10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)

8. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku.

Poseł Adam Dziedzic:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zakładając, że moi przedmówcy poruszą zagadnienia kluczowe dla polskiej polityki europejskiej, relacji atlantyckich czy wojny w Ukrainie, zamierzam w swoim wystąpieniu odnieść się do tych zagadnień, które także są bardzo ważne i nie mogą być pominięte, choćby takich jak strategia migracyjna.

    W warunkach kryzysu demograficznego, w sytuacji, w której brak jest możliwości szybkiej poprawy, niezbędne staje się takie przemodelowanie polityki polonijnej, które pozwoli nam dzisiaj na zmianę tego stanu. Powinno to nastąpić choćby poprzez wprowadzenie nowych form i metod w polityce polonijnej. W ciągu ostatnich 30 lat poza wprowadzeniem ustawy o Karcie Polaka nie reformowano zasadniczej polityki dotyczącej Polonii. W obecnej sytuacji istnieje zatem pilna potrzeba reformy całej strategii, wprowadzenia nowych, sprawnych, wydajniejszych instrumentów i przeglądu obecnie funkcjonujących. Zwłoka w tym zakresie spowoduje bowiem to, że z każdym rokiem będzie maleć szansa sprowadzenia osób z polskim pochodzeniem, gdyż w procesie adaptacji kulturowej wtopią się oni w społeczności, w których żyją.

    Warto podać przykład kilkudziesięciotysięcznej diaspory w Kazachstanie, ponieważ niezależnie od posiadanych dokumentów potwierdzających polskie pochodzenie na tyle można szacować liczbę osób posiadających polskie korzenie. Podobnie wygląda sytuacja w wielu innych krajach: w Brazylii, na Białorusi, w Ukrainie. Zasadne wydaje się zatem ułatwienie młodzieży z tych krajów nauki w Polsce na wszystkich możliwych poziomach. Mam tu na myśli tych, którzy wykazują jakikolwiek ślad polskiego pochodzenia i którym bliskie są wartości naszego kręgu kulturowego. Musimy pamiętać, że wiele z tych osób bezpowrotnie utraciło dokumenty potwierdzające polskie pochodzenie lub ich już nie ma. Skoro jednak tak łatwo przyszło nam szastać wizami, nie potrafię sobie wyobrazić, dlaczego nie potrafimy sprawnie działać wobec potomków naszych rodaków.

    Niezbędne wydaje się też uporządkowanie kwestii związanej choćby z funkcjonowaniem telewizji Biełsat. Rola MSZ-etu musi być tu bardziej wyrazista. Być może należy rozważyć nadawanie części programów tej stacji w języku rosyjskim w jeszcze większym zakresie, tak aby nasz przekaz kierowany na Wschód był bardziej zdecydowany i bardziej ofensywny. Rozważyć należy również emisję programów polonijnych za pośrednictwem Internetu w jeszcze szerszej niż dotychczas formule.

    Wysoka Izbo! Zmieniająca się geografia gospodarcza i polityczna świata wymusza rewizję sposobu prowadzenia polityki ekonomicznej i jej kierunków. Musimy większą uwagę zwrócić choćby na kontynent afrykański, stworzyć tam nowe placówki dyplomatyczne i rozwijać istniejące. Sytuację dobrze obrazują dane statystyczne, choćby tzw. współczynnik dzietności, który np. jeśli chodzi o Nigerię, wynosi 57 dzieci na 1 tys. urodzonych na świecie. Wsparcie nowych kierunków eksportu może stać się antidotum na pojawiający się problem nadwyżki płodów rolnych i przetworzonych produktów spożywczych. Jednocześnie takie działanie stanie się motorem dalszego rozwoju naszej gospodarki, umożliwi funkcjonowanie polskiego rolnictwa oraz wielu firm z branży spożywczej i przetwórczej bez zagrożeń, z którymi przychodzi im się teraz mierzyć.

    Zgodnie ze scenariuszem, jakiego realizacji wszyscy byśmy sobie życzyli, oczekiwane zakończenie wojny w Ukrainie oznaczać będzie rozpoczęcie procesu akcesyjnego tego kraju do Unii Europejskiej. Ten proces powoli się rozpoczyna. Widzimy w obecnym czasie, że integracja gospodarki ukraińskiej z europejską nie będzie należała do łatwych, nie należy do łatwych. To właśnie na polskiej dyplomacji spocznie zadanie takiego prowadzenia negocjacji, by skutki, w szczególności dla polskiego rolnictwa, nie były katastrofalne. Absolutnie nie zamierzam swoją wypowiedzią wywoływać żadnego strachu. Pragnę tylko uzmysłowić, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy kiedyś będą prowadzić te negocjacje.

    Okresy przejściowe i kwoty produkcyjne muszą zabezpieczać rynek Unii Europejskiej, ale w szczególności rynek Polski jako będący w najbliższym sąsiedztwie oddziaływania. Trzeba ustalić mechanizmy, które doprowadzą do wyrównania warunków konkurencji. Jesteśmy bowiem w piątce najludniejszych państw w Europie. To my musimy określać, czym jest Europa. To my odpowiadamy za to, jak i kiedy Europa będzie się integrować. Prace przygotowawcze należy rozpocząć niezwłocznie i dołożyć wszelkich starań, aby efekt końcowy odpowiadał polskim oczekiwaniom.

    Na koniec poruszę jeszcze kwestię toczącej się wojny rosyjsko-ukraińskiej i zapewnienia bezpieczeństwa naszego kraju. Ta wojna uzmysłowiła nam, że nie żyjemy w świecie bez zagrożeń. Sąsiadujemy z Rosją i Białorusią, które są niestabilne i nie przestrzegają praw człowieka, dlatego nie możemy wybierać dziś pomiędzy relacjami z partnerami z Unii Europejskiej a współpracą ze Stanami Zjednoczonymi. Rozwój i bezpieczeństwo naszego kraju muszą być oparte na współpracy transatlantyckiej oraz europejskiej. Te dwa elementy muszą się ze sobą zazębiać, muszą się uzupełniać.

    Nie stosujmy polityki krzyku. Zmieńmy ją w dialog i współpracę. Poprzez sojusze osiągniemy maksimum wsparcia wojskowego, politycznego i ekonomicznego. Nasza polityka zagraniczna musi także uzmysławiać, szczególnie krajom Europy Zachodniej, konieczność wsparcia działań na rzecz szeroko rozumianej pomocy militarnej. Europa i świat muszą to zrozumieć, uwzględnić naszą rolę i położenie, aby właściwego znaczenia nabrały słowa: Polska silna Unią Europejską, Europa wzmocniona stabilną, silną i wiarygodną Polską. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia