do ministra klimatu i środowiska
w sprawie działań Ministerstwa Klimatu i Środowiska przeciwko interesom mieszkańców Pogórza Przemyskiego i Bieszczadów
Zgłaszający: Andrzej Tomasz Zapałowski
Data wpływu: 16-01-2024
Pani Minister,
jednym z podstawowych zadań Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest prowadzenie takiej polityki w środowisku przyrodniczym, aby chronić przyrodę, zwracając także uwagę na to, aby nie pogarszać przy tym bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców. Przez kilkadziesiąt lat państwo polskie doprowadziło na terenach, gdzie było przeludnienie na przełomie XIX i XX w., do sytuacji, w której lasy i gospodarka leśna uzyskały standardy przewyższające średnią europejską. Zarówno wiek lasów, jak i ich jakość na terenie Pogórza Przemyskiego i Bieszczadów osiągnęły najwyższy poziom. Wszystko to odbywało się przy odpowiedniej gospodarce leśnej i przy uwzględnieniu potrzeb gospodarczych i zawodowych mieszkającej tutaj ludności.
Obecne zamiary zburzenia tej równowagi poprzez ideologiczne założenia określonych środowisk doprowadzą do daleko idącej ingerencji w przyrodzie, a przede wszystkim w środowisku społecznym.
Jedną z podstawowych funkcji lasów jest właśnie funkcja społeczna. Dzięki prowadzeniu zrównoważonej gospodarki leśnej przez nadleśnictwa oraz samych mieszkańców na omawianym obszarze w namacalny sposób możemy doświadczyć wielu udogodnień, jakie zostały oddane społeczeństwu za darmo. Zbudowanie wielu ścieżek przyrodniczych, wieży widokowej, wiat, wybudowanie zagrody pokazowej dla żubrów, wybudowanie trasy narciarskiej i wielu innych nie byłoby możliwe gdyby nie finansowanie, które pochodzi z zrównoważonej gospodarki leśnej. Dzisiaj to zlokalizowane tam nadleśnictwa są magnesem dla turystów, którzy mogą przyjechać na Pogórze Przemyskie i w Bieszczady i bez żadnych ograniczeń mogą korzystać z daru, jakim jest las. Sposób gospodarowania jest prowadzony tak, aby była utrzymana ciągłość istnienia drzewostanów, w znakomitej większości wykorzystując odnowienia naturalne. Ten sposób prowadzenia gospodarki leśnej pozwala zaspokoić potrzeby na wielu płaszczyznach i daje nam wiele korzyści z lasu; produkuje tlen, oczyszcza powietrze, jest miejscem uprawiania sportów, obdarowuje nas bogactwem grzybów, jagód, ziół, dostarcza drewna, pomaga nam się odprężyć, jest miejscem życia wielu gatunków roślin i zwierząt, które tak lubimy podziwiać podczas spacerów, reguluje gospodarkę wodną itd.
Pozyskanie drewna w nadleśnictwach odbywa się na podstawie umów zawartych pomiędzy zakładami usług leśnych a nadleśnictwami. Decyzja Pani Minister spowodowała, iż umowy, jakie były zawarte na rok 2024, zostały bez mała zerwane, gdyż uległy znaczącym zmianom, które skutkują niewywiązaniem się z umowy. Niektóre zamówienia z umowy zostały zredukowane o 50, 70, a czasem 100%. Przedsiębiorcy leśni zostali zwyczajnie oszukani przez ministerstwo. Pani Minister obiecała bowiem, po pierwsze, konsultacje ze wszystkimi stronami w tej sprawie, których nie było, a po drugie, ingerencja w redukcję umowy miała nie przekraczać wartości 20-30%.
Zastanawiające jest, czy Pani Minister ma świadomość tragedii mnóstwa rodzin, do jakich doprowadziła tym poleceniem, które skutkuje tym, iż przedsiębiorcy leśni z dnia na dzień zostali bez środków do życia i często z kredytami sięgającymi nawet po kilka milionów złotych, które zostały zaciągnięte m.in. na modernizację i zakup maszyn do pracy w lesie, a rata miesięczna wynosi nawet do 24 000 zł. Co to oznacza? Często w tym wypadku będzie to oznaczać, iż jedyny żywiciel rodziny pójdzie do więzienia, jego rodzina zostaje skazana na skrajną biedę, ubóstwo, wykluczenie społeczne, a majątek zlicytowany przez komornika i wyprzedany…
W chwili obecnej zarówno przedsiębiorcy, jak i ich pracownicy zostali skazani na emigrację zarobkową, i to w środku zimy, a jak wiadomo, są to tereny mało przyjazne zimową porą. Nie da się ukryć, iż działanie Pani Minister będzie miało ujemne skutki finansowe także dla budżetu państwa polskiego.
W związku z powyższym proszę odpowiedzieć na pytania: