do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie podniesienia standardów bezpieczeństwa na obszarach wodnych
Zgłaszający: Robert Warwas
Data wpływu: 25-04-2025
Szanowny Panie Ministrze,
woda od zarania dziejów przyciągała skupiska ludzkie – wykorzystaniem jej potencjału zarówno do celów gospodarczych, bytowych, jak i rekreacyjnych. Zagłębie Dąbrowskie to region, który pomimo nasycenia przemysłową infrastrukturą może się poszczycić szeroką działalnością na rzecz rozbudowy infrastruktury, bazując m.in. na zasobach wodnych. Znajduje się w nim kilka dużych (o powierzchni od 90 do 550 ha) zbiorników wodnych, niebędących drogami wodnymi, stanowiących jednak znaczny potencjał infrastruktury wodnej (np. retencyjny).
Wykorzystanie zasobów wodnych i możliwości rozwoju miało regulować znowelizowane Prawo wodne, które w 2007 roku zastopowane zostało w pierwszym projekcie i w latach 2007-2015 odłożone zostało na półkę. Tylko argumentacja wspólnotowa w 2014 r. i działania podjęte w 2015 r. doprowadziły do II edycji nowelizacji Prawa wodnego.
Na długo przed regulacjami Prawa wodnego pojawiły się (w 2011 roku) regulacje ustawowe mające dopełnić standardów bezpieczeństwa na całych obszarach wodnych. Próżno jednak w treści samej ustawy lub w delegacjach ustawowych do wydawania rozporządzeń szukać regulacji zagadnień bezpieczeństwa na obszarach wodnych innych jak kąpieliska i pływalnie – nie ma nic o wodach otwartych. Brak jest zabezpieczenia infrastrukturalnego (oznakowania), zasad korzystania z obszarów wodnych niebędących drogami wodnymi. Umniejszono rangę ratownika wodnego, „zamykając go“ tylko do wyznaczonego obszaru wodnego, a nie dla całego obszaru wodnego. Na wodzie otwartej przez lata powstała całkowita samowolka i bałagan, raz po raz czytamy doniesienia medialne o treści: „skuter uderzył w ponton – są ranni“, „utonął ojciec ratujący dziecko, które wypadło z łodzi – bo nie miał kamizelki“. Na szlakach wodnych pojawiły się hauseboaty – jednostki określane przez wodniaków jako „pływające kredensy“, które można prowadzić bez uprawnień.
Mając na uwadze powyższe, zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytanie:
Czy w ministerstwie są planowane działania w zakresie podniesienia standardów bezpieczeństwa na obszarach wodnych, aby osiągnął poziom i jakość adekwatną do potrzeb i oczekiwań użytkowników wód w zakresie:
- oznakowania obszarów wodnych niebędących drogami wodnymi – obecne oznakowanie dotyczy tylko pływalni i dróg wodnych,
- wyznaczenia standardów obsługi oraz wyposażenia przystani i marin gwarantujących użytkownikom bezpieczne warunki (apteczka, deska, defibrylator) – w aktualnym stanie prawnym nikt nie ma obowiązku wyposażenia siebie, łodzi i zaplecza przystani w środki pierwszej pomocy,
- przywrócenia obowiązku posiadania karty pływackiej i szkolenia z zakresu pierwszej pomocy administratorów przystani,
- właściwego zabezpieczenia łodzi w kamizelki asekuracyjne – nie tylko posiadanie ich na wyposażeniu łodzi czy skutera, ale użytkownicy mają je mieć na sobie, a nie w bakiście lub pod pokładem,
- kryteriów organizacji imprez na wodzie (regaty, spływy) – obowiązek zgłaszania imprez, stosowanie zabezpieczenia sprzętowego, przywracając tym samym rangę ratownictwa wodnego specjalistycznym i zweryfikowanym podmiotom?