Interpelacja nr 9601

do ministra kultury i dziedzictwa narodowego

w sprawie finansowania i organizacji obchodów upamiętniających zatopienie niemieckich statków w Gdyni

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 28-04-2025

Szanowna Pani Minister,

z najwyższym niepokojem przyjąłem informację o organizacji w Gdyni uroczystości upamiętniających 80. rocznicę zatopienia niemieckich statków pasażerskich „Wilhelm Gustloff”, „Steuben” i „Goya”, w których udział wzięła także prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek.

W sytuacji, gdy Polska nie otrzymała dotąd od Niemiec żadnych reparacji za gigantyczne straty wojenne - obejmujące śmierć około 10 milionów obywateli, utratę jednej trzeciej terytorium państwa oraz 40 lat narzuconej okupacji sowieckiej - tego rodzaju wydarzenia budzą głębokie oburzenie i wątpliwości co do właściwego zarządzania polityką historyczną oraz środkami publicznymi.

Pragnę przypomnieć, że teren Gdyni i Pomorza był w latach 1939-1945 miejscem bezprzykładnych zbrodni niemieckich, takich jak:

- Zbrodnie w Piaśnicy – masowe egzekucje polskiej inteligencji, nauczycieli, duchowieństwa, kaszubskich patriotów oraz pacjentów szpitali psychiatrycznych (łącznie około 12-14 tysięcy ofiar).
- Obóz przejściowy w Gdyni (Dulag Gotenhafen) – miejsce przetrzymywania i brutalnego przesiedlania tysięcy Polaków na roboty przymusowe w głąb Niemiec.
- Eksterminacja w ramach „Intelligenzaktion Pommern” – planowe wymordowanie polskich elit Pomorza, w tym działaczy społecznych, samorządowców i nauczycieli.
- Zbrodnie w Szpęgawsku – egzekucje kilku tysięcy Polaków, w tym dzieci, w lasach koło Starogardu Gdańskiego.
- Wysiedlenia z Gdyni – przymusowe wyrzucanie tysięcy polskich rodzin z domów w celu „oczyszczenia” przestrzeni miejskiej dla osadników niemieckich (Gdynia miała stać się „Gotenhafen”).
- Zagłada polskich duchownych – zamordowanie kilkuset kapłanów diecezji chełmińskiej, m.in. w obozach koncentracyjnych Stutthof, Sachsenhausen i Dachau.
- Masowe deportacje Kaszubów i Polaków – wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa lub na roboty przymusowe w głąb Rzeszy.
- Zbrodnie w obozie Stutthof – obóz koncentracyjny pod Gdańskiem, gdzie zamordowano dziesiątki tysięcy więźniów, w tym mieszkańców Pomorza.

To właśnie te fakty powinny dominować w polskiej polityce pamięci. To polskie ofiary zasługują na priorytetowe i godne upamiętnienie, a nie wydarzenia ukazujące Niemców w roli ofiar wojny, wojny którą sami wywołali.

W tej sytuacji zasadne jest pytanie, czy środki publiczne - zarówno centralne, jak i samorządowe - nie są marnotrawione na działania, które osłabiają polską politykę pamięci narodowej.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1. Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego lub jednostki mu podległe współfinansowały, patronowały lub w inny sposób wspierały organizację obchodów upamiętniających zatopienie niemieckich statków w Gdyni?

2. Czy ministerstwo prowadzi nadzór i ocenę, czy środki publiczne nie są wydatkowane na projekty godzące w polską rację stanu oraz pamięć historyczną?

3. Czy na uroczystości upamiętniających 80. rocznicę zatopienia niemieckich statków pasażerskich przypomniano o polskich ofiarach niemieckiej okupacji, takich jak ofiary zbrodni w Piaśnicy, w Szpęgawsku, deportacji Kaszubów, wysiedleń z Gdyni oraz egzekucji duchowieństwa?

4. Czy ministerstwo planuje zwiększyć wsparcie dla inicjatyw upamiętniających polskie ofiary niemieckiej okupacji na Pomorzu i innych terenach?

5. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie kryteriów uniemożliwiających finansowanie wydarzeń upamiętniających niemieckie cierpienia w sposób oderwany od kontekstu ich własnej odpowiedzialności za wywołanie wojny?