10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)
8. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku.
Poseł Marek Krząkała:
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W dzisiejszej debacie chciałem skupić się na relacjach polsko-niemieckich. Niestety w ostatnich latach zostały one mocno nadwyrężone i ochłodzone. Na potrzeby wewnętrznej polityki, kosztem łamania praworządności poprzedni rząd znalazł sobie wroga w Brukseli i w Berlinie. Dawał temu wyraz zarówno w publicznych wystąpieniach prominentnych polityków PiS, jak i w kontrolowanych przez siebie pseudopublicznych mediach, w których niemal codziennie wylewały się fale hejtu i antyniemieckiej nagonki, nie tylko w okresie kampanii wyborczej. Można sobie zadać pytanie: Czemu i komu miało to służyć? Z tego, co słyszę w tej debacie, PiS nie wyciągnął żadnych wniosków ze swojej błędnej polityki i żyje w swojej iluzji.
Taka skrajnie nieodpowiedzialna postawa była wbrew polskiej racji stanu, a przede wszystkim wbrew naszemu bezpieczeństwu, bo celowe konfliktowanie nas z Unią i jej członkami dobrze przyjęte było tylko na Węgrzech i w Moskwie. Może jeszcze partie Marii Le Pen i Salviniego oraz niemiecka AfD widzą w rozbiciu Unii swój interes.
Trzeba jasno i wyraźnie podkreślić, że Niemcy są naszym sprawdzonym sojusznikiem i partnerem zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej. Szkoda, że ciągle na nowo musimy przypominać, że to zbliżenie i pojednanie zaczęło się od listu biskupów w 1965 r. i nabrało form praktycznej współpracy po 1989 r., kiedy to 35 lat temu w Polsce...
(Głos z sali: Chrzest Polski.)
...po zwycięstwie ˝Solidarności˝ odbyły się pierwsze, częściowo wolne wybory, a w Niemczech upadł mur berliński i doszło do zjednoczenia dwóch krajów.
W listopadzie obchodzić będziemy 35. rocznicę mszy pojednania w Krzyżowej, miejscu, które jest symbolem tego, co nas łączy, co doprowadziło do uznania granic i podpisania traktatu dobrosąsiedzkiego. To właśnie wspólnie z Niemcami możemy wzmocnić nasze bezpieczeństwo w ramach Trójkąta Weimarskiego, nawet jeżeli dziś strona niemiecka zwleka z przekazaniem taurusów Ukrainie. Umacnianie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony i pogłębianie współpracy wojskowej jest dla nas kluczowe wobec rosyjskiej agresji i trwającej za wschodnią granicą wojny w Ukrainie.
Naszym celem oprócz wspólnych działań na rzecz udzielania bezpośredniej pomocy Ukrainie winno stać się wzmocnienie wschodniej flanki NATO i Trójkąt Weimarski może nam w tym pomóc. Leży to w interesie Polski i w interesie całej Unii. Dlatego jednym z wyzwań naszej polityki zagranicznej jest powrót do intensywnego dialogu i współpracy z Berlinem, bez kompleksów, jak robili to poprzednicy, na płaszczyźnie politycznej, militarnej, społecznej, kulturalnej i gospodarczej.
Nasze powiązania gospodarcze są na szczęście na tyle silne, że przetrwały tę antyniemiecką nagonkę w wydaniu PiS i nie zniechęciły inwestorów. Od ponad 20 lat Niemcy są naszym pierwszym partnerem handlowym, a nasze gospodarki tworzą system naczyń połączonych. Blisko 28% naszych towarów eksportujemy właśnie do naszego zachodniego sąsiada. Jestem przekonany, że powrót do regularnych konsultacji międzyrządowych, zaplanowanych na początek lipca, okrągłego stołu w jakiejś nowej formule i forum polsko-niemieckiego przyniesie wymierne korzyści obydwu krajom.
Wśród kwestii stricte bilateralnych nie możemy stać się zakładnikiem polityki PiS i żyć tylko przeszłością. Polityka historyczna jest ważna, ale nie można sprowadzić jej tylko do reparacji i mamić opinię publiczną bilionowymi wpływami do budżetu. Rząd PiS nie zadał sobie trudu, by wyjaśnić społeczeństwu różnice między reparacjami a zadośćuczynieniem. Nigdy zresztą o żadne reparacje nie wystąpił. Na tym polega cynizm, kłamstwo i obłuda skrajnie prawicowych PiS-owskich populistów. A w kwestii zadośćuczynienia zrobić można wiele. Jestem przekonany, że oba rządy znajdą i w tej materii rozwiązanie, tym bardziej że obecny rok obfituje w szereg rocznic, a dobrej woli po obu stronach nie brakuje.
Dlatego należy wesprzeć wszystkie działania związane z budową pomnika, domu polsko-niemieckiego w Berlinie, który ma być miejscem upamiętnienia polskich ofiar nazizmu. Należy również czynić starania o zwiększenie środków na nauczanie języka polskiego w Niemczech, ale również usiąść do rozmów z mniejszością niemiecką w Polsce, z którą w ostatnich czasach poprzedni rząd nie rozmawiał. Zemściliście się na dzieciach i młodzieży, obcinając im godziny języka niemieckiego.
Nieustanego wsparcia oczekuje społeczeństwo obywatelskie i jego organizacje podejmujące różnorodne inicjatywy i realizujące wspólne projekty zorientowane na przyszłość. Dobrze, że strona polska zwiększyła środki na działalność Jugendwerku. O tym, jaka będzie Polska czy Europa za 20-30 lat, decydować będzie młode pokolenie, to, które nas ogląda dzisiaj.
Właściwie w każdej dziedzinie, od współpracy przygranicznej, samorządowej, po ochronę klimatu, powinniśmy szukać wspólnych rozwiązań. Ale najważniejsze zadanie to podejmowanie wspólnych działań na rzecz pomocy Ukrainie, na rzecz wzmocnienia Unii Europejskiej i zachowania jej jedności, stawiając czoła populistom i partiom autorytarnym, które swym działaniem chcą rozbić Unię, a tym samym pomagają w sposób mniej lub bardziej świadomy Rosji. Bo tylko wtedy Polska będzie silna i bezpieczna, na czym nam wszystkim obecnym na tej sali powinno bardzo zależeć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia