do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie kryzysu producentów i przetwórców porzeczek, do którego doprowadziła bierność polskiego rządu
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 09-05-2025
Szanowny Panie Premierze,
z ogromnym niepokojem i oburzeniem obserwuję kryzys, z jakim w trybie nagłym zmagają się polscy producenci owoców jagodowych, w szczególności porzeczek, oraz krajowy sektor przetwórstwa owocowo-warzywnego. Bezpośrednim źródłem kryzysu jest rozporządzenie wykonawcze Komisji Europejskiej (UE) 2025/158 z dnia 29 stycznia 2025 r., które drastycznie obniża dopuszczalne poziomy pozostałości substancji czynnej acetamipryd – w wielu przypadkach do poziomu oznaczalności (0,01 mg/kg). Przepisy te zaczną obowiązywać od 19 sierpnia 2025 r., a ich skutki będą katastrofalne dla całego łańcucha produkcji i przetwórstwa.
Najbardziej uderzy to w polskich producentów czarnej i czerwonej porzeczki, którzy odpowiadają za około 70% całkowitej produkcji w Unii Europejskiej. Polska jest niekwestionowanym liderem w tym segmencie, zarówno pod względem powierzchni upraw, jak i ich wydajności oraz nowoczesnych technologii zbioru i przetwórstwa. W ostatnich latach zrealizowano wielomilionowe inwestycje w specjalistyczne zakłady koncentratów, mrożonek, soków NFC, a także linie sortownicze i chłodnie. To wszystko jest dziś zagrożone utratą wartości i funkcji gospodarczej – w wyniku zaniechań rządu.
Rozporządzenie to było konsultowane w 2024 roku – i to właśnie wtedy był czas, aby podjąć działania dyplomatyczne, uruchomić procedury ochrony interesu krajowego, wnioskować o wyjątki sektorowe lub okresy przejściowe. Niestety, rząd Donalda Tuska nie tylko nie podjął skutecznych działań, ale de facto zignorował sygnały ostrzegawcze płynące od organizacji branżowych i instytutów naukowych.
Dziś, na kilka miesięcy przed wejściem w życie nowych norm, rząd nadal nie przygotował żadnego planu rekompensat, żadnych mechanizmów wsparcia, żadnych działań osłonowych. Wartość rynkowa zagrożonych surowców i produktów – według branżowych analiz – sięga 4 miliardów złotych, a tysiące gospodarstw rodzinnych i firm przetwórczych mogą stanąć na krawędzi bankructwa.
Skala zaniechań i ich skutki są porażające. Jeśli działania osłonowe nie zostaną uruchomione natychmiast, będziemy świadkami nie tylko załamania eksportu, ale i upadku całego, starannie budowanego przez dekady sektora gospodarki rolnej i przetwórczej. Czy naprawdę interes narodowy jest dla rządu kwestią drugorzędną wobec biernego przyjmowania decyzji instytucji europejskich, nawet jeśli prowadzą one do unicestwienia całych branż?
W związku z powyższym proszę Pana Premiera o odpowiedź na następujące pytania: