do ministra spraw zagranicznych
w sprawie "Kamienia Pamięci dla Polski 1939-1945" w Berlinie
Zgłaszający: Dariusz Matecki
Data wpływu: 05-05-2025
Radom, 17.04.2025 r.
Niemcy za wymordowanie kilku milionów Polaków, zniszczenie naszej gospodarki, zrównanie z ziemią polskich miast - w tym stolicy - za palenie ludzi w piecach, za grabież naszych dóbr kultury nigdy nie zapłacili, nigdy nie ponieśli za to odpowiedzialności. Obecny rząd kierujący naszym państwem za premiera obrał sobie wnuka armii, która dokonywała tych zniszczeń i okropieństw wojennych. Być może to jest powodem zaniechania dochodzenia roszczeń wojennych od potomków morderców.
Niemcy do dzisiaj nie postawili nawet pomnika upamiętniającego wymordowanych Polaków. W zakresie polityki historycznej od lat robią wszystko, żeby zmyć z siebie odpowiedzialność za te zbrodnie, niestety znajdując w Polsce zwykłych zdrajców, którzy Polaków nazywali „współsprawcami”.
Dziś Niemcy posunęli się kolejny raz do pokazania totalnej pogardy wobec Polski, prezentując „Kamień Pamięci dla Polski 1939-1945”. Zamiast pomnika na okrągłą rocznicę zakończenia II wojny światowej postawią znaleziony na polu kamień. Czy ma to być symbol tego, co Niemcy zostawili w Warszawie? Czy może symbol tego, co rząd Donalda Tuska zostawi (znów) w Polsce po swoich rządach? W dniu prezentacji tego „kamienia” kanclerz Olaf Scholz zamieścił w mediach społecznościowych film, na którym Donald Tusk chyli przed nim czoła. To jest symbol.
Donald Tusk przed wyborami mówił, że tylko on jest w stanie uzyskać od Niemiec reparacje. Po wyborach niemal zrzeka się tych reparacji. Dlaczego znów okłamał Polaków? Kiedy Polska uzyska reparacje wojenne od Niemiec? Czy może ten „kamień” i tysiące przerzuconych nielegalnie migrantów to są te tuskowe reparacje?
Czy polska dyplomacja odpowie Niemcom, że zaprezentowany „kamień” to kpina z polskich ofiar wojennych, w tym polskich Żydów, których Niemcy masowo mordowali?
Dariusz Matecki