do ministra aktywów państwowych
w sprawie sytuacji WZL NR 2 SA w Bydgoszczy
Zgłaszający: Piotr Król
Data wpływu: 17-04-2025
Cały świat zwiększa wydatki, a sytuacja ekonomiczna spółek z tej branży co do zasady ulega poprawie. Polskie lotnictwo wojskowe jest w trakcie znaczących zakupów zainicjowanych przez PiS. Zapewniono dostawy samolotów F-35, FA-50, ale trzeba pamiętać, że jak będą już w komplecie, to trzeba je gdzieś serwisować, a taka jest właśnie główna rola WZL-2.
Zapewnienie krajowego serwisu samolotów polskich Sił Powietrznych to wzrost niezależności w sprawach bezpieczeństwa. Rozwój tego zakładu to również zwiększenie wiedzy technicznej czy inaczej kompetencji w zakresie najnowszych technologii. Przełoży się to na zatrudnienie specjalistów w branży o dużym znaczeniu dla gospodarki. Dodatkowo taka wiedza pozwoli także na inne prace i przedsięwzięcia, które zwiększą innowacje.
Obecna władza nie potrafi zarządzać takim aktywem jak spółka WZL-2, po ponad roku od przejęcia władzy jedyne co osiągnięto, to zmniejszenie przychodów i dramatyczny skok zadłużenia, zdaniem załogi do kilkuset milionów złotych.
W związku z powyższym zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Działania zarządu i PGZ SA podległej Ministerstwu Aktywów Państwowych
Omówiony stan spółki i zadane pytania są tym bardziej zasadne, że PGZ SA głosami swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej WZL-2 po blisko rocznym postępowaniu kwalifikacyjnym powołała nowego członka zarządu. Nastąpiło to pomimo powszechnie znanego faktu, że w 2013 r. zastrzeżenia do jego kandydatury zgłosiła Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Pisał o tym m.in. Express Bydgoski.