10. kadencja, 1. posiedzenie, 5. dzień (28-11-2023)

Oświadczenia.

Poseł Grzegorz Lorek (tekst niewygłoszony):

    W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. rozpoczęło się powstanie listopadowe. Zasięgiem swoim objęło Królestwo Polskie, część Litwy, Żmudzi i Wołynia. Główną przyczyną wybuchu powstania listopadowego było nieprzestrzeganie przez władców Imperium Rosyjskiego postanowień konstytucji Królestwa Polskiego z 1815 r.

    Aleksander I w 1819 r. zniósł wolność prasy i wprowadził cenzurę prewencyjną, m.in. rozpoczęło się prześladowanie członków Towarzystw Filomatów i Filaretów. W 1825 r. cesarz zlikwidował jawność obrad sejmowych. 17 października 1830 r. rozkazał przygotowanie mobilizacji alarmowej wojska Królestwa Polskiego i rosyjskiego. 28 listopada dotarła do Królestwa Polskiego wieść o upadku prorosyjskiego rządu Wielkiej Brytanii księcia Wellingtona. Jednocześnie już 23 listopada członkowie sprzysiężenia podchorążych byli ostrzeżeni o ich dekonspiracji i przygotowanych aresztowaniach. Sygnałem do wybuchu powstania miał być pożar browaru na Solcu i kamienicy przy ul. Dzikiej. Powstanie wybuchło wieczorem ok. godz. 18 29 listopada 1830 r., gdy ppor. Piotr Wysocki wszedł do Szkoły Podchorążych Piechoty w Łazienkach, przerwał zajęcia, wyprowadzając podchorążych na miejsce zbiórki, pod pomnik króla Jana III Sobieskiego. Grupa 18 spiskowców, złożona głównie z młodych inteligentów, wraz z częścią podchorążych, zaatakowała Belweder, rezydencję wielkiego księcia. Jednakże Konstanty zdołał się przed napastnikami ukryć. Powstańcy z pomocą pospólstwa i plebsu warszawskiego zdobyli Arsenał. Następnego dnia, wraz z uzbrojoną ludnością cywilną, opanowali stolicę. W ten sposób spisek wojskowy przekształcił się w powstanie.

    Wielki książę Konstanty z częścią wiernych mu generałów i wojsk wycofał się z Warszawy do karczmy na Wierzbnie, nie podejmując działań przeciwko powstańcom. Rok później powstanie upadło. Do klęski powstania i przegrania wojny w dużym stopniu przyczynili się niewierzący w możliwość zwycięstwa i w gruncie rzeczy lojalistycznie nastawieni wobec cesarza arystokratyczni przywódcy polityczni, m.in. Adam Jerzy Czartoryski oraz dowódcy: generałowie Józef Chłopicki, Jan Skrzynecki, Jan Krukowiecki, Henryk Dembiński i Maciej Rybiński. Nie można też zapominać o przewadze militarnej Rosji i braku większego wsparcia ze strony ludności chłopskiej, wobec negatywnego stanowiska szlacheckich, konserwatywnych władz powstańczych w sprawie uwłaszczenia i likwidacji pańszczyzny na wsi. Powstańcy nie doczekali się też pomocy z zewnątrz, a rządy państw europejskich napiętnowały powstańców jako wichrzycieli i zdrajców. Po upadku powstania cesarz Mikołaj I Romanow wypowiedział słowa: Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków.


Przebieg posiedzenia