do ministra sprawiedliwości, ministra - członka Rady Ministrów, koordynatora służb specjalnych
w sprawie doprecyzowania zasad stosowania kajdanek zespolonych, na przykładzie byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, podczas jej zatrzymania
Zgłaszający: Michał Moskal, Dariusz Stefaniuk
Data wpływu: 24-04-2025
Szanowny Panie Ministrze,
doniesienia medialne dotyczące tej sprawy poruszyły opinię publiczną, budząc poważne wątpliwości co do legalności i etyczności działań funkcjonariuszy. Zatrzymanie Pani Anny Wójcik, przeprowadzone z nadzwyczajną demonstracją siły, nosi znamiona działań represyjnych i upokarzających, a jego przebieg budzi pytania o zgodność z zasadami proporcjonalności i poszanowania godności osoby zatrzymanej.
Zgodnie z art. 15 ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 2024 poz. 138), środki przymusu bezpośredniego, takie jak kajdanki zespolone, mogą być stosowane wyłącznie w ściśle uzasadnionych przypadkach, takich jak agresja, czynny opór, próba ucieczki lub bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia bądź wolności. Nie ma jednak żadnych przesłanek wskazujących, by Pani Anna Wójcik w chwili zatrzymania wykazywała tego typu zachowania, które usprawiedliwiałyby użycie tak drastycznego środka przymusu.
Zastosowanie kajdanek zespolonych wobec kobiety, matki ciężko chorego dziecka i osoby współpracującej z wymiarem sprawiedliwości, budzi zasadne pytania o rzeczywisty cel tej interwencji: czy była to konieczność procesowa, czy też pokaz siły mający na celu publiczne upokorzenie i zastraszenie? Sytuacja ta staje się szczególnie bulwersująca w świetle wypowiedzi obecnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, który w 2019 roku, w sprawie mordercy 10-letniej dziewczynki K. w Mrowinach, krytykował użycie kajdanek zespolonych, stwierdzając: „Nie były potrzebne kajdanki zespolone ani chwyt obezwładniający. Zatrzymany nie stawiał oporu” oraz „Użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa”[1]. Jeśli takie działania są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa, dlaczego wobec Pani Anny Wójcik zastosowano podobne środki, naruszając jej godność i wywołując cierpienie jej oraz jej syna?
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:
Panie Ministrze, stosowanie prawa powinno opierać się na zasadzie proporcjonalności, poszanowaniu godności człowieka oraz elementarnym poczuciu sprawiedliwości. W przeciwnym razie działania władzy przestają być służbą, a stają się represją. Proszę o udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania w terminie przewidzianym Regulaminem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Z poważaniem
Michał Moskal
[1] https://www.rp.pl/dobra-osobiste/art1271621-rpo-o-naduzyciach-policji-ws-traktowania-podejrzanego-o-zabojstwo-dziewczynki-z-mrowin (stan na dzień: 23.04.2025 r.)