu oraz różne zagrożenia zdrowotne – pracują z osobami mogącymi przejawiać zachowania agresywne, a także są wystawieni na ryzyko kontaktu z chorobami zakaźnymi. W związku z tym praca ta powinna być traktowana jako służba o szczególnym charakterze, wymagająca dodatkowych praw i zabezpieczeń dla wykonujących ją osób. Instruktorzy terapii zajęciowej jasno komunikują, że „zasługują na uznanie, godne wynagrodzenie i odpowiednie wsparcie“. Ich oczekiwania sprowadzają się do podstawowych gwarancji, które powinny przysługiwać każdej grupie zawodowej wykonującej tak odpowiedzialną i ważną społecznie pracę. Mają nadzieję, że ich głos zostanie w końcu wysłuchany, a zgłaszane postulaty przełożą się na realne zmiany.

Jako Posłanka na Sejm RP zwracam się do Pani Ministry z apelem o pochylenie się nad powyższymi problemami i propozycjami. Kadra Warsztatu Terapii Zajęciowej nr 1 w Koszalinie to osoby niezwykle zaangażowane i oddane swojej pracy na rzecz rehabilitacji i integracji społecznej osób z niepełnosprawnością intelektualną. Ich postulaty – przedstawione powyżej – zasługują na poważne rozważenie i podjęcie stosownych działań ze strony odpowiednich organów rządowych. Uważam, że wsparcie tej grupy zawodowej przełoży się bezpośrednio na poprawę jakości funkcjonowania setek rodzin i osób z niepełnosprawnościami, którym instruktorzy terapii zajęciowej pomagają każdego dnia.

W związku z powyższym proszę Panią Minister o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podejmie działania zmierzające do formalnego uznania zawodu instruktora terapii zajęciowej i oficjalnego włączenia go do systemu opieki społecznej?

2. Czy planowane jest opracowanie i wdrożenie klarownej ścieżki rozwoju kariery oraz mechanizmów podnoszenia kwalifikacji dla instruktorów terapii zajęciowej, tak aby zapobiec stagnacji w tym zawodzie i zapewnić możliwość awansu?

3. Czy ministerstwo rozważy przyznanie instruktorom terapii zajęciowej dodatkowych uprawnień i świadczeń – takich jak dodatki motywacyjne, dodatkowe urlopy wypoczynkowe lub inne formy wsparcia – adekwatnych do obciążeń i specyfiki ich pracy?

4. Czy przewiduje się uznanie pracy instruktorów terapii zajęciowej za pracę w szczególnym charakterze, co wiązałoby się z dodatkowymi uprawnieniami i zabezpieczeniami dla tych pracowników (stosownie do wysokiego poziomu stresu i ryzyka zawodowego związanego z tym zajęciem)?

5. Czy ministerstwo podejmie kroki w celu podwyższenia wynagrodzeń instruktorów terapii zajęciowej tak, aby odzwierciedlały one zakres ich odpowiedzialności, poziom wymaganych kompetencji oraz wyjątkowe zaangażowanie potrzebne na tym stanowisku?

6. Jakie działania mogą zostać podjęte, aby poprawić warunki pracy instruktorów terapii zajęciowej, w szczególności ograniczyć narażenie na chroniczny stres i inne zagrożenia zdrowotne wynikające z charakteru tej pracy?

7. W jaki sposób ministerstwo zamierza docenić i wzmocnić rolę instruktorów terapii zajęciowej w procesie rehabilitacji oraz integracji społecznej osób z niepełnosprawnością intelektualną?

8. Czy planowane są inicjatywy mające na celu wsparcie i promocję tej ważnej funkcji pełnionej przez instruktorów?

Liczę na to, że Pani Ministra z uwagą pochyli się nad przedstawionym problemem. Wyrażam nadzieję, iż głos doświadczonych pracowników WTZ nr 1 w Koszalinie przyczyni się do podjęcia konkretnych działań resortu na rzecz poprawy sytuacji instruktorów terapii zajęciowej, co w konsekwencji przełoży się na lepszą opiekę i rehabilitację osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi.