do ministra obrony narodowej
w sprawie szczegółów dotyczących dobrowolnych szkoleń wojskowych zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska
Zgłaszający: Janusz Cieszyński
Data wpływu: 18-04-2025
Szanowny Panie Premierze,
premier Donald Tusk ogłosił wprowadzenie programu dobrowolnych szkoleń wojskowych, które mają być dostępne dla wszystkich dorosłych obywateli Polski, ze szczególnym uwzględnieniem mężczyzn, choć nie wykluczono udziału kobiet. W swoim wystąpieniu w Sejmie w dniu 7 marca 2025 r. premier wskazał, że trwają prace nad modelem tych szkoleń, który ma być gotowy do końca roku, a ich celem jest przygotowanie półmilionowej armii, w tym rezerwistów, na wypadek konfliktu. Podkreślił, że będzie system oparty na dobrowolności, wzorowany m.in. na modelu szwajcarskim. W kolejnych wypowiedziach, m.in. podczas posiedzenia Rady Ministrów 11 marca, zapowiedział, że do 2027 r. Polska osiągnie zdolność przeszkolenia 100 tys. ochotników rocznie, oferując zachęty takie jak już obowiązujące wynagrodzenie czy możliwość uzyskania prawa jazdy na pojazdy ciężarowe. Jednocześnie premier wskazał, że oferta szkoleń będzie otwarta dla kobiet, choć wojna „ze względu na warunki fizyczne” kojarzona jest bardziej z mężczyznami.
Z kolei generał Mirosław Bryś, były szef Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, twierdzi, że wszystkie potrzebne plany szkoleniowe już istnieją i wystarczy je wdrożyć. Jednak obecne kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej wydaje się niechętne korzystaniu z tych gotowych rozwiązań, co rodzi pytania o spójność i cele działań rządu w tej sprawie.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Jakie konkretne zachęty, poza wymienionymi wynagrodzeniem i prawem jazdy, planuje rząd, aby skłonić obywateli do udziału w dobrowolnych szkoleniach wojskowych?
Jaki będzie szczegółowy program tych szkoleń – zarówno zasadniczych (miesięcznych), jak i krótszych (np. jednodniowych czy weekendowych) – oraz jakie umiejętności mają nabyć uczestnicy?
Kto dokładnie będzie pełnił rolę instruktorów w tym programie? Czy planuje się wykorzystanie weteranów, jak sugerował premier, a jeśli tak, to w jaki sposób ich potencjał zostanie zaangażowany?
Jakie kryteria będą musiały spełnić osoby chcące wziąć udział w szkoleniach (np. wiek, stan zdrowia)?
Jaką rolę rząd i Ministerstwo Obrony Narodowej widzą dla kobiet w wojsku w ramach tego programu? Czy planuje się dla nich specjalne zadania, np. w logistyce, łączności, służbie medycznej czy innych obszarach, czy też szkolenie będzie przeprowadzone bez różnicowania ze względu na płeć?
Jak ministerstwo odnosi się do słów generała Mirosława Brysia, który twierdzi, że wszystkie potrzebne plany szkoleniowe już istnieją i wystarczy je zrealizować? Dlaczego, mimo tych gotowych planów, resort przygotowuje nowy model od podstaw, co wydłuża czas wdrożenia, zamiast skorzystać z istniejących rozwiązań?
Z wyrazami szacunku
Janusz Cieszyński