do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie kryteriów powoływania członków rad narodowych instytucji kultury, na przykładzie powołania Barbary Engelking do Rady Muzeum Auschwitz-Birkenau mimo jej haniebnych i skandalicznych wypowiedzi uderzających w pamięć historyczną i godność narodu polskiego
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Anna Gembicka, Iwona Ewa Arent, Joanna Borowiak, Anita Czerwińska, Przemysław Drabek, Bronisław Foltyn, Piotr Gliński, Łukasz Kmita, Anna Kwiecień, Sebastian Łukaszewicz, Kacper Płażyński, Rafał Romanowski, Paweł Sałek, Jarosław Sachajko, Dariusz Stefaniuk, Marek Suski, Krzysztof Szymański, Andrzej Śliwka, Jacek Świat, Ryszard Wilk, Tadeusz Woźniak
Data wpływu: 15-05-2025
W ostatnich dniach opinię publiczną zbulwersowała informacja o powołaniu Barbary Engelking do Rady Muzeum Auschwitz-Birkenau – instytucji o charakterze narodowym i symbolicznym, strzegącej prawdy o niemieckim ludobójstwie, jakiego dokonano na terenie okupowanej Polski w czasie II wojny światowej.
Jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej, w imieniu wyborców i milionów Polaków, wyrażam stanowczy sprzeciw wobec tej decyzji, która odbierana jest jako policzek wymierzony polskim bohaterom ratującym Żydów, a także wszystkim ofiarom II wojny światowej – niezależnie od narodowości.
Barbara Engelking w swojej publicznej działalności niejednokrotnie deprecjonowała postawę Polaków w czasie okupacji niemieckiej, a najbardziej oburzająca – i moim zdaniem absolutnie dyskwalifikująca z funkcji publicznych – jest jej wypowiedź, której fragment pozwalam sobie przytoczyć dosłownie:
„Dla Polaków śmierć to była kwestia biologiczna, naturalna, śmierć jak śmierć. Dla Żydów to była tragedia, dramatyczne doświadczenie, metafizyka”.
Czy to jest żart? Czy to ma być autorytet, który współtworzy politykę pamięci w instytucji o takim znaczeniu jak Muzeum Auschwitz-Birkenau? Czy rząd Donalda Tuska na poważnie uważa, że tego rodzaju wypowiedzi kwalifikują osobę do reprezentowania Polski przed światem jako członka rady muzeum, które ma być bastionem prawdy i szacunku wobec ofiar?
Słowa te, wypowiedziane w kontekście Holocaustu i zbrodni niemieckiej, przedstawiają Polaków jako naród pozbawiony empatii, godności i wrażliwości, co jest nie tylko kłamstwem, ale także brutalnym atakiem na zbiorową pamięć narodową. To pogarda ubrana w pseudonaukowy ton.
Zadaję więc pytania:
Kto podjął decyzję o powołaniu Barbary Engelking do Rady Muzeum Auschwitz-Birkenau? Czy była to decyzja polityczna, czy merytoryczna?
Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego weryfikowało wcześniej publiczne wypowiedzi tej osoby, w tym te najbardziej kontrowersyjne i krzywdzące dla narodu polskiego?
Czy rząd uważa, że osoba, która głosi tak skrajnie antypolskie poglądy, powinna reprezentować Polskę i brać udział w kształtowaniu narracji historycznej w najważniejszym muzeum martyrologicznym w naszym kraju?
Jakie kryteria kompetencyjne i moralne są obecnie przyjmowane przy powoływaniu członków rad narodowych instytucji kultury, w tym Muzeum Auschwitz-Birkenau?
Nie można pozwolić, aby ludzie o skrajnie pogardliwym podejściu do polskiej historii reprezentowali nasze państwo w instytucjach o tak wielkim znaczeniu moralnym i symbolicznym.